Anna Ficner-Ogonowska "Okruch". RECENZJA: opowieść o uczuciach i zagadkach z przeszłości

Magdalena Nowacka
Magdalena Nowacka
Udostępnij:
Nie jestem wielbicielką współczesnych romansów. Wolę klasykę w postaci "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell czy powieści sióstr Brontë lub Jane Austen. Od czasu do czasu, sięgam jednak po opowieść o miłości w XXI wieku, zwykle jednak szukam w książkach wątków szerszych, obyczajowych. Znajdziemy je w książce Anny Ficner-Ogonowskiej "Okruch", którą ukazało się nakładem wydawnictwa "Znak".

Książki Anny Ficner-Ogonowskiej, tzw. trylogia o szczęściu ("Alibi na szczęście", "Krok do szczęścia" i "Zgoda na szczęście") trafiły w moje ręce kilka lat temu, podczas urlopu. I chociaż nie stałam się zagorzałą wielbicielką autorki, to przyznaję, że w treści historii Hani i Mikołaja znalazłam dużo ciepła oraz szacunku dla takich wartości jak rodzina i przyjaźń.

Najnowsza powieść tej autorki, "Okruch", która ukazała się niedawno na naszym rynku nakładem wydawnictwa "Znak", chociaż różni się oczywiście fabułą, to utrzymana jest w podobnej konwencji.

Główna para bohaterów to Sara, młoda przedszkolanka i Maks, policjant. Poznają się w dramatycznych okolicznościach, podczas których dziewczyna ratuje mu życie. Nie ma wątpliwości, że ten dramatyzm ma poprowadzić do szczęśliwego połączenia młodych ludzi, ale ponieważ powieść ma ponad 600 stron, po drodze oczywiście wiele nas jeszcze może się zdarzyć. Zwłaszcza, że oboje bohaterowie mają za sobą sporo trudnych chwil.

Sara rozstała się z toksycznym, pierwszym mężem, wcześnie straciła mamę, a potem także ukochaną babcię. Maks natomiast, jako policjant musiał się zmierzyć ze śmiercią ojca, także policjanta oraz koleżanki z pracy. Na szczęście w życiu obojga są też osoby im bliskie, jak dziadek Sary oraz jej przyjaciel Wojtek, a Maks ma przy sobie mamę i wiernego psa.

Ciekawym zabiegiem, jaki zastosowała pisarka, jest przeplatanie opowieści fragmentami pamiętnika mamy Maksymiliana. To codzienne refleksje kobiety, której całym życiem są najbliżsi: syn, córka, wnuczka. Przy okazji poznajemy historię jej dzieciństwa i pobyt w domu dziecka. Nietrudno zorientować się, że ten wątek nie jest przypadkowy i być może będzie miał on także związek z rodziną Sary. Nie zaskakuje więc uważnego czytelnika, który z pewnością domyśli się relacji i związków z przeszłości, jeszcze przed ich oficjalnym odkryciem...

Natomiast przemyślenia mamy Maksymiliana z pewnością będą bliskie wszystkim rodzicom dorosłych dzieci, którzy mimo tej dorosłości, wciąż martwią się o to, czy życie im się ułoży, spotkają miłość i odpowiedzialnego partnera. I chociaż kobiecie nie są obce rozterki i dylematy, to jednak stara się podchodzić do życia młodych z dużą dozą tolerancji i wyrozumiałości. Jednocześnie wciąż próbuje zmierzyć się z własnymi traumami.

Powieść ma w sobie trochę naiwności i sentymentalizmu, a zarówno główni bohaterowie, jak również ich najbliżsi, są zbyt dobrzy i idealni. Dialogi momentami nieco przesłodzone, ale, co na plus, nie brakuje w nich poczucia humoru. Jeśli ktoś jednak tęskni za ciepłem rodzinnym, to w treści na pewno taką atmosferę odnajdzie. Tak samo jak celebracje ważnych wydarzeń, jak święta, czy inne spotkania w gronie rodzinnym. I chociaż w prawdziwym życiu bywają one różne, to przecież wszyscy tęsknimy za ich pozytywnym przebiegiem, serdecznością i życzliwością.

Fani autorki z pewnością się nie zawiodą, ale jeśli ktoś szuka tu skomplikowanych bohaterów, odmiennych od tych znanych ze "Szczęścia", może się nieco rozczarować. Sara jest bardzo podobna do Hani. Siostra Maksa- Beata, przypomina nieco Dominikę z poprzednich książek Anny Ficner-Ogonowskiej, a mądrości mamy głównego bohatera, niektóre z tych, które wygłaszała pani Irenka. Co nie oznacza, że relacje między wszystkim bohaterami w "Okruchu" są kalką relacji z poprzednich powieści.

Książka niesie w sobie pozytywny przekaz, podkreślając znaczenie bliskich kontaktów, czułości wyrażanej w drobnych gestach, uczuć, którym warto zaufać. Każdy okruch jest tu ważny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie