1945 rok na Górnym Śląsku. Koniec wojennej gehenny Polacy przyjęli z radością, rozmiaru nowej nie przewidzieli

Teresa Semik

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Pierwsze czołgi Armii Czerwonej wtoczyły się do Katowic nocą z piątku na sobotę, 27 stycznia 1945 roku. Z nielicznych okien zwisały sztandary polskie, gdzieniegdzie paliło się światło. Nie było kwiatów na powitanie. Polskie orzełki na mundurach pojawiły się na ulicach Katowic dopiero dnia następnego, 28 stycznia. Wtedy to późniejsi wicewojewodowie: Stefan Wengierow i Jerzy Ziętek oglądali stan techniczny gmachu Urzędu Wojewódzkiego. Wymagał tylko uporządkowania, usunięcia zapasów broni, a zwłaszcza niemieckich hełmów, więc urzędowanie rozpoczęli nazajutrz. Pełnomocnik rządu na województwo śląskie, generał dywizji Aleksander Zawadzki zdążył już rozlokować się w willi przy Rybnickiej.

W styczniu 1945 roku

Płonęły budynki w centrum Katowic, m.in. Bank Ziemski i dom towarowy Woolworth. Prawdopodobnie zostały celowo podpalone przez żołnierzy radzieckich. Płonęły domy w centrum Bytomia, rynek z ratuszem. W Gliwicach 20 procent budynków (prawie tysiąc) legło w gruzach lub poszło z dymem, w tym starówka, kino i teatr. Masowe rozstrzeliwania dotknęły mieszkańców Śródmieścia, Sośnicy, Sobiszowic, Żernik. Zginęło ponad 800 osób. W Gliwicach przebywało około 17 tysięcy żołnierzy radzieckich. Zajęli dwa szpitale oraz 11 szkół, które też zamienili na szpitale. W dzień chodzi po ulicach w piżamach, napadali na przechodniów, wyrywali im torebki, zabierali zegarki.

Gehennę przeżyły Miechowice, dziś dzielnica Bytomia. Sowieci zamordowali tam 380 mieszkańców, idąc od domu do domu. Spalili zamek Thiele-Wincklera i wiele okazałych kamienic. Miechowice w wyniku podziału Górnego Śląska pozostały w Niemczech, ale w czasie plebiscytu w 1921 roku prawie trzy czwarte, spośród ponad sześciu tysięcy głosujących, opowiedziało się za przyłączeniem do Polski.

Marsz na Zgodę 2020: Kwiaty pod bramą dawnego obozu pracy w ...

W Przyszowicach koło Gliwic, które do 1939 roku pozostawały po polskiej stronie, czerwonoarmiści zamordowali co najmniej 69 osób w wieku od 10 do 78 lat, w tym kilku więźniów Auschwitz, którzy uciekli z marszu śmierci. Żołnierze radzieccy myśleli, że są już na terytorium niemieckim, więc na ludności cywilnej też mogą brać odwet za zbrodnie popełnione przez Niemców na ich ziemi.

W Zabrzu pretekstem do pogromu ludności było zabicie radzieckiego oficera przez młodego Niemca. W odwecie żołnierze radzieccy spalili kościół św. Ducha i okoliczne zabudowania, rozstrzelali ludzi.

Niemieccy komuniści

Niemcy przygotowywali ewakuację całej prowincji od jesieni 1944 roku. Zamierzano wywieźć nie tylko ludzi, ale również zakłady pracy. Już przystąpiono do ich demontażu, a zaprzestano dopiero 20 stycznia - nie tylko z powodu szybkiego natarcia Armii Czerwonej. Albert Speer, ulubiony architekt Hitlera, który był wówczas w Opolu, wbrew rozkazom swojego wodza zabronił niszczenia śląskiego przemysłu.

W Mysłowicach uczcili pamięć ofiar Tragedii Górnośląskiej ZDJĘCIA

Ofensywa Armii Czerwonej ruszyła znad Wisły 12 stycznia 1945 roku. Na Górny Śląsk uderzył 1. i 4. Front Ukraiński. Niemcy przeciwstawili im wojska zdecydowanie słabsze. Północną część obecnego województwa śląskiego Armia Czerwona zajęła już 20 stycznia, m.in. Lubliniec, okręg przemysłowy opanowała między 24 a 28 stycznia, ale wolniej przebiegała ofensywa na południu regionu; Bielsko wolne było od niemieckich okupantów 12 lutego, Racibórz - 31 marca, Żywiec - 5 kwietnia, Istebna - 30 kwietnia, Cieszyn - 3 maja.

Za posuwającymi się oddziałami frontowymi, obok NKWD, działały specjalne oddziały, tzw. „trofiejnyje” czyli „zdobyczy wojennych”. Zdemontowali, na przykład, hutę Orzeł Biały w Brzezinach Śląskich, elektrownię Zabrze i Miechowice, hutę Bobrek w Bytomiu warsztaty kolejowe w Katowicach.

Marsz na Zgodę 2020. Ślązacy uczcili ofiary Tragedii Górnośl...

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego ustalił w lipcu 1944 roku z Moskwą, że na terenach nieobjętych już działania wojennymi, będzie powstawać polska administracja. Pod koniec 1944 roku przystąpiono do tworzenia tzw. grup operacyjnych, które po przejściu frontu nawiążą kontakt z organizacjami lewicowymi, akceptującymi ludową władzę i zorganizują nową administrację.

Grupę operacyjną „Śląsk” formowano w Lublinie na początku stycznia 1945 roku, a pełnomocnikiem rządu na ten region został 21 stycznia generał Zawadzki, przedwojenny komunista, z pochodzenia Zagłębiak. W skład grupy „Śląsk” wchodził też Ziętek oraz kilkunastu absolwentów pierwszego kursu szkoły PPR w Lublinie.

Inaczej wyglądała sytuacja na tej części Górnego Śląska, która przed 1939 rokiem leżała w granicach Trzeciej Rzeszy. Tu niepodzielnie rządziły radzieckie komendantury wojenne. Z sowietami współpracowali niemieccy komuniści z „Wolnych Niemiec”, wrogo nastawieni do tworzącej się polskiej administracji. Prof. Zygmunt Woźniczka przywołuje słowa generała Krajniukowa z Rady Wojennej 1. Frontu Ukraińskiego, który pisał, że do oficerów sowieckich zgłaszają się ludzie twierdzący, że byli członkami partii komunistycznej, lecz później służyli w SS, a teraz „proponują swoje usługi, aby dezorientować nasze władze i zdobyć ich zaufanie”.

W Miechowicach też ujawniło się kilku niemieckich komunistów, podaje prof. Woźniczka, i wojskowy komendant miasta „najpierw nawiązał z nimi współpracę, a później niektórzy z nich znaleźli się w PPR i UB, zajmując nawet eksponowane stanowiska, chociaż znane było ich antypolskie nastawienie”.

Na terenach przed wojną niemieckich polska administracja zaczęła się organizować dopiero z końcem marca 1945.

Świat nie protestował

Śląsk szybko budził się do życia. Pracowała elektrownia i część Katowic miała prąd. Od 1 lutego działały wodociągi. Dwa dni później wznowiono ruch kolejowy z Katowic do Siemianowic i Ligoty. Kursowały po trzy pociągi dziennie, bo było tylko 55 wagonów. Pierwsze szkoły powszechne otwarto 11 lutego.

Jeśli chodzi o alkohol, na czarnym rynku dostępny był bimber lub pierwsza monopolowa wódka „Perła”.

Szabrownicy byli wszędzie, także w Domu Oświatowym, (potem gmach Biblioteki Śląskiej). Nie pomagały kłódki, bo następnego dnia drzwi i tak były otwarte.

Do pustego mieszkania, z którego wcześniej ktoś wyniósł wszystko, co dało się unieść, wchodziło się tak po prostu. Drzwi zamykano swoją kłódką, oklejano, że zajęte, a po powrocie z pracy wszystko już było nieaktualne, bo mieszkanie miało nowego lokatora i nową kłódkę.

Mieszkańcy Śląska roku 1945 to społeczność kobiet, starców i dzieci. W Gliwicach mężczyźni w wieku 17-50 lat stanowili zaledwie 17 proc. Jeszcze nie wrócili z wojny lub zginęli na froncie, albo już zostali zesłani do roboty na teren Związku Radzieckiego. Internowania, a potem deportacje na Wschód ruszyły 12 lutego 1945, dzień po zakończeniu konferencji w Jałcie. Stalin otrzymał tam zgodę koalicji antyhitlerowskiej na pobór niemieckiej ludności cywilnej do pracy przymusowej. Były to tzw. żywe reperacje. Z Górnego Śląska pierwszy transport ruszył 5 marca 1945 roku z Pyskowic.

Wilhelm Szewczyk we „Wspomnieniach” napisał, że w tych pierwszych dniach całe życie koncentrowało się w Urzędzie Wojewódzkim. „Gdy wszedłem tam po raz pierwszy - ujrzałem jedno wielkie koczowisko. Przenikliwe zimno wiało przez korytarze. W pokojach urzędowali ludzie w paltach, przy elektrycznych piecykach”. Plotkowano, że gmach może być zaminowany, ale skoro pułkownik Ziętek wciąż tkwił na swoim posterunku, więc strach mijał.

Nazwa województwa długo nie została usankcjonowana. W dokumentach pojawia się: „śląsko-dąbrowskie”, „ śląsko-zagłębiowskie” i „śląskie”, którego najczęściej używały władze centralne. Dopiero na mocy ustawy z 1950 roku powstało województwo katowickie.

Armia Czerwona przyniosła koniec niemieckich zbrodni, ale nie przyniosła wolności. Okupacyjna gehenna dla Polaków stawała się przeszłością, o nowej nie mieli pojęcia.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Chrobok

Jak widza i pani Semikowo slatuje poleku z uoczow bielmo komunistyznego wchowania, i zaczyno „odkrywac“ prowda o czasach drugij – do dzis trwajoncy – okupacji polskij naszego Hajmatu.

Jakbyscie takjeszcze troszycka posztudjyrowali co napisali o tym „wyzwolymoi“ ci, kerzy te czasy przezyli miyszkajonc tukej od generacji. A i tych, kerzy broniyli Gorny Slonck przed czerwonom zarazom.

Tukej bych poponowol: Werner Neumann – Wdarcie sie Rosjan do Gleiwitz…..i inne. Z rozdzialu VII: Wyzwalanie. Pierony – Gorny Slask po polsku i niemiecku. Antologia Agora SA ISBN: 978-83-268-1373-3 – Strony 207-291. A i tysz: Georg Gunter Letzter Lorbeer – Vorgeschichte und Geschichte der Kämpfe in Oberschlesien von Januar bis Mai 1945. J.G. Bläschke Verlag Darmstadt 1974 ISBN 3-87561-319-8. A i tysz: Hans Schellbach – Pieron, wo bist du? Die Leute von Karf….und Er zerstreute sie in alle Winde –1987 - Laumann-Verlag Dülmen. ISBN-13: 978-3874660884.

A i tyn papior godo prowda: Osobnika mówiącego publicznie po niemiecku należy zatrzymać

Dokument przechowywany jest w Archiwum Akt Nowych (mikrofilm 2152/ 5. sygn. 295/X - 40. k 26.27). Wojewódzki Komitet PPR Katowice, dnia 2 sierpnia 47 r. Wydział Adm.Samorządowy

Poufne! Do Wszystkich Towarzyszy Czlonkow PPR na terenie miasta i Powiatu Gliwice………..

A tak na boku: Nasz sloncki Hajmat, a i inksze ziymie do 1945 niymieckie, bouy – decyzjom Aliantow dane pod TYMCZASOWO polsko administracja – aze do traktatu pokojowego. Bes tosz podarunki rozmajitych „granicznikow pokoju“ z DDR, abo specjaliscie od klynkania przed pomnikami we Warszawie, a i tysz rubego od kwitnincych karjobrazow (blühende Landschaften), som de jure – o d…a roszczasc.

G
Gość
25 stycznia, 14:26, Łon:

Do Krążający kapusta, przestań szerzyć bzdury. Volksliste była nadawana z urzędu a nie przyjmowana dobrowolnie.

25 stycznia, 15:51, Krążający kapusta:

Ale walisz kapuchy. Folkslista była proponowana i zawsze można było odmówić jej przijęcia. No ale jak ktoś się czuł Niymcym, to przijmowoł Folkslista. A potem jak weszli Russen, to sobie przypominał, że jednak jest Polakiem.

25 stycznia, 16:10, Wolf:

Duren jesteś wolkslista była nadawania z urzędu wzaleznisci jakie było twoje pochodzenie i była numerowana1, 2lub3. Możesz wierzyć ci co japodpisali czas pokazał że źle nie wyszli większość wyjechała do tych złych Niemiec i żyli jak ludzie

My w Raciborzu volkslisty nie mieli,moji oma i opa byli Reichsdeutsche

G
Gość
26 stycznia, 23:16, Władysław, żon Jarosławy:

Profesur Wożnicka zapomniał napisac,

że w polskiej administracji pracowali, tak ludzkosci przyjazni ludzie,

jak Salomon Morel, Czesław Geborski, i wielu tym podobnych typow

27 stycznia, 9:20, Hajnel u Laurahity:

A zapomniou ejs o kochajoncym Slonzokow gienerale Zawadzkim, kery pedziou: Slozacy so dobrzy do roboty - od rzadzenia jestesmy MY!

A czy się coś zmieniło?!

H
Hajnel u Laurahity
26 stycznia, 23:16, Władysław, żon Jarosławy:

Profesur Wożnicka zapomniał napisac,

że w polskiej administracji pracowali, tak ludzkosci przyjazni ludzie,

jak Salomon Morel, Czesław Geborski, i wielu tym podobnych typow

A zapomniou ejs o kochajoncym Slonzokow gienerale Zawadzkim, kery pedziou: Slozacy so dobrzy do roboty - od rzadzenia jestesmy MY!

E
Erna z Bojtnerki
26 stycznia, 11:35, Gość:

semiczka zaś szkryflo historia śloncka na polsko modła!

przeca inakszij niy poradzi

W
Władysław, żon Jarosławy

Profesur Wożnicka zapomniał napisac,

że w polskiej administracji pracowali, tak ludzkosci przyjazni ludzie,

jak Salomon Morel, Czesław Geborski, i wielu tym podobnych typow

J
Julian

i wpadli Ślonzoki z deszczu pod rynnę ...

O
Oberschlesien uber alles

Dlatego ruski, ukrainski - na slasku musi byc co najmniej kopniety w ryja! A tych z zaglebia za to co nam zgotowali, z powrotem do siebie, kozoyebcy!

G
Gryfcok

Dlo Polokow "wyzwolicieli" Slask bou terynym, kaj mogli pokozac prawdziwe oblicze. Mordowanie i gwalty tych, co Rusy im zostawjyli, wyciepywanie ludzi z mjyszkan na ulica - abo do obozow - szabrowanie i opluwanie (do dzis) prawowitych miyszkancow tych ziym jako Szwabow (abo zakamuflowancow opcyjnych).

Bo tak miauo wyglondac „kszewienie polskosci wsrod mieszkancow okupowanyxh poniemieckich ziem.

I moze Semikowa i jejich podobne "znawcy" pisac nom Slonzokom historia a'la polonaise - my wjymy jak bouo naprowda!

G
Gość

semiczka zaś szkryflo historia śloncka na polsko modła!

g
gość

Bardzo ciekawy artykuł i wiele nowych informacji.

Dziękuję

W
Wolf
25 stycznia, 14:26, Łon:

Do Krążający kapusta, przestań szerzyć bzdury. Volksliste była nadawana z urzędu a nie przyjmowana dobrowolnie.

25 stycznia, 15:51, Krążający kapusta:

Ale walisz kapuchy. Folkslista była proponowana i zawsze można było odmówić jej przijęcia. No ale jak ktoś się czuł Niymcym, to przijmowoł Folkslista. A potem jak weszli Russen, to sobie przypominał, że jednak jest Polakiem.

Duren jesteś wolkslista była nadawania z urzędu wzaleznisci jakie było twoje pochodzenie i była numerowana1, 2lub3. Możesz wierzyć ci co japodpisali czas pokazał że źle nie wyszli większość wyjechała do tych złych Niemiec i żyli jak ludzie

K
Krążający kapusta
25 stycznia, 14:26, Łon:

Do Krążający kapusta, przestań szerzyć bzdury. Volksliste była nadawana z urzędu a nie przyjmowana dobrowolnie.

Ale walisz kapuchy. Folkslista była proponowana i zawsze można było odmówić jej przijęcia. No ale jak ktoś się czuł Niymcym, to przijmowoł Folkslista. A potem jak weszli Russen, to sobie przypominał, że jednak jest Polakiem.

O
Opiekunka
25 stycznia, 13:35, Krążający kapusta:

Polaków to na Górnym Śląsku nie było, bo ich wszyjskich Niemcy wysiedlili do Generlanego Gubernatorstwa. Zostali ino ci, kierzy przyjęli Folkslista, bo czuli się Niemcami. A niemieckich Ślązaków nie ma i nie było, bo byli ino Schlesiery czyli Niemcy.

Sandmanku, a pani ze świeżą pieluchą już była, albo smród z pieluchy ciśnie ci na dekiel?

A
Aaa

Na silownie ide od listopada. Na poczatku nie bo nadwyrezylem. Potem nie bo sie rozchorowalem. Nastepnie nie bo naderwalem sciegno. Naztepnie nie bo pogrzeb. Teraz nie bo auto zepsute. Co nastepne.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3