Anna-Maria Jaromin, Miss Polski 2020: Bardzo lubię mieć zajęty czas. Życzcie mi tego!

Ola Szatan
Ola Szatan
Rozmowa z Anną-Marią Jaromin, która została Miss Polski 2020
Rozmowa z Anną-Marią Jaromin, która została Miss Polski 2020 Igor Drozdowski
Jak wyglądały kulisy wyborów miss, o rodzinie, śląskiej kuchni i Katowicach. Dlaczego pokochała konie i co sprawiło, że zmieniła studia. O pasjach (w tym robieniu na drutach) mówi Anna-Maria Jaromin. 22-latka z Katowic, która została Miss Polski 2020.

Rozmowa z Anną-Marią Jaromin, która została Miss Polski 2020

Finał konkursu Miss Polski 2020 po raz pierwszy odbył się bez udziału publiczności. Jak wspominasz sam konkurs i przygotowania do niego?

Na pewno było to trochę inne przeżycie. Natomiast same przygotowania do konkursu były łatwiejsze. Zajęci na uczelni miałam w formie online, więc zajmowało mi to mniej czasu niż normalnie. W domu miałam więcej czasu, by się przygotować. Zgrupowanie też przebiegało troszkę inaczej, bo nie miałyśmy żadnych wycieczek, wyjazdów, tak jak w poprzednich latach bywało. Wszystko odbywało się w hotelu. A finał? Czułyśmy się w zasadzie jak na próbie. Na pewno fajniej byłoby z publicznością, czuć wsparcie tych widzów. Ale i tak było super. Jestem bardzo wdzięczna, że to się w ogóle odbyło. Na pewno będę ten konkurs wspominać bardzo dobrze.

Od kogo odebrałaś pierwsze gratulacje, gdy już jupitery w studiu zgasły?

Zadzwoniłam do mamy. Rodzice byli pierwsi, chociaż tak płakałam, że nie mogliśmy za bardzo ze sobą porozmawiać. Ale słyszałam, że mi gratulują.

Kto był pierwszą osobą, która podpowiedziała taki kierunek, lub wręcz zaprowadziła cię na pierwszy konkurs piękności?

Mój tata. Ale to nie było tak, że wysłał mnie na konkurs. Kiedy byłam małą dziewczynką, a w telewizji były wybory miss, to je oglądaliśmy. Bardzo mi się to podobało, chociaż wtedy to były dla mnie tylko ładne panie w ładnych sukienkach, które były królewnami, bo dostawały koronę. Temat potem się urwał. I tak naprawdę ja to wymyśliłam, gdy rocznikowo miałam już 18 lat. Chciałam spróbować i zaciągnęłam rodziców, bo potrzebowałam zgody. Początkowo nie chcieli, ale ostatecznie się zgodzili.

Obawiali się, że ten świat za bardzo cię pochłonie?

Myślę, że to była taka typowa rodzicielska sprawa. Bali się, ze ich małej córeczce coś może się stać i ktoś zrobi mi krzywdę. To był bardziej tego typu strach niż to, że się zmienię. Na szczęście nic się nie zmieniłam, zostałam taka, jaka byłam.

Miss Polski 2020 to już kolejny tytuł w twojej karierze. Znasz już smak zwycięstwa w konkursie piękności. Jak wspominasz to pierwsze?

Też bardzo dobrze, chociaż wtedy byłam rzucona na głęboką wodę. Nie miałam zielonego pojęcia jak to wszystko wygląda, co muszę ze sobą mieć? Nie potrafiłam pozować do zdjęć, w szpilkach wcześniej chodziłam parę razy, po domu. Dopiero na miejscu zobaczyłam, jak to się dzieje. I tym bardziej cieszyłam się, gdy wygrałam. To był dla mnie szok i szczęście.

Wtedy poczułaś, że to dobry kierunek dla ciebie?

Szczerze mówiąc nie. Po pierwszych konkursach zawsze mówiłam, że to nie dla mnie, za duży wysiłek. To się wydaje, że pięknie wyglądamy i tyle. A z tym wiąże się naprawdę sporo ciężkiej pracy. Jest mało snu, a codziennie trzeba wyglądać pięknie. Dlatego zawsze mówiłam, ze to już ostatni konkurs i więcej się w to nie bawię. A po 2-3 miesiącach, do pół roku, ta chęć znów wracała. I tak zostało, ze praktycznie co roku w czymś brałam udział.

W twoim życiorysie jest miejsce na konie, pojawiła się m.in. siatkówka, drużyna cheeleaderek w podstawówce, interesowałaś się baletem… Co było tym największym konikiem?

Konie oczywiście! Do tej pory to najlepsza rzecz na świecie dla mnie. Mimo, że czasami miałam przerwy, to za każdym razem wracałam, zła na siebie, że pozwoliłam na to. Teraz znowu się zdarzyła się przerwa z powodu konkursu, ale gdy tylko wszystko się uspokoi, to dzwonię do mojej trenerki i umawiam się na trening.

Konie cię uspokajają?

Też, aczkolwiek bardzo dużo pomagają mi także w pracy nad sobą. Nad cechami charakteru, których nie lubię. Na koniach uczę się nad wszystkim kontrolować. Nie nakręcać się. Bo ja wiem, że jak siedzę na koniu, coś nie wychodzi i zbyt się denerwuję, to ten koń również się zdenerwuje. I wtedy nic już nie wyjdzie. Uczę się, tego, że pomimo iż coś idzie nie po mojej myśli, to ja muszę być spokojna, by móc to poprawić.

A robienie na drutach? Odkryłaś je w trakcie wiosennego lockdownu.

To też trenuje moją cierpliwość. Kiedy byłam mała, to moja babcia uczyła mnie robić na szydełku. Ale wtedy już całkiem nie miałam cierpliwości i nic nie wychodziło. Potrafiłam zrobić tylko sznurek na szydełku. Kiedy nastał lockdown, mama rozwiązywała głównie krzyżówki, które w końcu jej się znudziły. Stwierdziła, że wróci do robienia drutach, czym zajmowała się już, gdy była młoda. Pomyślałam: „może ja też spróbuję?”. Nie lubię siedzieć za długo przed komputerem, nawet jak mam siedzieć przed telewizorem i oglądać tylko seriale, to też szybko mnie to nudzi. I powiedziałam mamie, by mnie nauczyła. Będziemy mieć wspólną pasję.

To kiedy pierwszy sweterek będzie gotowy?

Mam nadzieję, że jak najszybciej. Jak tylko mój plan Miss troszkę się uspokoi, to siadam w domu i staram się ten pierwszy sweter zrobić. Będę się na pewno chwalić, jak mi wyjdzie. Jak nie, to pewnie przemilczę (śmiech).

Pochodzisz z Katowic. To miejsce, które traktujesz z sentymentem, do którego chętnie wracasz? Jesteś lokalną patriotką?

Myślę, że tak. Zostałam też tak wychowana. Pochodzę z typowo śląskiej rodziny, mój tata pracował na „grubie”, mój brat tak samo. To od małego jest we mnie i zawsze chętnie tu wracam. A gdy jestem gdzieś w Polsce, to każdy zwraca mi uwagę, że mam akcent i bardzo to słychać.

Nie przeocz

Mówisz po śląsku?

Coś tam umiem. Bardziej moja babcia i mój tata. Ale wszystko rozumiem. Bardzo chętnie bym się nauczyła, ale nie mam czasu.

Śląskie potrawy potrafisz przyrządzać?

Ja niestety jestem średnią kucharką, muszę się przyznać. Ale ostatnio nauczyłam się robić kluski, z mamą oczywiście. Na rolady jeszcze przyjdzie pora. Jestem fanką naszej lokalnej kuchni!

Brałaś udział w konkursie Miss Polski 2018, wówczas się nie udało. Wspominałaś, ze tamten konkurs pomógł ci wyciągnąć wiele wniosków dla siebie. I wprowadzić zmian do życia.

Wtedy bardzo dobrze zrozumiałam, że nie mogę robić w życiu tego, czego nie lubię. Dzięki temu na przykład zmieniłam kierunek studiów. Dwa miesiące po konkursie byłam już na innej uczelni. Zrozumiałam, że ten konkurs jest czymś, co bardzo lubię i chcę dalej to robić. A poprzednia uczelnia to jednak nie było to…

Co studiowałaś?

Finanse menadżerskie. A ja jestem mimo wszystko trochę za żywą osobą. Lubię robić dużo rzeczy naraz. Siedzenie w jednym miejscu i liczenie to dla mnie coś ciężkiego, mimo wszystko. Po co mam kończyć ten kierunek, skoro potem i tak poszłabym na coś innego? Stwierdziłam, że przerwę to w połowie i nie będę marnować czasu.

Miss Polski 2020: Koronę najpiękniejszej Polki zdobyła Anna-...

Studiujesz obecnie bezpieczeństwo wewnętrzne na Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach. Specjalizacją, którą wybrała jest psychokryminalistyka. Skąd taki wybór?

Bardzo mnie to interesowało. Ja tak naprawdę już w liceum myślałam, by pójść na taki kierunek, ale wtedy się wahałam. Może jednak wybrać coś spokojniejszego… Niby pewniejsza praca, poza tym co moi rodzice powiedzą? Poszłam na to, co myślałam, że będzie lepsze, a okazało się, że w moim przypadku tak nie jest. I wróciłam do początkowej wersji. Obecny kierunek studiów to dla mnie totalny strzał w dziesiątkę.

Zamierzasz napisać książkę która ma pomóc innym kandydatkom w konkursach piękności.

To będzie poradnik, oparty o moje doświadczenia. Co robić, a czego nie? Jak się pokazywać? Co ze sobą wziąć? Ja jadąc pierwszy raz na zgrupowanie, miałam taką sytuację, że połowę rzeczy dowoził mi tata…

A co powinno znaleźć się w walizce kandydatki na miss?

Na pewno dużo bardzo ubrań. My czasami przebieramy się 2-3 razy dziennie. Dlatego tata dowoził mi na pierwszym zgrupowaniu ubrania, bo już nie miałam co na siebie włożyć. Brakowało mi marynarek, butów… Nawet jeśli teraz jest lista wypisana, co mamy ze sobą zabrać, to ja i tak biorę dziesięć razy więcej (śmiech). Teraz, na zgrupowaniu Miss Polski 2020 miałam chyba najwięcej rzeczy, bo trzy walizki i cztery torby. Ale przynajmniej nie bałam się, że czegoś mi zabraknie. W książce chcę zawrzeć także porady jak mentalnie przygotować się do tego konkursu. Dużym błędem, jaki popełniałam wcześniej, było porównywanie siebie z innymi dziewczynami. Jechałam na zgrupowanie pewna siebie, tego jak wyglądam, jak się czuję, ile jestem warta, a na zgrupowaniu, widząc inne piękne dziewczyny, nagle robiłam się taka malutka. Myślałam; „ta ma ładniejsze włosy”, „ta zgrabniejsza”… To bardzo dużo mi odejmowało. Pewności siebie. Wszystkiego. To ogromny błąd, którego teraz starałam się wystrzegać. To jest główne przesłanie, żeby nie porównywać się z innymi, bo potem zgubimy się w tłumie.

Zobacz koniecznie

A jak wyobrażasz sobie najbliższy rok, pełen obowiązków koronowanej Miss Polski?

Będzie intensywny, mimo wszystko… Mam nadzieję, że będę mieć dużo rzeczy do roboty, bo lubię mieć zajęty czas. Życzcie mi tego!

Jak wygląda Miss Polski 2020 „po godzinach”? W domowym zaciszu? Szpilki czy dresy?

Zazwyczaj są to legginsy, bluza, jakieś ciepłe skarpety, zrobione przez moją mamę na drutach. Bez makijażu Większość moich sąsiadów zdziwiło się teraz, bo w telewizji powiedzieli, że mam 22 lata, w tym roku skończę 23. Byli święcie przekonani, że mam 16 lat.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie