Artem, kierowca TIR-a wciąż szuka mieszkanki Bierunia, która pomogła mu, gdy wszystko inne zwiodło

Katarzyna Kapusta - Gruchlik
Katarzyna Kapusta - Gruchlik
arch.prywatne
Artem, kierowca TIR-a z Ukrainy, o którym pisaliśmy już na łamach Dziennika Zachodniego, wciąż poszukuje kobiety, która pomogła mu w Bieruniu, gdy wszystko inne wcześniej zawiodło. Polka, kobieta w okularach i czarnym oplu astrze. Pomóżcie nam ją znaleźć, a Artemowi podziękować.

Pamiętacie historię Artema, kierowcy TIR-a, któremu pomogła w Bieruniu kobieta? Niestety wciąż nie wiemy kim jest kobieta, która pomogła kierowcy. - Niestety nie dotarły do nas żadne informacje, które w jakikolwiek sposób mogłyby doprowadzić nas do tej kobiety - mówi Dominik Łaciak, założyciel portalu Bieruń - Sprawy z Twojego miasta, do którego zgłosił się Artem.

Artem jednak nie ustaje i prosi o pomoc w jej odnalezieniu. Wiadomo, że jest Polką, nosi okulary, jeździ czarnym oplem astrą i w środę, 30 grudnia, była w Bieruniu przy ul. Warszawskiej. Mężczyzna wciąż jej szuka swojej wybawczyni, by podziękować za okazaną życzliwość i pomoc.

Nie przeocz

Przypominamy. Artem to zawodowy kierowca ciężarówki z Ukrainy, który w tym zawodzie pracuje od trzech lat. Jeździ głównie do Francji, Włoch i Hiszpanii.

W Bieruniu po raz pierwszy i jak dotąd ostatni, zjawił się w środę, 30 grudnia. Swoją ciężarówkę zostawił do załadunku na terenie firmy Danone. Sprawdził na mapie, gdzie znajduje się najbliższa Biedronka i - korzystając z czasu wolnego - wybrał się tam na niezbędne zakupy.

Zobacz koniecznie

- Kupiłem ogromną ilość jedzenia i innych towarów. Wstępnie wyglądało, że Uber działa... - opowiada Artem, posługując się tłumaczem Google. - Zadzwonili do mnie i kazali pilnie odebrać samochód. Próbowałem wezwać taxi i nic nie działało. W tym momencie byłem w szoku. Pytałem miejscowych o numery taksówek, ale nikt nie znał.

Musisz to wiedzieć

Wtedy pojawiła się ona. Kobieta w okularach, która pomogła kierowcy z Ukrainy, zabierając go własnym samochodem z powrotem na miejsce załadunku. - W przeciwnym razie miałbym problemy. Tak się spieszyłem, że nie nawiązałem kontaktu - dodaje Artem.



Jeśli domyślasz się, kto pomógł Artemowi, znasz tę kobietę lub właśnie nią jesteś, to zgłoś się na adres: p.osadnik@dz.com.pl, k.gruchlik@dz.com.pl. Chcemy, aby ta historia zakończyła się happy endem.

Bądź na bieżąco i obserwuj

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie