3 lipca to Dzień Czerwonej Ostrej Papryczki Chili. Tymczasem 13 lat temu Red Hot Chili Peppers wystąpił na Stadionie Śląskim w Chorzowie

Ola Szatan
Ola Szatan
3 lipca 2007 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie wystąpił zespół Red Hot Chili PeppersZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Arkadiusz Gola
Czy wiecie, że 3 lipca obchodzimy Dzień Czerwonej Ostrej Papryczki Chili? 3 lipca to również ważna data dla rodzimych fanów zespołu Red Hot Chili Peppers. Dokładnie 13 lat temu, 3 lipca 2007 roku, muzycy słynnej amerykańskiej grupy wystąpili na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Był to jednocześnie pierwszy w Polsce koncert popularnych "Papryczek". Przez wielu wymarzony, naznaczony sporymi oczekiwaniami. Czy wszystkie spełnili?

W bogatej historii Stadionu Śląskiego w Chorzowie gruby rozdział zajmują koncerty. Legendarny "Kocioł Czarownic" miał szczęście do wizyt czołowych światowych artystów. Chyba na żadnym z polskich stadionów nie było takiej sytuacji, żeby w ciągu 18 dni zagrały cztery gwiazdy, w tym jedna jako gość specjalny. Słynna gwiazdorska seria miała miejsce w 2007 roku. 13 czerwca zapoczątkowały ją zespoły Linkin Park i Pearl Jam. 21 czerwca w tym samym miejscu pojawiła się grupa Genesis. Natomiast 3 lipca 2007 roku na Stadionie Śląskim zagrał zespół Red Hot Chili Peppers, co było jednocześnie jego koncertowym debiutem w Polsce.

Całe piętro dla "Papryczek"

Grupa pojawiła się w naszym kraju dzień przed chorzowskim koncertem. 2 lipca o godz. 18.15 na lotnisku w Pyrzowicach wylądował specjalnie wyczarterowany samolot Embraer 135 z muzykami na pokładzie. Odprawa paszportowa odbywała się jeszcze w samolocie, a tuż po załatwieniu formalności „Papryczki” błyskawicznie udały się do podstawionych pięciu samochodów, które zawiozły ich do katowickiego hotelu Qubus (dziś w jego miejscu działa już hotel Courtyard by Marriott).
Do dyspozycji artystów i ich najbliższego otoczenia było całe piętro hotelu. A potrzebę dobrej imprezy część muzyków (na ich czele był perkusista Chad Smith) spełniła w znajdującym się na 27. piętrze Sky Baru.

Chorzowski koncert "Papryczek" był najbardziej oczekiwanym występem w 2007 roku również dlatego, że pierwsze zaproszenie do nich wystosowano dobrych kilka lat wcześniej.
Na Stadionie Śląskim przygotowano jedną z największych wówczas scen w Europie. Jej elementy zostały przywiezione dziewięcioma ciężarówkami. Budowa trwała 5 dni, a czuwało nad tym 40 osób. Na scenie ustawiono specjalny ekran typu Matrix. Dla zapewnienia zasilania ustawiono 7 agregatów.

Anthony Kiedis, John Frusciante, Flea oraz Chad Smith zawitali do Chorzowa w ramach tournee, które rozpoczęło się w 2006 roku, promującego ich dwupłytowe wydawnictwo "Stadium Arcadium".
Wieczorem, 3 lipca 2007 roku chorzowski obiekt szczelnie wypełnił się fanami talentu czterech facetów z Kalifornii. Sprzedano komplet 60 tysięcy wejściówek, a najbardziej deficytowy towar jakim są bilety na płytę, osiągały u koników i w internecie zawrotne sumy, nawet 1000 zł.

Muzycy Red Hotów znani są z uwielbienia do muzycznych improwizacji. Budujący napięcie "jam" pojawił się już na początku koncertu. Perkusista Chad Smith, basista Flea i gitarzysta John Frusciante zadbali o dobre wejście dla wokalisty Anthony'ego Kiedisa, który pojawił się na scenie w gustownym wdzianku z białej chusty. Szybko ją jednak ściągnął.

"Can't Stop", "Dani California" z promowanego albumu "Stadium Arcadium" czy "Scar Tissue" wprowadziło w znakomity nastrój publiczność. Następnie usłyszeliśmy "Papryczkową" interpretację przeboju "Havana Affair" z repertuaru The Ramones. W dalszej części artyści zaprezentowali kolejny cover: "Songbird", z repertuaru grupy Fleetwood Mac.
W "Readymade" pojawił się Josh Klinghoffer. Na tym koncercie pełnił rolę drugiego gitarzysty, czasem wokalisty, a nawet perkusisty.

Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że wkrótce Josh zajmie w Red Hot Chili Peppers miejsce Johna Frusciante. Nie mówiąc o tym, że w grudniu 2019 roku w Red Hotach znów nastąpiła zmiana i zapowiedziany został powrót Frusciante oraz pożegnanie z Joshem...

Bez "Give It Away" i "Under the Bridge

W historii Red Hot Chili Peppers kotłuje się nie gorzej niż na scenie podczas ich występów. Chorzowski koncert amerykańskiej grupy dla wiernych fanów był bardzo dobry. Bo w repertuarze znalazły się także takie perełki jak m.in. ""Soul to Squeeze". Flea grał na basie jak natchniony, pokazał talent w grze na trąbce, nie brakowało znakomitych solówek, także pozostałych muzyków.
Gorzej z osobami, które spodziewały się "koncertu życzeń". O "niedzielnych fanach" nie wspominając.

Musisz to wiedzieć

To z pewnością nie był przegląd wszystkich największych przebojów. Wprawdzie ku uciesze wielu, panowie zagrali "Californication" czy "By the Way", natomiast zabrakło zarówno "Give It Away" jak i "Under the Bridge", czyli żelaznych hitów "Papryczek". Co było o tyle dziwne, że w trakcie wcześniejszych koncertów te utwory były (nie zawsze, ale jednak) grywane i to w miejscach, gdzie zespół koncertował już kolejny raz.

Nie przeocz

Pierwszy polski koncert nie był też zbytnio "przegadany". Wokalista był dość oszczędny w komunikacji z publicznością, tu pałeczkę przejęli Flea oraz John.

Całość zakończyła się 10-minutowym "jammowaniem" muzyków. Trwający mniej niż dwie godziny koncert, jednych pozostawił w poczuciu niedostytu, dla innych był zjawiskowy i fantastyczny.
Od tego czasu Red Hot Chili Peppers stali się już częstszymi gośćmi, grając zarówno na festiwalach (Impact Festival, Open'er Festival) jak i na indywidualnych występach (Kraków).

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie