4 Idee dla Śląskiego: Europa nie może przyjąć wszystkich imigrantów

Marcin Zasada
Węgiel? To surowiec przyszłości. Uchodźcy? Polska ma argumenty po swojej stronie. Premier Viktor Orban? Ma nasze poparcie - mówi Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej
Węgiel? To surowiec przyszłości. Uchodźcy? Polska ma argumenty po swojej stronie. Premier Viktor Orban? Ma nasze poparcie - mówi Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej Lucyna Nenow
Węgiel? To surowiec przyszłości. Uchodźcy? Polska ma argumenty po swojej stronie. Premier Viktor Orban? Ma nasze poparcie - mówi Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej

Czy Polska jest podzielona i zagrożona?
Absolutnie nie! Polska jest stabilnym, bezpiecznym krajem, ważnym członkiem Unii Europejskiej. W ostatnich latach gospodarczy sukces, jakiego jesteśmy świadkami w Polsce, to, jak Polska doskonale poradziła sobie w czasie ekonomicznego kryzysu w Europie, pozostaje wzorem dla innych państw. Przykład Polski zakończył podział Unii na jej starą i nową część.

Przed wyborami prezydenckimi w Polsce poparł pan Bronisława Komorowskiego, mówiąc: "Z nim Polska będzie zjednoczona i bezpieczna". Jak pan ocenia prezydenturę Andrzeja Dudy po pierwszych tygodniach urzędowania?
Proszę mnie źle nie zrozumieć - w pełni szanuję wynik demokratycznych wyborów. W Polsce doszło do politycznej zmiany, to normalny proces, którego nikt w Europie nie zamierza dyskredytować. Z drugiej strony jednak, mam poczucie, że opozycyjne siły w waszej polityce dążą do rozdzielenia Polski i Europy, co byłoby szkodliwe dla obu stron. Czy warto narażać się na takie ryzyko? Stąd mój wniosek dotyczący prezydentury Bronisława Komorowskiego.

Pierwsza wizyta nowego prezydenta Polski w Niemczech została oceniona przez niemieckie media jako udana. Jakie były pańskie wrażenia po spotkaniu Andrzeja Dudy i Joachima Gaucka?
Skupiłbym się raczej na tym, czego jeszcze nie wiemy, czyli pytaniu o to, jakie będą dalekosiężne cele i priorytety prezydentury Andrzeja Dudy. Mam nadzieję, że utrzyma bardzo cenny wkład Polski w kształtowanie sąsiedzkich stosunków w tej części Europy. Wszystkie kraje Unii Europejskiej powinny rozważyć, czy warto, w ramach Wspólnoty, być głośnym, by zwracać na siebie uwagę, czy raczej - być skutecznym. Dlatego właśnie liczę, że prezydent Duda będzie kontynuował w Polsce politykę kraju stabilnego i rozważnego na arenie międzynarodowej.

Co sądzą mieszkańcy o uchodźcach?

Czy - w ramach tej rozwagi - Polska powinna otworzyć drzwi dla uchodźców z Syrii i Erytrei?
Nikt nie ma wątpliwości, że kryzys imigracyjny to historyczne wyzwanie dla całej Unii Europejskiej. Ponadto, to nie jest problem do rozwiązania w kilka dni czy tygodni. To wyzwanie na lata, do którego trzeba się wspólnie przygotować, ze świadomością po pierwsze: wszystkich konfliktów, które toczą się w naszym sąsiedztwie - Syria, Libia, Ukraina, a po drugie: konieczności współdziałania. Z uchodźcami nie poradzi sobie żaden z europejskich krajów z osobna. Musimy współpracować i wspólnie dyskutować, również o tym, jak bardzo każde z państw do tej pory angażowało się w przyjmowanie uchodźców.

Od rozpoczęcia wojny na Ukrainie Polska przyjęła co najmniej kilka tysięcy uchodźców z tego kraju.
Absolutnie. Polska ma swój niepodważalny wkład w rozwiązanie kryzysu imigracyjnego. To bardzo ważny argument i wasz kraj powinien posługiwać się nim w tej dyskusji. Ja go w pełni rozumiem i popieram. Powtarzam: Unia Europejska musi działać razem, konstruktywnie, a to oznacza, że nie możemy się nawzajem oskarżać i osądzać. Takie oskarżenia - o niechęć w przyjmowaniu imigrantów - padały na europejskim forum nie tylko wobec Polski, ale i Słowacji czy Węgier.
A czy Strefa Schengen jest zagrożona, jak mówi się w Niemczech czy właśnie na Słowacji, gdzie obwieszczono jej rychły upadek?
Schengen to jedna z największych zdobyczy i sukcesów europejskiego ładu. Wprowadzanie na nowo wewnętrznych kontroli granicznych byłoby dziś kolosalnym błędem. Mamy do czynienia ze złym osądem sytuacji: to nie wewnętrzne granice Unii są dziś zagrożone. Europa musi chronić swoje granice zewnętrzne. Tu kryje się nasze wyzwanie i główny problem.

Czy węgierski płot wybudowany na granicy z Serbią to dobry przykład dbania o zewnętrzne granice Europy?
W istocie. Premier Viktor Orban i Węgry mają bardzo trudne zadanie i starają się z niego wywiązywać. Tak, Węgry chronią zewnętrzną granicę Unii. To nie jest granica Węgier, to jest granica moja, pańska, nasza wspólna. Europy, w której mieszkamy. Ogrodzenie? Premier Orban ma moje poparcie. Ma poparcie Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie. Wykonuje swoją pracę. Istota kryzysu nie polega na odgradzaniu się od reszty świata, tylko kontrolowaniu przepływu imigrantów, np. z Syrii na teren Unii. Oczywiście, inny, równie ważny aspekt tego problemu polega na walce z populistami, którzy każdego dnia przekonują, że wszyscy imigranci to zło i zagrożenie. Europa jest kontynentem o chrześcijańskiej tradycji i tradycji pomocy innym. Naszym zadaniem jest tę pomoc organizować.

Co sądzą mieszkańcy o uchodźcach?

Co więc może stać się ze Strefą Schengen w wyniku okoliczności, o których pan wspomniał?
Do tego zmierzam. Nie obawiam się o Schengen, ale jestem świadomy wielu nadużyć, do których dochodzi w naszym systemie otwartych granic - od strony Afryki czy Bałkanów. Z tymi nadużyciami należy walczyć i odpowiednie służby w Europie muszą zadbać o odesłanie z powrotem do domów ludzi, którzy np. nie mają statusu uchodźcy, którzy nie przybywają z krajów dotkniętych wojną domową i prześladowaniami. Powiedzmy sobie szczerze: Europa nie może przyjąć wszystkich imigrantów.

Od problemów globalnych przenieśmy się na grunt lokalny: jaka jest przyszłość polskiego, czyli śląskiego górnictwa w Europie, która marzy o zdekarbonizowanej gospodarce?
Tegoroczne upalne lato to dobry argument, by zdać sobie sprawę, że zmiany klimatyczne nie są wymysłem uczonych. Kraje Unii Europejskiej muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za działania w tej dziedzinie - to nieuniknione. Ale moje środowisko polityczne w Parlamencie Europejskim jest zdania, że nie węgiel jest wrogiem środowiska, tylko sposób jego wykorzystania w produkcji ciepła i energii elektrycznej. Mamy dziś technologie umożliwiające spożytkowanie węgla w nowoczesny, ekologiczny sposób w każdej gałęzi gospodarki. Z jednej strony to bogactwo naturalne Europy, w wielu krajach fundament bezpieczeństwa energetycznego. Z drugiej - wciąż powtarzany jest argument o uniezależnieniu Unii od rosyjskiego gazu. Wniosek jest oczywisty: "tak" dla węgla, ale pod warunkiem gruntownej modernizacji systemu używania go w przemyśle i elektrowniach.

W Polsce dyskusja na ten temat jest chyba starsza od pakietu klimatycznego. Modernizacja, na przykład w formie wprowadzania technologii zgazowywania węgla, wymaga ogromnych inwestycji, a te najczęściej przywoływane są w wyborczych obietnicach. Takich jak niedawno z ust premier Ewy Kopacz.
W Unii czeka 350 miliardów euro, które mają zostać przeznaczone na ten cel w krajach europejskich. To nie jest obietnica. To jest konkretna pula na modernizację unijnej energetyki, w tym również sektora węglowego.

Jaka część tej kwoty może trafić do Polski?
Nie szacujemy tego, bo to nie są pieniądze, które będziemy dzielić między kraje według jakiegoś przelicznika. Czekamy na konkretne projekty, również z Polski.

Niedawne porozumienie niemieckiego rządu, w wyniku którego m.in. zniesiono opłaty karne dla elektrowni węglowych starszego typu, oznacza, że nie ma mowy o wieszczonym od dawna końcu ery węgla w Europie.
Tak, węgiel będzie jednym z głównych surowców przyszłości w polityce energetycznej Unii Europejskiej. Warunkiem jest jednak modernizacja. Dotyczy to w takim samym stopniu niemieckiego, jak i śląskiego przemysłu węglowego. Czas również, by zastanowić się, czy nasze cele klimatyczne w dalszej perspektywie na pewno są osiągalne dla poszczególnych sektorów gospodarki. W ramach europejskiej chadecji jesteśmy przekonani, że węgiel jest częścią naszej przyszłości, jednocześnie musimy go używać w sposób czysty i zwiększyć nasze wysiłki na rzecz czystych technologii węglowych.

To dość znaczące odejście od dotychczasowego, restrykcyjnego stanowiska Unii. Z drugiej strony, w praktyce wygląda to tak, że pięć krajów z grupy G7 (4 w jej składzie to kraje UE) w ciągu pięciu ostatnich lat zwiększyło swoje zużycie węgla, a jednocześnie słyszeliśmy od nich żądania ograniczania emisji CO2 w obawie o zmiany klimatyczne.
Jeśli ktoś mówi mi, co powinienem robić, proponuję, by sam pokazał, w jaki sposób sam sobie z tym radzi. Chcemy jednak, żeby Europa faktycznie była przykładem, jeśli chodzi o budowanie przemysłu zgodnego z ekologicznymi normami, które musimy spełnić w trosce o środowisko. Zmiany, o które postulujemy, nie są ryzykiem. Ludzie na Śląsku, industrialnym regionie, powinni traktować je jako szansę - taką będą inwestycje w nowe technologie w przemyśle.

Czy na miejscu premier polskiego rządu też dziś zamykałby pan kopalnie? Od lat to jedyna droga modernizowania śląskiego górnictwa.
Mam duży szacunek do premier Ewy Kopacz i niezręcznie byłoby mi dawać jej wskazówki. Każdy region musi znaleźć drogę dla siebie, w szerszej strategii, którą przyjmuje dany kraj i cała Unia. Nie mam jednak wątpliwości, że przyszłość polityki energetycznej Europy to między innymi węgiel. Węgiel, ale i badania, nowe technologie oraz modernizacja i inwestycje.

Jesienią w polskiej polityce najprawdopodobniej dojdzie do zmiany rządzącej partii. Dlaczego Europa boi się zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w jesiennych wyborach parlamentarnych? Reuters napisał niedawno, że "może to wstrząsnąć Unią". Pan też tak uważa?
Powtórzę to, co powiedziałem na początku: szanuję demokratyczny wybór demokratycznego państwa. Moja wątpliwość dotyczy tylko dalszego kierunku Polski w ramach europejskiej wspólnoty. Czy Polska będzie na unijnej arenie głośna, czy skuteczna? Dziś jest skuteczna.

Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej, największej politycznej grupy w europarla-mencie, jeden z najważniejszych polityków w strukturach europejskich. Niemiec, były samorządowiec i poseł do landtagu Bawarii. Od 2004 roku zasiada w Parlamencie Europejskim. Od 2014 roku jest przewodniczącym EPP Group. Jej członkami są m.in. europar-lamentarzyści Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.


*Złoty pociąg odnaleziony! Już rozpala wyobraźnię ZŁOTY POCIĄG MEMY
*Gala BCC Katowice, czyli rewia luksusu i przepychu ZOBACZ ZDJĘCIA
*Tak policja z Katowic zatrzymuje handlarza dopalaczami ZDJĘCIA + WIDEO z zatrzymania
*Tak się bawią Katowice! Koncert na 150-lecie Katowic URODZINY KATOWIC ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
ha
A wiela tych uciekinierow ze Bangladesz, Afganistanu, Iranu, Iraku Syrie z Afryki przyszlo w maju 1945 i w nastepnych miesioncach do reichu i Europy. Ani jeden!!! W maju 1945 bol glod, obojentnie, czy u zwycienscach czy zwycienzonych. A teraz panuje w reichu i EU relatywny dobrobyt. To znaczy, som tyz biedni. Ale obecne rzondy lepiej i wiencej pomagajom tzw. uciekinierom=muzulmanom jak rodzimym biydokom. Bogate araby nie pomagajom biednym arabom, biednym muzulmanom, bo Mekka chce Europa zagladnonc. A europejscy politycy co godajom "welcome" , to zdrajcy Europy. To som te same zdrajcy, co we Monachium 1938 Praga i pokoj we Europie zdradzili. Orban i Budapest, Praga, Bratyslawa i polscy politycy (bez Tuska - bo on mo brukselskie dochody) majom recht, prawie. A jak zmusi Bruksela srodkowo-wschodnich Europejczykom wzionc tych tzw uciekinierow? Za pomocom tygrysow abo szybszych leopardow ?
Ś
Śmiech
200 tys ludzi z Gliwic , wyciepnąć to możesz oberszajsie śmieci za tył swojego familoku i nic więcej hahaha
Ś
Śmiech
paczki od swojego wujka z Reichu i nic więcej hahaha
S
Salzhering
Jak tyn Polok tak godo, to muszymy tych Polokow z Ukrainy i Mazowsza teroz wyciepnoc
tam, skond prziszli.

Poloki raus ze Slonska !
P
Precz z imigrantami
Niech ci rządzący debile przyjmą muzułmanów i pozwolą im żyć według ich "pokojowej" religii:
"Żeby odpłacić tym którzy walczą z Allahem lub jego wysłannikiem i szerzą zepsucie na jego ziemiach,należy ich zabić lub ukrzyżować lub ich ręce i stopy powinny zostanć obcięte naprzemianlegle lub powinni zostanć wygnani. Będą oni zhańbieni na tym świecie i będą cierpieli wielkie męki w życiu pozagrobowym." (Qur'an 5:33)
D
Deutsch-Oberschlesier
haha nie ma już różnicy między państwem sponsorem a utrzymanką haha
Podział się zupełnie zatarł
p
pszczyniok
Wir danken ihnen für nicht objektive kommentare.
G
Gość
I nie pluj w inne gorolku.....
G
Gość
was goroli przyjelismy juz w 1945 roku........
p
pyjter
O jakich sasiadach mowisz polski czeresniaku ???
L
Lutek
A co z RAŚiem? Popiera niemieckie działania na rzecz wielokulturowości Śląska czy jest przeciw?
B
Ben
jak on om szacunek do PO i kopaczki to jo wym wszystko dziękuje i dobrej nocy . bo mógłbym jeszcze coś palnąć aż mnie unosi .
L
Lutek
Niemcy wabią ludzi socjalem (pieniądze za nicnierobienie) a potem zwalają ich sąsiadom na głowę!
W Niemczech za chwilę będzie mieszkało 6 mln. muzułmanów.
g
genealog
Każdy leming dostanie od UE i od pani Kopacz w prezencie, za darmo, ciapatego, ciapatkę i gromadkę ciapaciątek, w porywach do kilkunastu. Wszak w referendum
opowiedzieli się za przynależnością do eurokołchozu. Ja nie dostanę tych ciapatych, w referendum opowiedziałem się przeciw przynależności do eurokołchozu,
tego typu integrację uważam za absurdalną. Jest wielce prawdopodobne, że powstaną krzyżówki: leming-ciapatka, lub ciapaty-lemingowa.Owocami owych krzyżówek
będą właśnie lemingi ciapate, obojga płci. Najwybitniejszym antropologom i genetykom nie śniły się takie kombinacje, ale w przyrodzie wszystko jest możliwe.
Dodaj ogłoszenie