1518 zarzutów dla byłych strażników. To finał śledztwa ws. korupcji w Straży Miejskiej w Katowicach

Justyna Przybytek
Straznicy miejscy z Katowic masowo brali łapówki za niewypisywanie mandatów Dziennik Zachodni
1518 zarzutów dla byłych strażników. Do Sądu Rejonowego w Katowicach trafił akt oskarżenia przeciwko 73 osobom – to finał śledztwa w sprawie korupcji w katowickiej Straży Miejskiej, jakie prowadziła prokuratura Okręgowa w Katowicach. Wszyscy oskarżeni odpowiedzą za popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym. Wśród nich jest 16 byłych strażników.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach zakończyła śledztwo w sprawie korupcji w katowickiej Straży Miejskiej. Do Sądu Rejonowego w Katowicach trafił akt oskarżenia przeciwko 73 osobom, wśród nich jest 16 byłych strażników.

- Byli już funkcjonariusze Straży Miejskiej w Katowicach oskarżeni zostali o przyjmowanie w okresie od sierpnia 2012 roku do lutego 2013 roku w Katowicach korzyści majątkowych w zamian za odstąpienie od karania kierowców mandatami karnymi i punktami karnymi za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym – informuje Marta Zawada – Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Strażnicy w zamian za łapówki przymykali oko na parkowanie w miejscu niedozwolonym, wjechaniu w drogę pomimo ustawionego zakazu ruchu lub zakazu wjazdu. Kwoty łapówek wahały się od 20 do 300 złotych.

Łącznie w śledztwie strażnikom przedstawiono aż 1518 zarzutów.

Pozostali oskarżeni, czyli aż 57 osoby, to kierowcy, którzy korzyści majątkowe wręczali.

- Osoby, które łapówki wręczały nie przyznały się do popełnienia zarzucanych im czynów. Z kolei większość funkcjonariuszy Straży Miejskiej przyznało się do popełnienia zarzucanych im czynów – wyjaśnia Zawada – Dybek.
Dlatego też prokuratorzy do skierowanego do sądu aktu oskarżenia dołączyli wnioski o wydanie wyroku skazującego wobec 11 byłych strażników i wymierzenie uzgodnionej z nimi kary.

- To jest kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, grzywny oraz przepadku równowartości kwoty uzyskanej korzyści majątkowej – dodaje prokurator Marta Zawada – Dybek.

To oznacza, że układ, na jaki poszli funkcjonariusze ze śledczymi opłacił się, bowiem przestępstwo polegające na przyjmowaniu korzyści majątkowej zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do ośmiu lat.

Jak przypomina Marta Zawada – Dybek już wcześniej w śledztwie w stosunku do 96 innych osób podejrzanych - sprawców wykroczeń drogowych i osób, które wręczały łapówki, prokurator złożył do Sądu Rejonowego Katowice – Wschód w Katowicach wnioski o warunkowe umorzenie postępowania karnego prowadzonego przeciwko nim.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szybki i wściekły

tak za komuny postrzegano tą "służbę" ...

k
kazimir

nic nowego w polsce.

t
ten kraj korupcją stoi

Katowice a wcześniej Dąbrowa Górnicza to tylko wierzchołek wierzchołka piramidy. Ciekawe dlaczego komendantami na ogół zostają osoby, które musiały odejść na wcześniejszą emeryturę aby nie beknąć z kodeksu karnego?
A czy radnych interesuje czego dotyczą "interwencje" podejmowane są przez SM?

Dodaj ogłoszenie