Albo podwyżka, albo strajk

Teresa Semik
Górnicy chcą zarabiać więcej
Górnicy chcą zarabiać więcej fot. Arkadiusz Gola
Udostępnij:
Górnicy Kompanii Węglowej zdecydują dziś w referendum, czy są za strajkiem, z powodu zbyt niskiej - zdaniem związkowców - podwyżki płac, jaką im zaproponowano.

Na jutro związkowcy Sierpnia 80 zapowiedzieli także manifestację w Warszawie, by pokazać rządowi swoją determinację. Związki toczące spór zbiorowy z pracodawcą uważają, że to właśnie rząd blokuje im wzrost wynagrodzeń.

Wrze w całej branży węglowej, która ubiegły rok zakończyła wynikiem dodatnim. Górnicy domagają się więc podwyżek i w zasadzie nie chcą ustąpić ani na jotę. Jeśli dopną swego, a zwykle wygrywają, inne branże też mogą upomnieć się o większe prawa. Dlatego ten konflikt jest tak bardzo niebezpieczny, obserwowany przez polityków i innych działaczy związkowych.

Wynik dzisiejszego referendum w 16 kopalniach Kompanii Węglowej należy uznać raczej za przesądzony, bo kto by nie chciał zarabiać więcej. Do jednodniowego strajku dojdzie najpewniej między 1 a 3 kwietnia. A to oznacza stratę w wysokości 40 mln zł.

- Jesteśmy gotowi w każdej chwili usiąść znów do rozmów, ale czekamy na konkretne propozycje. Na razie przyszłość widzę czarno - mówi Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.

Perspektyw na kompromis w Kompanii Węglowej, która zatrudnia 65 tys. górników, nie widać. Wprawdzie obydwie strony deklarują wolę porozumienia, ale każda pozostaje przy swoim stanowisku. Zarząd spółki chce przeznaczyć na podwyżki dla górników 195 mln zł (wzrost średnio o 4,7 proc.). Związkowcy żądają wzrostu pensji o 8,9 proc., na co potrzeba 372 mln zł.

- Na spełnienie żądania związków zawodowych firmy obecnie nie stać - wyjaśnia Mirosław Kugiel, prezes zarządu Kompanii. - Nie zamykam pola do dalszych rozmów. Musimy jednak uwzględniać sytuację ekonomiczno-finansową spółki. Pomimo dramatycznych informacji o zwolnieniach grupowych w wielu przedsiębiorstwach i zamrażaniu płac w spółkach o dobrej kondycji finansowej, Zarząd Kompanii Węglowej przedstawił związkom propozycję skutkującą przyrostem wynagrodzeń o około 3 tys. zł brutto na jednego zatrudnionego rocznie.

Zyski w górnictwie, owszem, są, Jastrzębska Spółka Węglowa zarobiła blisko 700 mln zł - to jednak o połowę mniej niż w roku poprzednim. Natomiast Kompania Węglowa z zysków poczyniła rezerwy - 220 mln zł na poczet zaległego i bieżącego podatku od podziemnych wyrobisk górniczych oraz 166 mln zł na stare długi, które trzeba w tym roku zapłacić. Jest więc na minusie - 37 mln zł. Szacuje, że z powodu mniejszego zapotrzebowania na węgiel jej przychody zmaleją w tym roku o około 66o mln zł. Już zalega z zapłaceniem faktur na kwotę 700 mln zł. Dlatego m.in. ostateczną wysokość podwyżki chce uzależnić od analiz finansowych i ekonomicznych dokonywanych co kwartał. Związkowcy uważają, że Kompania proponuje im wirtualne pieniądze i nie chcą przyjąć takich propozycji.

Dominik Kolorz z Solidarności zapewnia, że gdyby spółka rzeczywiście znalazła się w dramatycznej sytuacji wskutek kryzysu, to związki zrobiłyby wszystko, by ją ratować. Gotowe byłyby renegocjować wysokość pensji.

- Ta wiosna może okazać się dla rządu wiosną ludów, powszechnych protestów, do których szykują się różne branże i organizacje związkowe - twierdzi Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80, który współorganizuje - ze związkami działającymi w służbie zdrowia i ratownictwie medycznym - jutrzejszą demonstrację w stolicy.

Problem w tym, że obecny zarząd Kompanii Węglowej nie ma moralnej legitymacji do prowadzenia dialogu ze związkowcami. Po pierwsze ciąży na nim skandaliczne zachowanie w związku z lutowym wyjazdem służbowym do Kambodży, gdzie menedżerowie raczej wypoczywali niż zabiegali o przyszłość firmy. W tym czasie toczyły się już spory płacowe. Po drugie, ten sam zarząd otrzymał podwyżkę płac od początku 2009 roku, choć podległych górników przekonywał, że na żaden wzrost płac spółki nie stać.

- Jeśli strajk 24-godzinny nie przyniesie efektu, protest będzie kontynuowany aż do strajku ciągłego - zapowiada Bogusław Ziętek z Sierpnia 80. To ten związek nadaje dziś ton rozmowom płacowym w branży górniczej.
KHW: płace zamrożone

W Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) płace utrzymane zostały na ubiegłorocznym poziomie.
W sporze zbiorowym z zarządem spółki jest tylko Wolny Związek Zawodowy Sierpień 80, który domaga się wzrostu wynagrodzeń dla górników o 12 proc. i wyrównania deputatu węglowego do 8 ton dla każdego zatrudnionego. Ministerstwo właśnie wyznaczyło mediatora, który poprowadzi dalsze negocjacje.

W ubiegłym roku KHW miała wynik dodatni, ale w związku z planami wejścia spółki na giełdę nie ujawnia szczegółów.

- Najważniejsze zadanie dla Holdingu to w tej chwili kontynuowanie inwestycji, które pozwolą zwiększyć wydobycie i utrzymać miejsca pracy - wyjaśnia Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW. - W drugim półroczu br. spółka wyemituje tzw. obligacje węglowe na kwotę 900 mln zł skierowane głównie do naszych odbiorców i ta suma w całości przeznaczona zostanie na inwestycje.
KHW istnieje od 1993 roku i aktualnie zatrudnia około 20 tys. osób.

JSW: trwa spór zbiorowy

Spór zbiorowy (dotyczący płac) z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) trwa od 18 marca.
Porozumienie Związków Zawodowych, w skład którego wchodzą: NSZZ Solidarność, Solidarność 80, Związek Zawodowy Górników w Polsce, Kadra i Kontra, domaga się utrzymania w pierwszym półroczu 2009 funduszu płac na poziomie 2008 roku i wzrostu, o co najmniej 8 proc., wskaźnika wynagrodzeń w drugim półroczu 2009. Związkowcy chcą także wyrównania wielkości przysługującego górnikom deputatu węglowego do 8 ton dla wszystkich pracowników. Na dziś, 25 marca wyznaczone zostały kolejne negocjacje. Zarząd JSW ogłosił w tym roku zamrożenie wynagrodzeń z powodu zmniejszenia zapotrzebowania na węgiel koksujący. Chce płacić górnikom za dniówkę roboczą tyle, ile płacił w czterech ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Związkowcy domagają się, by uwzględniać wynagrodzenia w soboty i święta, które były wyższe. JSW zatrudnia ponad 22 tys. osób.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Lenovo

Lenovo Legion 5-15ACH 15,6"/Ryzen7/16GB/512GB/NoOS (82JW008SPB)

6 499,00 zł4 399,00 zł-32%
miejsce #2

HP

HP 255 G8 15,6"/8GB/256GB/Win10 (2M9P2EA)

2 655,97 zł1 899,00 zł-29%
miejsce #3

ASUS

ASUS ROG Strix G15 G513IE-HN003 15,6"/Ryzen7/16GB/512GB/NoOS ...

6 334,80 zł4 699,00 zł-26%
miejsce #4

MSI

MSI Katana GF76 17,3"/i7/16GB/512GB/NoOS (11UD466XPL)

6 169,83 zł4 799,00 zł-22%
Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FMF
Dlaczego związkowcy nie przeprowadzą referendum na temat prywatyzacji kopalń ,jeżeli taka dzieje im się krzywda.Wystarczy odłączyć się od Kompani Węglowej, wziąć sprawę w swoje ręce i ile zysku wypracujecie ,to będzie Wasze i nikt nie będzie miał pretensji do górników że żyją na koszt podatnika.Obecnie takich przywilejów jak górnicy nie ma żadna branża ,a jest to zasługą komuny.Efektywny czas pracy górnika to 3 godz.dziennie przy zarobku brutto 5300 zł na miesiąc ,ino pomarzyć o takiej pracy.Po 25 latach na emeryturę, która jest bardzo wysoka a składki ZUS opłaciło Panstwo z kieszeni podatnika,bo przy takiej wydajności to górnik nie zasłużył nawet na przysłowiową wodę soloną.Pozostała Wam manifestacja na Warszawę i rzucanie śrubami na Sejm bo tak Was nauczył Krzaklewski .Lepiej strajkować niż pracować.
J
J23
Parę dni temu rzecznik K.W. żalił się w telewizji, że kopalnie mają bardzo dużo na składach węgla którego nie mogą sprzedać, ze względu na brak odbiorcy.Podobna sytuacja jest w Zakładzie Piekary ,gdzie na placu jest około 200tys.ton orzecha.Kopalnia za gotówkę, może sprzedać 50ton i na talony wydać 150ton orzecha dla małych odbiorców dziennie. Praktycznie o godz 15-tej jest koniec limitu i węgiel jest sypany no zwały, podczas gdy za bramą oczekuje kilkadziesiąt małych samochodów po węgiel.Czas oczekiwania na załadunek samochodu wynosi 3-y dni.Limity wymyśliła Kompania Węglowa. Z taką ekonomią jak prowadzi K.W. ja bym cały Zarząd wysłał na orbitę, tylko w jedną stronę.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie