106 przeszczepionych serc i płuc w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Koniec roku z kolejnym rekordem!

Agata Pustułka
Agata Pustułka

Wideo

70 serc i 36 płuc, w tym dwa w ciągu ostatnich dwóch dni przeszczepili chirurdzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu udowadniając, że są najlepsi w Polsce

Zabrzańska kardiochirurgia kończy 2019 z bilansem 70 przeszczepionych serc i 36 płuc. W sumie wykonano tu ponad 1600 zabiegów na otwartym sercu.

Śląskie Centrum Chorób Serca udowadnia tym samym, że jest wiodącym ośrodkiem transplantacyjnym nie tylko w Polsce. Ba, ostatni przeszczep płuc odbył się wczoraj (29 grudnia), a przedostatni w święta...

- Chcemy utrzymać tę liczbę. Dawców jest niestety mniej. Mniej operacji przeprowadzono w Warszawie i Poznaniu. Mamy nadzieję, że w przyszłym my utrzymamy poziom - mówi prof. Michał Zembala, mówi kierownik Oddziału Kardiochirurgii i Transplantologii w: Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Aby było więcej dawców, bo Polacy chętnie oddają narządy bliskich do przeszczepu (w mijającym roku było zaledwie 5 odmów), trzeba większej edukacji wśród młodych lekarzy oraz lepszych wycen procedur medycznych związanych z transplantacjami.

Nie przegapcie

- Dziękuję niezliczonej grupie lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy, personelu pomocniczego, fizjoterapeutów, pracowników socjalnych... ludzi dobrego serca i wielkiej woli, którzy na ten wynik pracowali. Cieszę się, ze jestem częścią tego zespołu - napisał w mediach społecznościowych prof. Michał Zembala.

Jednym z największych sukcesów zabrzańskiej kardiochirurgii był jednoczesny przeszczep wątroby i płuc u chorego na mukowiscydozę. Pacjentem był Rafał Kowalczuk.

CZYTAJCIE TEŻ:
Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu: Rafał Kowalczuk z Katowic to pierwszy Polak po jednoczesnym przeszczepie płuc i wątroby
Pierwszy pacjent po przeszczepie sztucznego serca wychodzi ze szpitala w Zabrzu do domu

Rafał Kowalczuk z Katowic  to pierwszy Polak po jednoczesnym przeszczepie płuc i wątroby

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu: Rafał Kowalczuk z Kat...

Kiedy trafił do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, nawet samo siedzenie odbierało mu siły. Nie chodził, nie jadł, dusił się. Ważył 40 kilogramów, przy 170 centymetrach wzrostu. Dziś mężczyzna jest już w domu. Mógł cieszyć się świętami, jak obiecali mu lekarze.

Zobaczcie koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie