ACTA 2: Artykuł 13 zmieni treść i uderzy mocnej w YouTube, Google i Facebooka. Axel Voss: Nie chcemy łatwych rozwiązań

Marcin TwarógZaktualizowano 
Axel Voss
ACTA 2 - pod tym hasłem znana jest w Polsce dyrektywa o prawach autorskich - ma szansę wejścia w życie. Już w piątek, 8 marca, w tej sprawie spotkać się mają ambasadorowie państw członkowskich i uzgodnić ostateczną treść dyrektywy. Włącznie z nową treścią kontrowersyjnego Artykułu 13. - Nie chcemy łatwych rozwiązań - mówi Axel Voss, autor zapisów Dyrektywy.

ACTA 2: Artykuł 13

Dyrektywa o prawach autorskich ma szansę na uchwalenie. Wydaje się, że państwa członkowskie pokonały główną przeszkodę, którą jest treść Artykułu 13. Stało się to podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami delegacji Francji i Niemiec. Rozmowy były twarde i kompromis bardzo trudno. Łatwiej byłoby go usunąć, jednak takie rozwiązanie nie wchodzi w grę.

- Wyrzucenie Artykułu 13 byłoby najłatwiejsze, ale my nie chcemy łatwych rozwiązań. Nie zamierzamy reformować prawa autorskiego bez Artykułu 13 - powiedział Axel Voss, sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym i autor zapisów.

Teraz najwazniejszą rzeczą jest zmieszczenie się w terminach do końca tej kadencji Parlamentu Europejskiego.

ACTA 2: najważniejsze terminy

  1. 8 lutego 2019: decyzja ambasadorów państw członkowskich w sprawie zapisów Artykułu 13
  2. 14 lutego 2019: ostateczne głosowanie w Parlamencie Europejskim nad Dyrektywą o prawach autorskich.

W Dyrektywie o prawach autorskich, w Polsce znanej jako ACTA 2 - największe kontrowersje dotyczą Artykułu 11 i Artykułu 13. Dyskusje podsycają Google, YouTube i Facebook - gdyż to właśnie wielcy gracze na rynku cyfrowym będą się musieli im podporządkować.

ACTA 2: Artykuł 11

Artykuł 11 zakłada, że za udostępnianie wszystkich treści w portalach będzie się odbywało po uzyskaniu odpowiednich licencji, dzięki którym twórcy treści takich jak filmy wideo, dzieła sztuki, czy informacje prasowe będą lepiej wynagradzani.

CZYTAJCIE TEŻ:
ACTA 2.0 fakty i mity. Protesty w całej Polsce. Ile jest prawdy w cenzurowaniu internetu? Co to ACTA 2 O co chodzi?

ACTA 2: Artykuł 13

Artykuł 13 zakłada z kolei wprowadzenie obowiązku filtrowania treści na portalu pod kątem prawa autorskiego i usuwania ich, jeśli naruszają te prawa. I właśnie ten artykuł stał się najważniejszą przeszkodą w uchwaleniu Dyrektywy o prawach autorskich.

ACTA 2 prawda i kłamstwa. Protesty w całej Polsce. Ile jest ...

W tym tygodniu doszło do oczekiwanego przełomu i wstępnych uzgodnień pomiędzy Francją a Niemcami w sprawie brzmienia Artykułu 13. Wspólna propozycja przewiduje, że zwolnione z obowiązku filtrowania będą te platformy, które działają krócej niż 3 lata, ich obroty są niższe niż 10 mln euro, a liczba użytkowników nie przekracza 5 mln miesięcznie. Taki zapis ewidentnie uderza w wielkich graczy takich jak YouTube, Google, Facebook, eBay, czy Amazon.

YouTube prowadzi obecnie kampanię pod hasłem #SaveYourInternet w której wyraźnie sprzeciwia się zapisom proponowanym przez Parlament Europejski i twierdzi, że wprowadzenie Artykułu 13 w życie oznacza koniec tej platformy, jaką znamy dzisiaj.

YouTube o Artykule 13

"Co by się stało, gdyby zatwierdzono obecną wersję artykułu 13?
Ryzyko wynikające z zaakceptowania treści, w przypadku których informacje o prawach autorskich są niekompletne lub ma miejsce spór o te prawa, byłoby zbyt wielkie dla takich platform jak YouTube. Dlatego YouTube byłby zmuszony do blokowania milionów filmów (zarówno nowych, jak i tych przesłanych już wcześniej) w Unii Europejskiej. Spowodowałoby to znaczne ograniczenie ilości treści przesyłanych z Europy na platformę. Najbardziej ucierpieliby na tym twórcy. Zablokowane treści obejmowałyby: filmy edukacyjne (z kanałów takich jak Kurzgesagt z Niemiec czy Historia bez cenzury z Polski, większość oficjalnych teledysków (jak np. Despacito Luisa Fonsiego lub Mafioso od Lartiste), muzyczne covery fanów, mashupy, parodie i wiele innych materiałów. W wyniku wprowadzenia artykułu 13 pracę mogą stracić setki tysięcy osób, w tym twórcy, firmy i wykonawcy z Europy oraz ich współpracownicy."

Axel Voss jest jednak zdeterminowany. W swoim oświadczeniu, jasno napisał, ze wprowadzenie Dyrektywy jest niezbędne.

- Dodatkowe prawa autorskie są niezbędne, aby wydawca mógł żądać godziwej rekompensaty za swoją pracę, która jest obecnie bezpłatnie wykorzystywana przez platformy. Ma to na celu uniemożliwienie operatorom wyszukiwarek, takim jak Google - i innym platformom internetowym, korzystania z fragmentów artykułów prasowych bezpłatnie. W ten sposób chroni zawartość prasy przed nieuprawnioną publikacją oraz przed udostępnieniem za zgodą w świecie cyfrowym, przywracając jej wartość ekonomiczną. Chodzi o to, aby wydawcy prasy byli na równych zasadach z platformami internetowymi. Miało to wpływ nie tylko na wyszukiwarki takie jak Google, ale także na sieci społecznościowe, takie jak Facebook i Twitter oraz witryny agregacji wiadomości. Wszystkie te powinny realistycznie płacić za treści, które produkują wydawcy i ich autorzy - pisze w swoim wystąpieniu Axel Voss.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Czy Katowice nadaja się do mieszkania? Panel dyskusyjny DZ

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Wideo

Materiał oryginalny: ACTA 2: Artykuł 13 zmieni treść i uderzy mocnej w YouTube, Google i Facebooka. Axel Voss: Nie chcemy łatwych rozwiązań - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 25

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Google powinno usunąć takich z wyników wyszukiwania i wtedy nikt nie dotrze to ich beznadziejnych treści. Tak działa wolny rynek. Wtedy szansę na popularność będą mieli mali twórcy.

zgłoś
G
Gość

Jutro głosowanie zobaczymy jak przejdzie to trzeba tych bandytów naprostować.

ciekaw jestem gdzie są obrońcy łamania praw człowieka :)

bo acta 2 da możliwość agentom obcych służb wybijanie ludzi chcąc osiągnąć swoje cele
polityczne mam nadzieje że ci w Polsce zrozumieją że to jest również ich być albo nie być.

zgłoś
P
Podpis

Jak czytam te wszystkie komentarze pod tym artykułem to mi oczy od czytania więdną.Mam nadzieję że przekonacie się na własnej skórze jak bardzo ACTA 2 jest szkodliwe. Miejmy nadzieje że to nie przejdzie .

zgłoś
d
dawajdalej

Czy w internecie dokona się dobra zmiana? (i wcale nie chodzi mi o PiS!) Mam nadzieję, że tak. Ludzi przejżeli w końcu na oczu i odkyli, że google ich kantuje na prawo i lewo. Teraz nie pozostaje nic innego jak czekać jakie decyzje nasi europarlemntarzyści. Czy będą wspierać polskich twórców czy amerykańśki koncern?

zgłoś
P
Prawnik

Obecny stan prawny kontroli na siecią i ochrony praw autorskich można określić krótko – jako bezprawie!

zgłoś
t
tomek77a

Jak wiadać, że może nastać piękny czas końca rónych i równiejszych w sieci. Brawo UE!

zgłoś
g
guminbear

Nie od dziś wiadomo, że kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

zgłoś
p
prorok

Straszył Youtube końcem internetu to się doigrali!

zgłoś
c
czykoniemnieslysza

No to zobaczymy, którzy europosłowie są prawdziwymi Polakami, a którzy tylko udają.

zgłoś
B
Bolanren

Z Ameryki rzadko kiedy wychodzi coś dobrego. Czas najwyższy pogonić Amerykanów i to w cholerę!

zgłoś
d
daoskar88

Kto zyska na nowych przepisach? Z pewnością internauci, którzy nie będą musieli oglądać patostemerów oraz twórcy, którzy w końcu dostaną realną kasę za swoją pracę!

zgłoś
m
madlung

Na przykładzie google widać do czego prowadzi praktyczny monopol jednej z firm.

zgłoś
l
lazynmb

Pamiętajcie, że ochrona praw autorskich to nie tylko filmy czy muzyka która trafia na YT ale to także skany książek, plakaty czy komiksy. Wszystko to częśto jest wykorzystywane bez zgody autorów, którzy finalnie nie zobaczą nawet złotówki za swoją pracę. A cwaniaczki zarabiają...

zgłoś
t
tajemniczygosc

Jeśli ktoś myśli, że GOOGLe ze zwykłej „szlachetności” chciał bronić wolności w sieci albo jest głupi albo naiwny (albo jedno i drugie). Firma G pop prostu broniła swoich gigantycznych przychodów, które czerpie z reklam.

zgłoś
M
MaxxExx

A tak google prężyło swoje mięśnie, że dyrektywa13 to samo zło. A tu proszę xD!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3