Afera Dieselgate: Te samochody wcale nie są ekologiczne

    Afera Dieselgate: Te samochody wcale nie są ekologiczne

    Zdjęcie autora materiału

    Olga Krzyżyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Afera Dieselgate: Te samochody wcale nie są ekologiczne
    1/6
    przejdź do galerii

    ©OSX, wikipedia.pl

    To nie jest dobry czas dla Volkswagena. Samochodowy gigant z Niemiec nie dość że musi zapłacić blisko 3 mld USD odszkodowania w Stanach Zjednoczonych, to ma również kłopoty w Europie. Okazuje się, że oszustwo którego dopuścił się volkswagen nie jest łatwe do odkręcenia bez pogorszenia parametrów samochodów.
    We wrześniu 2015 roku Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych (EPA) wydaje zawiadomienie o naruszeniu ustawy o czystym powietrzu (Clean Air Act) przez spółki grupy Volkswagen – samochody sprzedane pod markami Volkswagen, SEAT, Audi i Skoda wyposażone w silnik o zapłonie samoczynnym (silnik wysokoprężny, silnik diesla) emitują do atmosfery tlenki azotu (NOx) w ilości wielokrotnie przekraczającej dopuszczalne limity.

    Na początku 2016 roku firma ogłosiła, że rozpoczyna akcję serwisową związaną z „naprawą samochodów po aferze spalinowej” w Europie.
    W marcu 2017 roku przedstawiciel grupy Volkswagen AG przyznał w Sądzie Rejonowym w Detroit, że koncern jest winny we wszystkich trzech postawionych mu zarzutach: zmowy w celu popełnienia oszustwa, utrudniania pracy wymiarowi sprawiedliwości oraz sprzedaży towarów niezgodnych z ich specyfikacją na terenie USA. 25 kwietnia sąd federalny w Detroit ogłosił wyrok w sprawie Volkswagena. Producent zapłaci 2,8 mld dolarów kary i otrzyma niezależny nadzór na okres trzech lat. Powołany kurator będzie czuwał nad przestrzeganiem prawa przez niemiecki koncern.

    W związku z tym, że grupa VW AG dopuściła do sprzedaży samochody z wadą, która powoduje nadmierną emisję substancji toksycznych założono Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG. Przypomnijmy, że w Polsce problem dotyczy ponad 200 tysięcy samochodów. Emitują one znacząco więcej śmiertelnych tlenków azotu, niż przewidują to normy. Wcześniejsze testy dopuszczające te silniki do użytku wypadały pozytywnie tylko dlatego, że Volkswagen zastosował oprogramowanie oszukujące pomiar. Takie informacje można przeczytać na stronie stowarzyszania.

    Naprawa, którą obiecał producent miała usunąć tę wadę bez wpływu na działanie samochodu. Techniczni eksperci Stowarzyszenia StopVW.pl od początku wskazywali, że nie jest to możliwe bez pogorszenia parametrów pracy silnika, w tym zmniejszenia mocy i zwiększenia zużycia paliwa. Tę opinię potwierdzają teraz profesjonalne testy przeprowadzone w Wielkiej Brytanii.

    CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE >>>
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY