1 listopada mamy prawdziwie rodzinne święto

Sławomir Cichy
Zaduma nad grobem... To szansa na spotkanie się całej rodziny
Zaduma nad grobem... To szansa na spotkanie się całej rodziny anna arent
Już wiadomo, że długi weekend i powrót z cmentarzy we Wszystkich Świętych, będą najtragiczniejszymi dniami na naszych drogach w tym roku. Tylko do wczoraj policjanci zarejestrowali 110 wypadków, w których zginęło 17 osób. A wszystko dlatego, że jak kraj długi i szeroki przecinają go sznury aut, którymi Polacy jadą na groby bliskich i spotkać się z rodziną.

Ta coroczna wędrówka jest większa niż w Boże Narodzenie i w Wielkanoc, które tradycyjnie uznawane są za święta typowo rodzinne.

Od połowy lat 90. ubiegłego wieku w naszym kraju rodzi się coraz mniej dzieci, rodziny zaczęły się kurczyć. Podobno jest to symptom tego, że stajemy się krajem wysoko rozwiniętym. Czyżby?
Dziecko, jeszcze niedawno postrzegane jako dar od Boga, a w jesieni życia rodziców, jako ich podpora, staje się poważną ekonomiczną inwestycją.

- Wraz z kapitalizmem w ciągu ostatnich dwudziestu lat doszło do prawdziwej rewolucji obyczajowej i kulturowej. Rodziny wielopokoleniowe i wielodzietne praktycznie zniknęły z krajobrazu. Boże Narodzenie i Wielkanoc przestały być datami zjazdów rodzinnych, w których uczestniczy kilka pokoleń, bo rodziny skurczyły się. Widać to wyraźnie patrząc na nasze mieszkania. Zamiast dużego rodzinnego stołu w jadalni, aby pomieścić rodzinę podczas świątecznego śniadania, z powodzeniem wystarcza stół w otwartej na salon kuchni - mówi prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

I choć we wszystkich badaniach socjologicznych nowożeńcy deklarują chęć posiadania dwójki, a nawet trójki dzieci, to niemal powszechnym modelem polskiej rodziny jest dziś "2 plus 1", a nawet "2 plus 0".
Nic więc dziwnego, że to Wszystkich Świętych staje się uniwersalną datą gromadząca rodziny. Tyle że nie po to, by cieszyć się ze spotkania, ale po to, by nad grobami z najbliższymi powspominać życie przodków. Dlatego dzień Wszystkich Świętych dla wielu jest też świętem miłości.

- Dla mnie to wyjątkowe święto, w którym przestają być ważne spory i kłótnie, jakie wybuchają przecież w każdej rodzinie. Nad grobami w niepamięć idą uszczypliwości, przestaje być ważna kariera, pieniądze, bo śmierć unieważnia wszelkie małe sprawy, pozwala ustalić prawidłową hierarchię wartości. A na jej szycie zawsze była i pozostanie rodzina - mówi Anna Nykiel, która wczoraj przyszła na grób rodziców w Sosnowcu-Milowicach.

Polska rodzina

Jedynacy - 44,5 proc.
Rodzin z jednym dzieckiem jest ponad 3,5 mln, w tym blisko 1,2 mln to dzieci wychowywane tylko przez jedno z rodziców.
Dwoje dzieci - 37 proc.
Rodzin z dwójką dzieci jest blisko 3 mln, w tym 429 tys. to niepełne rodziny.
Troje rodzeństwa to już tylko 12 proc.
Rodzin z trójką dzieci jest mniej niż 1 mln. Niepełne stanowią znikomą ich część - jest ich niewiele ponad 11 tys.
Czworo i więcej rodzeństwa to zaledwie 6,5 proc.
W Polsce mamy 467 tys. pełnych rodzin wielodzietnych oraz 49 tys. niepełnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie