Akcja ratunkowa w KWK Bielszowice trwa. Ratownicy szukają 42-letniego górnika. Drążą podkop. Pracują w ekstremalnych warunkach

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Akcję ratowniczą w kopalni Bielszowice utrudniają ekstremalnie trudne warunki. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Akcję ratowniczą w kopalni Bielszowice utrudniają ekstremalnie trudne warunki. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Arek Gola/Lucyna Nenow/arc
Udostępnij:
Ratownikom górniczym nie udało się jeszcze dotrzeć do 42-letniego górnika, poszukiwanego od soboty, po tym jak w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej doszło do silnego wstrząsu, który na poziomie 780 wywołał zawał. - Ratownicy pracują w ekstremalnie trudnych warunkach - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej. Przypomnijmy, że wcześniej udało się dotrzeć do zasypanego pod ziemią 30-latka. Mężczyzna trafił do szpitala w Sosnowcu jego stan oceniany jest jako dobry.

Akcja ratownicza w KWK Bielszowice wciąż bez przełomu. Ratownicy pracują w ekstremalnych warunkach

Od blisko 48 godzin trwa akcja prowadzona niespełna 800 metrów pod ziemią akcja poszukiwawcza w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. Niestety, mimo upływającego czasu ratownikom nie udało się odnaleźć zasypanego 42-letniego górnika.

- Od strony ściany ratownicy kontynuują drążenie podkopu pod przenośnikiem taśmowym, aby dostać się do miejsca, skąd pochodzi sygnał z lampy - przekazuje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej.

W nocy na podstawie pomiarów lokalizatorem potwierdzono dotychczasowe przypuszczenia dotyczące miejsca, w którym znajduje się przysypany skałami 42-latek.

- Ratownicy rozważają użycie kamery (wideoendoskopowej - przyp. red), żeby zbadać sytuację po drugiej stronie przekopu - dodaje Głogowski.

Na miejscu pracują cztery zastępy ratowników. Udrażniają drogę do górnika z dwóch kierunków. Z pomocą kamer i sygnalizatora z lampy górnika zawężono obszar poszukiwania do 6 metrów.

Akcja ratownicza prowadzona jest w skrajnie trudnych warunkach. Ratownicy muszą pracować bardzo ostrożnie, nie dość, że ręcznie muszą usuwać skały, to ze względu na słyszalne ruchy górotworu, konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności.

Mimo dzielącego ratowników od poszukiwanego 42-latka niewielkiego dystansu, z mężczyzną nie udało się jak dotąd nawiązać jakiegokolwiek kontaktu.

Przypomnijmy, akcja ratownicza w kopalni Bielszowice rozpoczęła się w Barbórkę, 4 grudnia, około godziny 9:30, po tym, jak mniej więcej pół godziny wcześniej silny wstrząs o energii 5x10^6 J wywołał zawał na poziomie 780, gdzie prowadzono prace konserwatorskie.

W zagrożonym rejonie znajdowała się trójka górników. Sztygar, który bezpiecznie zdążył ewakuować się z zawalonego chodnika oraz dwaj ślusarze 30 i 42-letni górnicy.

Do tego pierwszego ratownicy dotarli po blisko piętnastu godzinach akcji ratowniczej. Wcześniej z mężczyzną udało się nawiązać kontakt. 30-latek trafił do szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Jego stan określany jest jako dobry.

- Pacjent został przyjęty na oddział ortopedii, nie odniósł żadnych obrażeń wewnętrznych. Doznał jedynie rany w okolicy nogi, którą mu opatrzono - informował Tomasz Świerkot, rzecznik prasowy WSS nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.

Jak mówi Rajmund Horst, wiceprezes PGG, 30-latek zdołał się uratować prawdopodobnie dzięki schronieniu, które znalazł blisko maszyny.

- Schronił się obok niej i nie zasypały go skały - przyznaje Horst.

Zgodnie z relacją 30-latka, jego 42-letniego kolegę miało od niego dzielić zaledwie kilka metrów, co potwierdza sygnał z jego lampki.

W akcji ratowniczej w kopalni Bielszowice biorą udział ratownicy zakładowi, a także zastępy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie