Antoni Piechniczek: Żaden polski trener nie dostał takiego prezentu jak Paulo Sousa ROZMOWA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Harry Kane strzelił w meczu na Wembley pierwszego gola dla Anglików wykorzystując rzut karny
Harry Kane strzelił w meczu na Wembley pierwszego gola dla Anglików wykorzystując rzut karny fot. POOL EPA/Associated Press/East News
Antoni Piechniczek, trener który też przegrał z reprezentacją Polski na Wembley 1:2, podsumowuje spotkanie z Anglią oraz marcowe występy kadry Paulo Sousy w eliminacjach mistrzostw świata Katar 2022. Przeczytajcie wywiad z byłym selekcjonerem, który wywalczył w Biało-Czerwonymi trzecie miejsce MŚ w 1982 r.

Piechniczek: Żaden polski trener nie dostał takiego prezentu jak Sousa

Jak się panu podobał środowy mecz z Anglikami?
Na przebieg tego spotkania wpływ miało wiele czynników. Najważniejszym był na pewno brak Roberta Lewandowskiego i to nie tylko jako piłkarza na boisku, ale także jako kapitana i przywódcy kadry, który potrafi na murawie zwrócić komuś uwagę i pokierować grą kolegów. Przewaga Anglików nie podlegała dyskusji. Oni strzelali bramki wtedy kiedy musieli. By objąć prowadzenie potrzebowali zaledwie 18 minut. Później mieli pełną kontrolę nad meczem, a my nie potrafiliśmy z piłką dojść nawet do pola karnego rywali. W II połowie chcieli utrzymać prowadzenie minimalnym nakładem sił, ale nasi zaczęli grać trochę odważniej. Dokonane przez trenera Sousę zmiany dodały impetu drużynie i strzeliliśmy wyrównującą bramkę. Gdy wydawało nam się, że dowieziemy ten remis do końca Anglicy strzelili drugiego gola i osiągnęli to, co chcieli osiągnąć, a nam pozostawili mnóstwo materiału do analizy chociażby na temat tego czy skład wystawiony od początku meczu był optymalny. Nowy selekcjoner ma prawo do pewnego marginesu błędu i takie błędy popełnił. Z zainteresowaniem będę śledził to, co Portugalczyk osiągnie z tą drużyną, bo albo jest geniuszem albo przeciętnym trenerem, ale to pokaże dopiero nasz występ na Euro.

Szkoda, że remis na Wembley wymknął nam się z rąk, bo na pewno nie była to najsilniejsza Anglia w historii.
Moim zdaniem na postawę Anglików spory wpływ miał pusty stadion, bo gdyby oni z taką nonszalancją grali przy wypełnionych trybunach, to kibice by ich wygwizdali. Błąd popełniony przez obrońcę przy strzelonym przez nas golu był na poziomie trampkarzy, a nie zespołu, który chce być w światowej czołówce. Sam też ze swoją reprezentacją przegrałem na Wembley 1:2, ale my nie tylko prowadziliśmy po golu Marka Citko, lecz zagraliśmy dużo lepiej napędzając Anglikom sporego stracha, a przegraliśmy przez dwa błędy bramkarza Andrzeja Woźniaka, które wykorzystał Alan Shearer.

Na starcie eliminacji MŚ zdobyliśmy w trzech meczach cztery punkty, choć marzyliśmy w marcowych spotkaniach o siedmiu oczkach. Początek taki sobie...
Siedem punktów było przy założeniu, że wygramy z Węgrami i zremisujemy z Anglią. W zasięgu było pięć oczek, a tak mamy już pięć punktów straty do Anglików i pierwsza lokata premiowana bezpośrednim awansem trochę nam ucieka, choć wszystko jeszcze jest możliwe. Pozostaje nam teraz wygrywać kolejne spotkania i czekać na mecz z Węgrami u siebie, który może dać nam przepustkę do baraży.

Paulo Sousa debiutował w roli selekcjonera i cały czas eksperymentował ze składem. Szkoda, że musiał to robić w meczach o punkty.
Jedni powiedzą, że szkoda, a ja powiem, że trener Sousa dostał drużynę, z którą nie tylko gra w eliminacjach MŚ, ale wystąpi też w finałach ME. Żaden polski szkoleniowiec nie miał wcześniej takiego prezentu, bo udział w finale wielkiej imprezy każdy musiał sobie sam wywalczyć. Portugalczyk przejął zespół, który zakwalifikował się na Euro. Na razie główny błąd, który popełnił, była rezygnacja w pierwszym meczu z Węgrami z Kamila Glika. To czy w bramce grałby Fabiański czy Szczęsny, a ataku obok Lewego Milik czy Piątek to dałoby się obronić i wytłumaczyć, ale rezygnacja z tak doświadczonego zawodnika, lidera obrony, już nie. Trener, który eksperymentuje ma prawo do ryzyka, ale to ryzyko powinno być jak najmniejsze i nie może opierać się na naiwności, a naiwnością było wystawienie na pierwszy mecz eliminacji MŚ z Węgrami dwóch młodych stoperów.

Przed Euro Polska rozegra tylko dwa mecze towarzyskie 1 czerwca z Rosją i 8 czerwca z Islandią. Uda się w tak krótkim czasie wypracować Portugalczykowi swój styl gry naszej kadry?
Gdybym miał mu coś podpowiedzieć, to bym powiedział, żeby po trzech marcowych meczach wybrał optymalny skład. Nie liczył na to, że znajdzie drugiego Lewandowskiego czy Krychowiaka. Jak ktoś taki się narodzi, to jeszcze będzie miał czas błysnąć w kolejnych imprezach, a on powinien teraz skupić się na kilkunastu graczach. Zwracam bowiem uwagę, że gdy reprezentacja Polski odnosiła największe sukcesy i w 1974 oraz 1982 roku była na podium MŚ to podstawą była stabilizacja składu u Kazimierza Górskiego i u mnie. Nieco mniejsza była u Jacka Gmocha, który miał w 1978 r. zostać mistrzem świata, a ostatecznie zajął piątą. lokatę.

Kto był największym wygranym trzech marcowych spotkań kadry narodowej?
Najwyższą ocenę wystawiłbym za te mecze Kamilowi Jóźwiakowi i Robertowi Lewandowskiemu. Nasz kapitan nie grał wprawdzie na Wembley, ale wcześniej w dwóch spotkaniach strzelił trzy bramki, a gol w Budapeszcie, dający nam remis z Węgrami, może okazać się decydujący w kwestii zajęcia przez nas drugiego miejsca w grupie. Taką bramkę i to na parę minut przed końcem meczu mógł strzelić tylko Lewy. Dobrze przyjął piłkę w polu karnym, miał czas żeby jeszcze ją sobie poprawić i huknął pod poprzeczkę. Stadiony świata - żaden bramkarz by tego nie obronił. Do historii przeszedł też Jakub Moder, który jako czwarty Polak strzelił Anglikom gola na Wembley i długo będzie mógł teraz o tym opowiadać.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie