35 lat zespołu Universe. To niesamowita historia pełna wzlotów i upadków

Mateusz Demski
Udostępnij:
Ponad 35 lat temu jedno ogłoszenie w gazecie na zawsze zmieniło życie dwóch młodych chłopaków ze Śląska. To zrządzenie losu sprawiło, że stali się jednym z najpopularniejszych zespołów muzycznych swojego pokolenia. Mowa o Universe, który w tym roku świętuje swoje 35-lecie istnienia. To dobry czas, żeby przypomnieć historię Mirosława Breguły i Henryka Czicha.

Zacznijmy od tego, że w szkole podstawowej byłem mocno jąkającą się osobą. Wtedy miałem swój świat, zamykałem się w pokoju i grałem na pianinie. Nie byłem wyśmiewany, ale ciężko było mi złapać kontakt z otoczeniem. Wówczas oglądałem festiwal w Opolu i marzyłem, żeby w taki sposób móc wyjść do ludzi. I udało się to dzięki ogłoszeniu w waszej gazecie, Dzienniku Zachodnim. Po latach zdałem sobie sprawę, że od was się zaczęło - wspomina Henryk Czich z zespołu Universe, urodzony w Rudzie Śląskiej, a obecnie mieszkający w Mikołowie.

W 1981 r. w Dzienniku Zachodnim pojawiło się ogłoszenie o powstającym w Katowicach Studio Piosenki. Czich, wtedy jeszcze młody chłopak z Halemby, który pracował w Zakładach Mechanicznych „Zamet” w Rudzie Śląskiej, pamięta dokładnie jego treść.

- Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj, 13 października 1981 roku, godz. 18 w Klubie Spółdzielca w Katowicach na ul. Pocztowej 10. Pracowałem wtedy na drugą zmianę, więc musiałem znaleźć sposób, żeby wyrwać się z pracy. Od kilku dni bolał mnie ząb, dlatego zwolniłem się z pracy i poszedłem do dentysty. Wyrwał mi zęba, ja szybko wziąłem od niego zwolnienie lekarskie i... pojechałem na przesłuchanie - opowiada. Przed wejściem do klubu, Czich dosłownie wpadł na innego chłopaka z gitarą. Jak się później okazało, był to Mirosław Breguła, późniejszy lider ich wspólnego zespołu Universe. Urodził się w Świętochłowicach, ale mieszkał w Chorzowie.

Każdy z nich grał osobno, każdy z nich w nieco innym stylu, ale coś tego dnia ich połączyło. Od razu znaleźli wspólny język.

Klucz do sławy oraz wielka miłość

Po raz pierwszy na scenie wystąpili 9 maja 1982 r. przed klubem Kuźnik w Chorzowie. Na kilka minut przed występem konferansjer zapytał, jak się nazywają. Po chwili zgodnie stwierdzili, że Universe.

- To Mirek zaproponował nazwę Universe od utworu „Across the Universe” Beatlesów. To był strzał w dziesiątkę - wspomina Czich. Pierwszy sukces przyszedł szybko. Na pierwszym przeglądzie, na którym wystąpili dostali wyróżnienie i symboliczny „Klucz do sławy”. Odebrali to jako dobry znak.

- Po tym przeglądzie pojechaliśmy na warsztaty artystyczne Wilkasy’82, gdzie m.in. miały odbyć się zajęcia z Katarzyną Gärtner. Twórczyni „Pozłacanego warkocza” nie dojechała, ale my zagraliśmy tam swój minikoncert i ogłoszono nas objawieniem warsztatów. Dla mnie osobiście ważniejsze było poznanie dziewczyny w pociągu. Miała na imię Irena. Dzisiaj jest moją żoną - dodaje Henryk.
Później duet Universe wystartował w eliminacjach do OMPP, gdzie w finale otrzymał zaproszenie na festiwal w Opolu. Zaśpiewali tam „Mr. Lennona” i zdobyli drugie miejsce w koncercie „Promocje”, a dwa miesiące później byli już na szczycie Telewizyjnej Listy Przebojów. Po sukcesie w Opolu dwóch chłopaków ze Śląska ruszyło w Polskę. W 1984 roku w Warszawie nagrali pierwsze single . Później wyjechali w pierwsze trasy koncertowe po Polsce. Utwory „Blues na wpół do piątej rano”, „Wołanie przez ciszę”, czy „Ty masz to, czego nie mam ja”, zapewniły im popularność, jednak realia i układy w wytwórniach muzycznych, nie pozwoliły nam na zaistnienie na rodzimym rynku fonograficznym. Zrezygnowali ze współpracy z warszawskim ZPR i zostali sami.

Ich piosenki zrobiły furorę w drugim obiegu

Zbliżał się 1989 rok, a Universe zawiesił swoją działalność. Mirosław Breguła zszedł ze sceny. Ale nadzieja na powrót pojawiła się szybko, wraz z powstaniem „piosenki chodnikowej”. Najpopularniejszym zespołem drugiego obiegu, którego utwory królowały na czarnym rynku był właśnie Universe. Jedna z firm, chcąc uciec przed podatkami postanowiła szybko zainwestować w Universe i wydać ich dwie płyty - „The Best of Universe” i „Magnes serc”. Tym samym w 1992 r. Breguła i Czich wrócili do gry i rozpoczął się drugi okres działalności zespołu.

W 1992 r. odnieśli sukces w Opolu, gdzie utwór „Daj mi wreszcie święty spokój” wygrał konkurs premier, a „Nie wiem, czy to miłość” została uznana w Sopocie za najlepszą piosenkę o miłości. - Ponadto udało nam się wtedy polecieć w trasę do Niemiec, Stanów i Kanady - mówi Czich. W połowie lat 90. kiedy nastąpiła transformacja rynku muzycznego w Polsce, Universe odszedł nieco w cień. Zespół był wciąż aktywny, wydawała kolejne albumy, ale ich utwory znikały z anteny.

- To był właściwie nasz schyłek. Pod koniec lat 90. razem z Mirkiem byliśmy już po prostu zmęczeni - podkreśla Czich. Pomiędzy koncertami zdecydował się na terapię w Kołobrzegu, która pomogła mu zwalczyć jąkanie. Przez dwa lata prowadził tam nawet zajęcia, a następnie założył Centrum Terapii Jąkania w Mikołowie. Muzyka odeszła na drugi plan. Mirek próbował swoich sił w karierze solowej, ale stan jego zdrowia nie pozwalał mu na dalszą działalność.

Mirek wciąż wspiera mnie z drugiej strony

W latach 2003-2007 Mirosław Breguła zmagał się z bardzo poważnymi problemami z gardłem. Do tego dochodziła choroba alkoholowa, depresja i poważna kontuzja kolana. 2 listopada 2007 r. popełnił samobójstwo. - To był szok. Kilka dni wcześniej rozmawiałem z nim o koncercie w Bartoszycach. Wiedziałem o jego problemie z kolanem, ale stwierdził, że weźmie leki i pojedzie. To był zdolny kompozytor i dobry przyjaciel. Czuję, że wciąż mnie wspiera z tamtej drugiej strony - mówi Czich.

W tym roku w 35. rocznicę zespołu Universe, Henryk Czich zamierza przypomnieć Polsce o dwóch chłopakach ze Śląska. Wydany został kalendarz na 2017 r. przedstawiający historię zespołu. W planach jest też trasa koncertowa i wydanie nowej płyty.

Dzieci śpiewają kolędy. Kliknij i posłuchaj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pamiętamy cały czas
Pamiętamy cały czas
G
Gość
, fan:

Szacunek dla Mirka Breguły [*] za stworzenie całego repertuaru zespołu Universe .

Dokładnie. Przez 10 lat nie usłyszałam nowej piosenli

E
Ewa Kowalczyk
Wlasnie przeslalam ten utwor Mirka mojemu synowi, wartosciowa tresc i lzy plyna po policzkach. Wielki szacunek.
S
Sylwia
Zespół Universe to moja młodość i to były cudowne czasy na pewno lepsze niż teraz.Do dzisiaj w mojej szafce (chyba z sentymentu)są kasety zespolu Universe mimo,ze juz nie mam ich na czym słuchać bo nie mam magnetofonu.Brakuje Mirka,Jego ciepłego,cudownego głosu a takiej dykcji jaką miał Mirek gdy śpiewał nie ma dzisiaj już nikt.Piosenki zespołu Universe łatwo wpadały w ucho,mialy sens,byly o czymś i miały swoje przesłanie Teraz jest tyle różnych zespołów i wokalistów,ale ich piosenki są dosłownie o niczym,nie mówiąc już o wulgaryzmach które coraz częściej słychać w piosenkach.I na takim szajsie wychowują sie nasze dzieci.Często sobie wspominam te czasy,gdy jako nastolatka poszłam na pierwszy koncert zespołu i było super.Minęlo juź ponad 20 lat a ja wciąż lubię słuchać Universe.
F
Fanka
Nie wielu z nas wie że co roku jest organizowany przez zespół koncert urodzinowy dla Mirka Breguły. Za każdym razem koncert jest inny i za razem cudowny. Polecam wszystkim, ja już mam bilet kupiony:-)
F
Fanka
Nie wielu z nas wie że co roku jest organizowany przez zespół koncert urodzinowy dla Mirka Breguły. Za każdym razem koncert jest inny i za razem cudowny. Polecam wszystkim, ja już mam bilet kupiony:-)
M
Mariusz
Piosenki zespołu Universe są niesamowite. Bardzo fajne jest to że fani zespołu spotykają się co roku na Przystanku Krajcok wspominajac Mirka Bregułę. To jeden z tych zespołów którego gdzieś kiedyś ludzie usłyszeli przypadkiem i zupełnie zapomnieli, a po latach coś zaczynają nucić i zastanawiają się co to, szukają, szukają i odkrywają świetny zespół który jeszcze gra ... i gra muzykę zdecydowanie bardziej wartościową od tych najbardziej znanych polskich zespołów.
f
fan
Szacunek dla Mirka Breguły [*] za stworzenie całego repertuaru zespołu Universe .
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie