Alicja stworzona z teatralnych kostiumów

Regina Gowarzewska-Griessgraber
Katarzyna Aleksander-Kmieć i Dariusz Miłkowski
Katarzyna Aleksander-Kmieć i Dariusz Miłkowski fot. Marzena Bugała
W spektaklach teatralnych najpierw jest treść, a potem powstaje oprawa plastyczna i kostiumy. Tym razem stało się inaczej. Stroje zaprojektowane przez najlepszych twórców stały się inspiracją do widowiska tanecznego "Zobacz Alicjo", którego prapremiera odbędzie się w sobotę, 28 marca, o godz. 19.00 w chorzowskim Teatrze Rozrywki.

- Kostiumy żyją tak długo, jak długo żyje spektakl. Potem lądują w magazynach. Poprosiłem choreograf Katarzynę Aleksander-Kmieć, żeby wyciągnęła te, które ją zainspirują. Tak powstało przedstawienie, którego dramaturgia wynika z zastanych kostiumów - opowiada Dariusz Miłkowski, dyrektor Teatru Rozrywki.

Kostiumy do największych hitów Rozrywki, które już zeszły z afisza zaprojektowali: Zofia de Ines (The Rocky Horror Show, Słowik cesarza), Dorota Morawetz (Evita), Barbara Ptak (Ocean Niespokojny, Człowiek z La Manchy), Elżbieta Terlikowska (Księżniczka Turandot, Ubu Król czyli Polacy), Grażyna Żubrowska (Muzyka: Werner Richard Heymann) i Jerzy Rudzki (Karnawał zwierząt). Nowe życie, przez oryginalną aranżację, dała im scenograf Anna Chadaj.

- Budowanie naszej historii trwało bardzo długo. Najpierw zapoznawałyśmy się z zawartością magazynów i wiele rozmawiałyśmy. Z tego powstawały kolejne pomysły - wspomina Katarzyna Aleksander-Kmieć, autorka inscenizacji i choreografii.

Dyrektor Dariusz Miłkowski zapewnia, że żaden z kostiumów nie uległ tu zniszczeniu, bo to dzieła sztuki szczególnie mu bliskie. Zostały tylko dostosowane do potrzeb spektaklu. Anna Chadaj zaprojektowała też strój jednego z bohaterów - Damy Pik.

- To suknia z wielkim, 14-metrowym trenem. Bardzo ciężka. Staram się jednak tak płynąć po scenie, żeby tego nie było widać. To suknia tworzy moją postać - mówi tancerz Jakub Lewandowski. - Dama Pik jest mentorem, wprowadzającym bohaterkę w świat teatru. Pokazuje nowicjuszce jego piękno, ale i ciemną stronę.

Spektakl nie ma fabuły. To raczej surrealistyczna opowieść o teatrze. W tytułową bohaterkę wciela się Katarzyna Korzec. "Zobacz Alicjo" jest okazją lepszego poznania możliwości chorzowskiego zespołu baletowego.

Widowiska taneczne nie może być bez muzyki. Jej autorem jest Bartłomiej Herman, absolwent katowickiej Akademii Muzycznej i członek orkiestry Teatru Rozrywki, a wykonawcami są: Emilia Majcher (vocal), Jacek Owsianka (saksofon) i Bartłomiej Herman (perkusja).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie