50 lat Spodka. Najlepsze momenty słynnej hali wspomina Jarosław Gwizdak. "Spodek to mój statek kosmiczny"

OPRAC.: JPP
Jarosław Gwizdak Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Katowicki Spodek kończy w tym roku 50 lat. Z tej okazji zbieramy wspomnienia związane z kultową halą. O swoich i Spodka najlepszych momentach opowiada Jarosław Gwizdak, były sędzia, obecnie prawnik Fundacji Batorego, poza tym katowiczanin, działacz społeczny i radny dzielnicy Koszutka. - Nie mam równie ulubionego obiektu w Katowicach. Gdy byłem nastolatkiem, miałem marzenie: chciałem być dyrektorem tej hali. Spodek to mój statek kosmiczny, który zabierał mnie właśnie w dwa kosmosy: sportu i muzyki - pisze.

Spodek wylądował w Katowicach dokładnie 50 lat temu i od tego czasu jest dla katowiczan, ale i mieszkańców całego regionu miejscem niezwykłym, nie tylko z uwagi na jego niepowtarzalną architekturę, ale przede wszystkim przez wspomnienia z nim związane. A te są najróżniejsze. Jedni oglądali tu słynnego fiata 126p, inni pamiętają partyjne wiece, a jeszcze inni chodzili do Spodka do kina i tu oglądali kultowe „Gwiezdne wojny”.

Wśród tych ostatnich jest Jarosław Gwizdak były sędzia, obecnie prawnik Fundacji Batorego, poza tym katowiczanin, działacz społeczny i radny dzielnicy Koszutka, który dzieli się swoimi wspomnieniami ze słynnej hali.

***

Jarosław Gwizdak o Spodku: Spodek to mój statek kosmiczny, który zabierał mnie właśnie w dwa kosmosy: sportu i muzyki

Mieszkam niespełna kilometr od Spodka. Studiując i pracując w moim mieście mijałem go codziennie. Nie mam równie ulubionego obiektu w Katowicach. Gdy byłem nastolatkiem, miałem marzenie: chciałem być dyrektorem tej hali. Spodek to mój statek kosmiczny, który zabierał mnie właśnie w dwa kosmosy: sportu i muzyki. Czasami był też kinem (projekcje „Commando” czy „Gwiezdnych Wojen”) czy teatrem wystawiającym musicale.

Moje pierwsze wspomnienie związane ze Spodkiem to 1976 r. i mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Miałem wtedy dwa lata i nie byłem na żadnym meczu, ale wiedziałem że w Spodku dzieje się coś ważnego. Dostałem miniaturowy kij hokejowy z flagami państw uczestniczących w turnieju i przedpokój mieszkania na Koszutce był lodowiskiem, a drzwi mieszkania bramką. Hokej był dla mnie wtedy najważniejszy.

Marzenia o zostaniu hokeistą nie spełniłem, ale miałem okazję czynnie uczestniczyć w ligowych rozgrywkach w Satelicie oraz w turnieju mistrzostw świata w 2000 r. Przez długie lata byłem… sędzią technicznym hokeja na lodzie. Na meczach ligowych bywałem spikerem lub sekretarzem zawodów.

Podczas mistrzostw grupy „B” opiekowałem się reprezentacją Wielkiej Brytanii. Drużyna była o krok od wygrania całego turnieju, pokonała nawet Polskę, w której występował wtedy Mariusz Czerkawski. Poznałem najlepszego polskiego hokeistę, ale też poznałem halę od środka. Szatnie, pomieszczenia techniczne, zakamarki i tajne przejścia. Jest ich całkiem sporo.

Imprezy sportowe w Spodku pozwoliły mi śledzić na żywo niemal każdą dyscyplinę sportu: mistrzostwa w podnoszeniu ciężarów, zapasach, gimnastyce sportowej, koszykówce czy piłce ręcznej. Turnieje bokserskie i gale MMA. Jeszcze siatkówka – pamiętam pierwszą edycję Ligi Światowej, która nie miała jeszcze w sobie klimatu jarmarku z dyktującymi emocje wodzirejami.

Pamiętam zawody we freestyle motocrossie: konkurs skoków i ewolucji na motocyklach. Ten turniej odbywał się w listopadzie 2006 r., po tragicznym wybuchu metanu w kopalni Halemba. Trwała żałoba narodowa i cała oprawa zawodów została wstrzymana. Imprezę poprzedziła minuta ciszy dla uczczenia pamięci 23 górników – ofiar katastrofy.

Muzyczny kosmos: w latach 90-tych przed „Odjazdami” musieliśmy z kumplami uciekać niemal do Siemianowic przed ścigającymi nas skinheadami

Poza najlepszym sportem Spodek daje mi wielką radość uczestnictwa w koncertach. Tych, podobnie jak wydarzeń sportowych nie zliczę. Na „pomarańczowej trasie” Kultu jestem co roku. Na Rawie Blues – byłem chyba dziesięciokrotnie.

W latach dziewięćdziesiątych, przed „Odjazdami” musieliśmy z kumplami uciekać niemal do Siemianowic przed ścigającymi nas skinheadami. Sam koncert też był pełen emocji: skini terroryzowali innych fanów, w pewnym momencie organizatorzy zapalili w hali światło i koncert do końca trwał w oświetlonej hali.

W lutym 1998 r. w Spodku wystąpili Jimmy Page i Robert Plant z legendarnego Led Zeppelin na świetnym koncercie, mimo że nie zagrali „Schodów do nieba”. Po nich widziałem na scenie na Koszutce między innymi Stinga, Marka Knopflera, trzykrotnie Deep Purple, Whitesnake czy Manowar. Koncert tych ostatnich był tak głośny, że w toaletach trzęsły się pisuary.

Trzy koncerty wspominam wyjątkowo: fantastyczny był Slash z zespołem, grający na maleńkiej, nieozdobionej scenie „sztukę” jak w muzycznym klubie. Powstało wrażenie bliskości, mimo tysięcy fanów oglądających koncert.

Jeszcze bardziej magiczna atmosfera powstała na drugim koncercie Pearl Jamu, w czerwcu 2000 r. Sam zespół uznaje katowicki występ za jeden z najlepszych koncertów w swojej historii. Na szczęście koncert w całości został nagrany na płytę.

Wreszcie Hey i koncert dla MTV. Październik 1994 r., niemal trzydzieści lat temu. Dowód na to, że Polak a zwłaszcza Polka – Kasia Nosowska, potrafi. Koncert, który niczym nie różnił się od zachodnich produkcji, a nawet przyćmiewał je swoim rozmachem.
***

Nie przegap

ZBIERAMY WSPOMNIENIA:
50 lat Spodka to najlepsza okazja, by zebrać wspomnienia mieszkańców Katowic i aglomeracji o Spodku. Na „czym” byliście tu pierwszy raz, które z wydarzeń pamiętacie najlepiej, jakie ważne momenty Waszego życia wiążą się z kultowym Spodkiem. Piszczcie na [email protected] oraz [email protected]

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie