MKTG SR - pasek na kartach artykułów

33-latek kradł na potęgę. Przywłaszczył sobie rower, hulajnogę, telefon. Został zatrzymany przez mundurowych po służbie w Raciborzu

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
33-latkowi przedstawiono już zarzuty związane z kradzieżami, których się dopuszczał.
33-latkowi przedstawiono już zarzuty związane z kradzieżami, których się dopuszczał. Śląska Policja
Od decyzji sądu zależeć będą dalsze losy 33-letniego mężczyzny zatrzymanego przez policjantów po służbie w Raciborzu. Mężczyzna notorycznie dokonywał kradzieży. Ukradł rower, hulajnogę, a także telefon. Obywatela Czech poszukiwała w związku z kradzieżami zarówno polska, jak i czeska policja. Grozi mu 5 lat więzienia.

Przywłaszczył sobie rower, hulajnogę, telefon. Zatrzymali go policjanci po służbie

W przypadku policjantów mawia się, że na służbie są zawsze. Swoim zachowaniem potwierdzili to dwaj kryminalni policji w Raciborzu. Mimo dnia wolnego, zatrzymali złodzieja. Wszystko zaczęło się od tego, że rozpoznali mężczyznę, który miał mieć na sumieniu kradzież.

- Policjanci wydziału kryminalnego będąc w czasie wolnym od służby, zauważyli jadącego na hulajnodze mężczyznę, który według posiadanych przez nich informacji kilka dni wcześniej dokonał kradzieży roweru - informuje sierż. sztab. Joanna Wiśniewska, oficer prasowa raciborskiej Komendy Powiatowej Policji.

Wobec tego, stróże prawa zdecydowali się wylegitymować mężczyznę. Ten jednak nie zamierzał im tego umożliwić.

- Mężczyzna na ich widok porzucił hulajnogę i zaczął uciekać pieszo - relacjonuje sierż. sztab. Joanna Wiśniewska, dodając, że próba ucieczki mężczyzny nie powiodła się i po chwili był on już w rękach policji.

Jak się okazało, powodów do tego, aby unikać kontaktu z mundurowymi miał on całkiem sporo. Mężczyzna będący 33-letnim obywatelem Czech ma na swoim koncie co najmniej trzy kradzieże.

- Policjanci ustalili, że hulajnoga, którą się poruszał pochodziła z kradzieży, której dokonał w innym mieście - mówi oficer prasowa raciborskiej policji.

Z kradzieży pochodził również telefon, który miał przy sobie 33-latek. Do tego dochodzi także skradziony w Raciborzu rower.

33-latka poszukiwała polska i czeska policja. Grozi mu 5 lat więzienia

Kryminalni dokładnie prześwietlili mężczyznę w policyjnych bazach. Wówczas na jaw wyszło, że Czech kradzieży dopuszczał się zarówno w Polsce, jak i w swojej ojczyźnie. W najbliższym czasie mężczyzna będzie się tłumaczył ze swojego postępowania.

- Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd - przekazują policjanci raciborskiej KPP, dodając, że kara, jak może zostać zasądzona wobec 33-latka to nawet pięć lat pozbawienia wolności.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni