Atak na ratownika medycznego w Częstochowie. Ratował pobitą kobietę, a potem sam trafił do szpitala

  • Dziennik Zachodni

red

Załoga karetki pogotowia, która została w sobotę 15 grudnia 2018 rano wezwana do jednego z domów przy ulicy Kilińskiego w Częstochowie, nie spodziewała się, że dzień pracy skończy w szpitalu i na komendzie policji. To wszystko za sprawą krewkiego 31-latka, który rzucił się na ratowników, gdy ci przyjechali udzielić pomocy.

O godz. 5 rano załoga jednej z karetek częstochowskiego Pogotowia Ratunkowego została zadysponowana do pomocy pobitej kobiecie. Kierowca i ratownik medyczny, którzy udali się na miejsce nie spodziewali się, że i oni padną ofiarą działań agresora.

- To było pod koniec naszej dwunastogodzinnej zmiany. Zostaliśmy wezwani do kamienicy przy ulicy Kilińskiego, gdzie miało dojść do pobicia matki przez syna. Na miejsce dotarliśmy przed policją. Gdy razem z moim kolegą ratownikiem chcieliśmy wejść, by pomóc poszkodowanej kobiecie, na drodze stanął nam jej rosły syn. Niestety mój kolega został mocno poszarpany. Napastnik zabrał jego plecak ze sprzętem medycznym i rzucił go o ziemię. Gdy w końcu udało mu się wyrwać, zbiegliśmy na dół, gdzie właśnie podjechał patrol policji. Myśleliśmy, że będzie to rutynowe wezwanie - mówi kierowca karetki Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie, który pragnie pozostać anonimowy.

Okazało się, że to nie koniec całego zajścia. Gdy policja unieszkodliwiła napastnika, załoga tej samej karetki pogotowia opatrzyła ranną kobietę i odwiozła ją do szpitala. Wtedy ratownik medyczny zaczął odczuwać dolegliwości wynikające z wcześniejszego zajścia.

- Kiedy już odwieźliśmy poszkodowaną kobietę, a emocje opadły, kolega zaczął odczuwać ból ręki, barku i żeber. Został przebadany przez lekarzy ze szpitala, a potem udaliśmy się złożyć zawiadomienie na komendę policji - dodaje kierowca karetki.

To nie pierwszy raz, kiedy dochodzi w Częstochowie do ataku na ratowników medycznych. Na przykład w lipcu policjanci z komisariatu III w Częstochowie zatrzymali 33-letnią kobietę, podejrzaną o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Ratownicy, którzy zostali dzisiaj zaatakowani, pracują w pogotowiu od około 20 lat i przyznają, że najczęściej w weekendy dochodzi do wielu groźnych dla nich sytuacji.

PISALIŚMY:
Atak na ratowników medycznych w Dąbrowie Górniczej
Siewierz: kolejny atak na ratownika medycznego. Ma złamany nos
Sosnowiec: pijany mężczyzna napadł na ratowników medycznych
Ruda Śląska: Zakrwawiony mężczyzna zaatakował ratownika medycznego
Dwoje ratowników pogotowia pobitych w Gliwicach. Pacjent trafił do szpitala psychiatrycznego

- Nie ma weekendu, żeby jakaś załoga nie miała problemu podczas interwencji. Wtedy jedyną możliwością jest ucieczka, gdyż zdarza się, że interwencja obraca się przeciwko nam i sugeruje, że to my byliśmy "nieuprzejmi" - opowiada o pracy w pogotowiu kierowca częstochowskiej karetki.

Mężczyzna, który zaatakował częstochowskiego ratownika, był pod wpływem alkoholu. - 31-latek został zatrzymany pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej. Był nietrzeźwy. Dopiero jutro planowane są dalsze czynności w tej sprawie - mówi podkom. Marta Ladowska, oficer prasowy KMP w Częstochowie.

Zgodnie z art. 222 Kodeksu karnego, kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Arnold Schwarzenegger w Katowicach

Uczestnicy COP24 w Katowicach próbują mówić po śląsku i polsku

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

17.12.2018, 20:42

PRzYJECHAŁO PO NICH I CZY CH CIAŁO ICH ZAWIYŚĆ DO OBCEGO SZPITALA

16.12.2018, 18:42

aa

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3