Abp Depo: Komu ufamy? Pokornej Maryi czy słodko trującej utopii Lennona? Uroczystość Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Bartłomiej Romanek
Udostępnij:
W Częstochowie kilkadziesiąt tysięcy wiernych wzięło udział w głównych uroczystościach Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na błoniach jasnogórskich. O godz. 11 rozpoczęła się msza święta, której przewodniczył arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) to największe z maryjnych świąt celebrowanych każdego roku na Jasnej Górze. W tym roku w mszy świętej uczestniczyło jak zwykle kilkadziesiąt tysięcy osób. W ubiegłym roku z racji pandemicznych obostrzeń liczba uczestników nabożeństwa była znacznie mniejsza.

Zobacz zdjęcia

Przed 15 sierpnia do Częstochowy dociera największa liczba pielgrzymek pieszych. Klasztor jasnogórski przedstawił pierwsze, tegoroczne statystyki pielgrzymowania. W tegorocznym sezonie pielgrzymkowym, od 22 maja do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły: 133 pielgrzymki piesze - szło w nich 48 tys. 700 osób; - 185 pielgrzymki rowerowe - jechało w nich 5 tys. 250 osób;13 pielgrzymki biegowe - biegło w nich 383 osób.

Dotarła też 1 pielgrzymka konna (28 osób)

Nie przeocz

Przed uroczystością Wniebowzięcia NMP, od 5 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły 63 piesze pielgrzymki, a w nich w sumie 39 tys. pątników

Najliczniejsze dotąd piesze pielgrzymki to:

  • 310. Warszawska Pielgrzymka Piesza - 3 tys. 500 osób
  • 43. Radomska Pielgrzymka Piesza - 3 tys. 297 osób
  • 41. Krakowska Pielgrzymka Piesza - 3 tys. osób
  • 44. Rzeszowska Pielgrzymka Piesza - 2 tys. 700 osób
  • 41. Podlaska Pielgrzymka Piesza - 2 tys. 50 osób
  • 43. Piesza Pielgrzymka Lubelska - 2 tys. osób

Poświęcono tablicę upamiętniającą "Cud nad Wisłą"

Tuż przed rozpoczęciem głównych uroczystości poświęcono tablicę upamiętniającą „Cud nad Wisłą”. Jest na niej tekst Aktu Poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu, który został ponowiony w zeszłym roku, w stulecie jednej z największych i najważniejszych bitew w historii Wojska Polskiego. Poświęcenia dokonał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który modlił się przez wstawiennictwo Królowej Polski.

W tym roku uroczystości Wniebowzięcia NMP były formą dziękczynienia za spotkanie młodych świata z Janem Pawłem II na Jasnej Górze w 1991r.

- Byśmy ogromnego dziedzictwa ducha wiary, który został zapalony w naszym narodzie, w krajach Europy Wschodu i Zachodu podczas VI Światowego dnia Młodzieży, nigdy nie zagasili - mówił na rozpoczęcie głównych uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.

Nawiązując do obchodzonej 15 sierpnia rocznicy „Cudu nad Wisłą”, „gdy nasza ziemska Ojczyzna została zachowana od niebezpieczeństwa”, przełożony generalny Zakonu Paulinów, prosił przez wstawiennictwo Królowej Pokoju, by „wszystkie ludy i narody włączyły się w modlitwę o łaskę zgody i pokoju, przebaczenia i miłosierdzia, jako dzieci jednego Boga, który udzielił nam Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze!”

Wskazując na znaki Światowych Dni Młodzieży: krzyż, Biblię, Ikonę Jasnogórskiej Bogurodzicy, pytał, czy „dziś po latach te święte znaki mają jeszcze dla nas znaczenie? Czy odnajdują swoje miejsce w naszych domach, w ojczyźnie, w Europie?".

- Upraszajmy więc, aby to, co ziemskie, małe i niezgodne z Bożym Prawem, z Dekalogiem, z Ewangelią, to, co niszczy w nas i w naszym społeczeństwie ducha wiary, uczciwości, szacunku i zgody, odpowiedzialności za czyny i słowa, nie rozbijało naszej jedności wołania "Abba Ojcze!" - mówił o. Arnold Chrapkowski.

Arcybiskup Depo: "Komu ufamy? Pokornej Maryi czy słodko trującej utopii Lennona?"

Homilię podczas mszy świętej wygłosił arcybiskup Wacław Depo, który krytycznie ocenił ceremonię otwarcia ostatniej olimpiady w Tokio, podczas której zaśpiewano piosenkę Johna Lennona pt. „Imagine” . - W tekście słyszymy o wizji utopijnego lepszego świata bez nieba, piekła, bez religii, bez Ojczyzny i jakiegokolwiek prawa własności. Wszyscy żyją w jakimś utopijnym pokoju, jak bracia i siostry - mówił arcybiskup Depo cytowany prze Biuro Prasowe Jasnej Góry, zaznaczając, że „to marzenie jest jakąś wizją, ale, jak zauważył jeden z katolickich redaktorów, czy świat naprawdę będzie lepszy, gdy znikną granice między dobrem a złem, gdy staniemy się ludźmi bez granic, bez ojczyzn, kultur, tradycji a nade wszystko bez Boga?”.

Jak informuje BPJG, kaznodzieja przytoczył diagnozę Andre Frossarda, że lęk współczesnego świata wywodzi się z utraty sensu życia, ponieważ nie jest już ono ujmowane w całości, co zakłada wybór i kierunek, lecz przeżywa się je w odcinkach, jak w serialu. - Ludziom brak dzisiaj jasnej wizji celowości egzystencji. To prawdziwa choroba, słabość a może i nawet grzech przeciwko Duchowi Świętemu - przypominał arcybiskup.

Odnosząc się do tajemnicy Wniebowzięcia NMP, abp Depo podkreślił, że człowiek może odkryć i potwierdzać prawdziwą wartość życia, jego sens jedynie w Bogu.

- Maryja, Jej radość i wdzięczność wobec Boga, wyrażają nadzieję płynącą od Chrystusa, zaś program „imagine” to podróbka złudnej i naiwnej nadziei, nie uwzględniającej realnej siły zła. Komu zaufamy? Pokornej Maryi z Nazaretu czy słodko trującej utopii Lennona? - pytał metropolita częstochowski.

Jako świadka radości i nadziei kaznodzieja wskazywał Jana Pawła II, dla którego nie były one „naiwną i próżną rzeczywistością, bo wynikały z głębokiej wiary w Boga” a jednocześnie nie przesłaniały „realistycznej świadomości zła, które istnieje w świecie”.

Abp Depo przypomniał, że prawda o Wniebowzięciu NMP została potwierdzona jako dogmat wiary w 1950 r., „gdy jeszcze nie ostygły kominy pieców krematoryjnych a śmierć niewinnych ofiar milionów ludzi wołała, że człowiek nie jest tylko numerem obozowym, skazanym na proch, ale jest kimś w oczach Boga na życie wieczne”.

Odnosząc się do rocznicy Bitwy Warszawskiej ubolewał, że w naszej Ojczyźnie wciąż nie ma wdzięczności za „ofiary krwi żołnierzy i ochotników roku 1920”. - Wielu ludzi w imię fałszywej europejskości, a więc przekonania, że nikomu nic się nie zawdzięcza, ani Bogu, ani Kościołowi, ani Ojczyźnie, nie chce odróżniać katów od ofiar, najeźdźców od obrońców. Dlatego wielu do dziś nie chce uznać Cudu nad Wisłą jako szczególnej interwencji u Boga Najświętszej Bogurodzicy Maryi i św. Andrzeja Boboli - zauważył abp Depo.

Musisz to wiedzieć

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dskjlvhfslhvhjfhbjn
Depp to po niemiecku kretyn. Przypadek? Nie sadze.
Dodaj ogłoszenie