Arka Gdynia - Ruch Chorzów, piątek, godz. 17.45

Jacek Sroka
Mikołaj Suchan
Na inaugurację 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Ruch zagra w Gdyni z Arką. Dla obu broniących się przed spadkiem drużyn będzie to niezwykle ważne spotkanie, a jego zwycięzca chociaż na chwilę odsunie od siebie widmo degradacji.

- Zarówno dla nas, jak i dla nich, będzie to mecz o wszystko. Jednym słowem czeka nas pojedynek rundy. Wiemy jaka jest stawka tej konfrontacji i zapewniam naszych kibiców, że jedziemy do Gdyni po zwycięstwo, bo tylko wygrana przybliża nas do utrzymania się w gronie najlepszych - powiedział obrońca Ruchu Rafał Grodzicki.

Chorzowianie jadą nad morze w bojowych nastrojach, ale trener Waldemar Fornalik doskonale zdaje sobie sprawę z klasy rywala.

- To nie jest byle jaka drużyna. W ostatniej kolejce w Bytomiu gdynianie przegrali bardzo pechowo. Arka ma zawodników o sporych umiejętnościach piłkarskich i z dużym doświadczeniem pierwszoligowym. Tacy gracze jak Bartosz Ława, Olgierd Moskalewicz, Dariusz Żuraw czy Maciej Scherfchen w pojedynkę mogą rozstrzygnąć losy spotkania - stwierdził szkoleniowiec niebieskich.

Na mecz z Ruchem szykuje się zwłaszcza ten ostatni. Popularnego Szeryfa pożegnano zimą na Cichej, bo głośno upomniał się o zaległe wypłaty. Oficjalnym powodem rozstania był zbyt wysoki kontrakt Scherfchena. Teraz jego już w klubie nie ma, a zaległości są coraz większe. Światełkiem nadziei była dla chorzowian zaległa lutowa wypłata, która przed wyjazdem trafiła na ich konta. Kolejnym zastrzykiem gotówki może być letni transfer do ŁKS Łódź Marcina Zająca, który w tym sezonie nie zagra już w Ruchu z powodu kontuzji.

Przeciwko niebieskim przemawiają statystyki, bo w ekstraklasie w Gdyni nigdy jeszcze nie wygrali. Chorzowianie też jednak mają swoje atuty. - Obydwa zespoły zagrają dziś pod olbrzymią presją. Ruch lepiej gra na wyjazdach i w tym należy upatrywać naszej szansy - stwierdził trener Fornalik, który po przejęciu drużyny jeszcze nie zaznał goryczy porażki.

Piłkarze Ruchu zapewniają, że w tej chwili skupiają się tylko na spotkaniu z Arką i nikt nie będzie się oszczędzał na wtorkowy finał Remes Pucharu Polski. O pucharowej konfrontacji z Lechem Poznań myślą już natomiast kibice niebieskich, którzy w kasach nr 9, 10 i 11 stadionu przy ul. Cichej mogą codziennie w godz. 9-18 nabywać bilety na ten mecz. Wejściówki na finał PP kosztują 20 zł, a klubowi działacze postanowili zorganizować specjalną promocję oferując za dodatkowe 5 zł karty wstępu na ostatni w tym sezonie ligowy pojedynek Ruchu na Stadionie Śląskim z ŁKS, który odbędzie się 23 maja.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie