Agresywny uczeń z Rybnika terroryzował Gimnazjum nr 10 [WSTRZĄSAJĄCE SZCZEGÓŁY]

Barbara Kubica. JACK
Z danych policji wynika, że w 2014 roku prawie 6,5 tysiąca przestępstw w województwie śląskim popełnili nieletni. Wśród nich były rozboje i wymuszenia, ale także kradzieże i kradzieże z włamaniem
Z danych policji wynika, że w 2014 roku prawie 6,5 tysiąca przestępstw w województwie śląskim popełnili nieletni. Wśród nich były rozboje i wymuszenia, ale także kradzieże i kradzieże z włamaniem Barbara Kubica
Agresywny 14-latek z Rybnika znęcał się nad kolegami w szkole. Bił ich, kopał, a nawet ranił szpilkami. O agresji fizycznej w szkołach mówi już ponad 58 procent uczniów i 15 procent nauczycieli.

14-latek z Rybnika przez kilka miesięcy znęcał się nad rówieśnikami w Gimnazjum nr 10 w rybnickiej dzielnicy Ligota-Ligocka Kuźnia, trafił do poprawczaka, a wkrótce o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

W końcu któraś z ofiar poskarżyła się rodzicom i nauczycielom, więc dyrekcja powiadomiła policję i młody agresor stanie przed sądem. A ustalenia mundurowych są wstrząsające.

- Chłopak ma na koncie co najmniej 10 czynów karalnych. Gimnazjalista na terenie szkoły znęcał się psychicznie i fizycznie nad rówieśnikami. Kopał, popychał i ranił swoich "kolegów" na przerwach, używając szpilek. Kiedy szkoła dowiedziała się o tym procederze, natychmiast powiadomiła policjantów. Śledczy zgromadzili w tej sprawie obszerny materiał dowodowy - potwierdza nadkomisarz Aleksandra Nowara z Komendy Powiatowej Policji w Rybniku.

Agresor z Rybnika został zatrzymany, bo w pierwszej chwili jego szkoła zareagowała wzorcowo i powiadomiła policję.

Potem jednak dyrekcja nabrała wody w usta, nie chciała rozmawiać z mediami. Sprawie po naszej interwencji obiecał się przyjrzeć Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, jeszcze do niedawna czynny nauczyciel.

- Szkołę tworzą rodzice, nauczyciele i uczniowie. Potrzeba w tej sprawie rozmowy i jeśli ona nie nastąpiła, to należy to z całą surowością ocenić. Bezpieczeństwo w szkole jest priorytetem. Co z tego, że będziemy mówili o sukcesach w nauczaniu, jak najważniejsza rzecz, czyli bezpieczeństwo, jest naruszone. Przyjrzymy się sprawie - mówi Kuczera.
Niestety, przemoc to w środowisku dzieci i młodzieży zjawisko powszechne.

- Już w gimnazjum na dzień dobry dzieci mierzą się z falą. Tym przecież jest "kocenie". Można komuś dla żartu doczepić ogonek, a można też niezmywalnym markerem namalować na twarzy wąsy - mówi Mariusz Wiśniewski, prezes Stowarzyszenia "17-tka" z Boguszowic, który pracuje z młodzieżą.

Według najnowszych badań Ośrodka Rozwoju Edukacji, co dziesiąty uczeń bywa nękany przez swoich rówieśników. Ale w podstawówkach problem obrażania i używania wyzwisk dotyka już niemal połowę uczniów. Z kolei 25 procent zostaje wykluczonych z grupy rówieśniczej, a co dziesiąty jest regularnie nękany.

Jeszcze bardziej niepokojące są dane zawarte w raporcie Najwyższej Izby Kontroli.

Według tych danych, z agresją słowną spotkało się 74 procent uczniów i aż 43 procent nauczycieli ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Na przemoc fizyczną wskazało natomiast 58 procent uczniów i 15 procent nauczycieli.

- Agresję zauważamy już w szkołach podstawowych. To zarówno przemoc werbalna, jak i niewerbalna. Zdecydowana większość dzieci umieszcza na przykład 90 procent informacji o swoim życiu w internecie. To też często źródło przemocy - mówi nam Adam Kocjan, psycholog i dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Rybniku.
- Trafiają do nas na terapię dzieci skierowane przez Sąd Rodzinny. Prowadzimy indywidualną terapię psychologiczną oraz zajęcia grupowe socjoterapeutyczne dla osób z zaburzeniami, czyli tych dzieci, które nie odróżniają właściwych zachowań od tych złych. Terapia jest procesem długofalowym, a ponieważ często z przemocą mamy do czynienia w rodzinach dysfunkcyjnych, osobno mamy także szkołę dla rodziców. Odwiedzamy też, na prośby dyrekcji szkoły - dodaje.

Pobicia, wymuszenia, rozboje, włamania. Młodzi gniewni?

Od stycznia do listopada 2014 roku na Śląsku odnotowano łącznie 122 tysiące 71 przestępstw. Za 6 tysięcy 372 z nich odpowiadają nieletni. Za co najczęściej odpowiadają? Okazuje się, że spośród wszystkich napadów z kradzieżą czy wymuszeń, a było ich 2179, aż 833 powodowali nieletni bandyci. Także nieletni powodowali co czwarte pobicie - spośród wszystkich 1061 odnotowanych pobić, aż w 267 przypadkach odpowiadały osoby przed 18. rokiem życia.

Młodociani przestępcy mają na swoim koncie także 587 kradzieży i 483 kradzieże połączone z wcześniejszym włamaniem. Policja nie prowadzi osobnych statystyk dotyczących przemocy w szkołach, ale wiele informacji o pobiciach, kradzieżach i wymuszeniach to efekt donosów dyrektorów placówek i rodziców.

Według opracowań Ośrodka Rozwoju Edukacji, aż 37 proc. gimnazjalistów wskazało, że zdarzały im się sytuacje, gdy wysyłali coś przez internet, aby zażartować, a ich komunikat okazał się przykry dla innych. Agresja internetowa to coraz poważniejszy problem. 8,4 proc. gimnazjalistów stało się jej ofiarą raz w roku, a 15 proc. było jej sprawcami.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaa

Nie prawda. Dzieci, których stary lał też takie są. Jak ja chodziłem do szkoły to nie było bezstresowego wychowania i sytuacja była taka sama.

C
Czytelnik

Ja tu widzę, stare fakty plus dodane opinie specjalistów. Gdzie te szczegóły? Po co ten odgrzewany kotlet?

G
Gość

co było złe w 8 klasowych podstawówkach ???
WIEM ! BYŁO ZA SPOKOJNIE I MAŁO NOWOCZEŚNIE !!! teraz maja lepszy program nauczania i PUSTO (większość) w GŁOWACH !!!!!!!!!!!!!!

G
Gość

i napewno żadno z dzieci nie miało komentarza w domu, że nauczyciel/ka jest popie.......a itp. i że tatuś z mamusią jemu/jej pokażą...
Też pamiętam czasy linijki, stania w koncie itp. i nie było w szkole psychologów, którzy zając się problemem, to znajdują właśnie to co napisałeś ADHD, dyslekcję itp.
Powiem tak, jestem rocznikiem 8 klas, liceum itp. starych zasad nauczania. Reforma wchodziła 2-3 lata po mnie... obawiałem się, że mając j. rosyjski (nowy system: j.angielski, j. niemiecki), będę miał dużą konkurencję na rynku pracy... lecz teraz, widząc co reforma edukacji zrobiła z nowszych roczników, jestem szczęśliwy z programu edukacji, w którym miałem przyjemność się uszyć.

p
pawel

Porządny wpier*** wyleczyłby jednego z drugim ale oczywiście jeśli ktoś cokolwiek zrobi takiemu idiocie to sam zostanie ukarany a ten dalej bedzie szalał. Nie da sie tego wyleczyć bo nauczyciele widzą tylko to co chcą widzieć. Dlaczego 58% uczniów wie o przemocy a nauczycieli tylko 18%? Przecież przemoc dzieje się na przerwach, nauczyciele który mają dyżur co wtedy robią że akurat nie widzą? Skończyłem szkołę 2 lata temu i tak to właśnie wyglądało, dziś jest tak samo.

R
Roztropnie

Smierdziel 14-to letni wybrał wg wlasnego cielęcego rozumu drogę sadysty i dokuczania dzieciom słabszym i mlodszym od niego.
I nie było na niego siły ???
Tylko ąż POLICJA ?
Tak to się dzieje gdy wywrotowe siły opanowały nasz kraj i ustanawiają porządek w którym pozbawia się rodziców i nauczycieli praw do wychowywania dzieci.
Wg tego porządku to Państwo wie najlepiej jak je wychowywać (tak jak w hitlerowskich niemczech i jak w sovieckiej rosji).
Za zastosowanie rodzicielskich metod wychowawczych rodziców się zamyka w więzieniach , zabiera się dzieci , karze się , rodzic ma tylko ponosić koszty utrzymania latorośli i to aż(bodajże) do 35 roku życia. A w finale dzieje się to co w Białej Podlasce że para 18-o latków z zimną krwią zarżnęła rodziców urzadzając krwawe igrzyska.
Pozbawiono nauczycieli praw służących procesowi wychowawczemu poprzez wprowadzenie zasady nietykalnośći w jakiej kolwiek postaci oraz mozliwości kontroli podopiecznych uczniów gdzie jaskrawym przykładem jest zakaz kontrolowania zawartości piórnika czy tornistra , nawet w poszukiwaniu dowodów działalności karalnej ucznia.
Wychowawcom i nauczycielom pozostaje cierpliwe znoszenie rożnego rodzaju niesubordynacji ucznia i nie wchodzenia mu w drogę do czasu aż się "przeleje" zbiornik z winami. Wtedy wchodzi Policja tak jakby ta policja nie miała co robić. A wystarczyłoby na etapie wzrostu i wychowywania młodego człowieka niekiedy i w zlezności od potrzeby "przegonić go przez las" czyli zaprzyjażnić kij z jego siedzeniem.
Wiekszość młodych ludzi nie potrzebuje nigdy tak radykalnych metod korygujących kształtowanie się charakteru ale w wielu przypadkach gdy perswazyjne metody zawodzą niezbedne jest lanie.

c
cirano

Większą krzywdę wyrządza się dziecku kiedy na wszystko mu się pozwala, niż takiemu któremu nie pozwala się na nic. Bachor mioł w doma "leko rynka" i bezstresowe wychowanie. A to tego skutki

c
cirano

Większą krzywdę wyrządza się dziecku kiedy na wszystko mu się pozwala, niż takiemu któremu nie pozwala się na nic. Bachor mioł w doma "leko rynka" i bezstresowe wychowanie. A to tego skutki

f
fajla11

1969 -KOPAŁA MNIE NAUCZYCIELKA -WOŁAJĄC -- TY NIEMIECKO SWINO I TAK CIE WYKONCZĘ
POJECHAŁA DO RFN -NUTTE

U
Uczeń starej daty

Za moich czasów - jestem z rocznika 1978 - taki delikwent dostałby linijką po łapach lub tyłku a jakby miał rozsądnych rodziców to jeszcze lanie w domu. Jestem pewien, że po paru razach chłopak zmieniłby swoje zachowanie W latach 80-tych nie było ADHD, dyslekcji, dysgrafii oraz psychologów i wszyscy wyszli na ludzi. Najgorszy jest brak szacunku dla nauczycieli i nietykalność uczniów

Dodaj ogłoszenie