Autobusy pod ścisłym nadzorem

Sławomir Cichy
Także w naszym regionie autobusy przejdą specjalne kontrole
Także w naszym regionie autobusy przejdą specjalne kontrole Fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Koniec z badaniami technicznymi autobusów, cystern przewożących niebezpieczne substancje czy karetek pogotowia w stacjach diagnostycznych należących często do przewoźników.

Tylko specjalnym stacjom okręgowym (pod nadzorem starostów) wolno będzie przeprowadzać takie badania. To wynik nie tylko nowelizacji prawa o ruchu drogowym, ale i ostatnich doświadczeń dotyczących stanu pojazdów przewożących ludzi. Ustawę przyjął już Sejm, teraz zajmie się nią Senat.
Podobna zaostrzona procedura czeka też autokary dalekobieżne i międzynarodowego przewozu osób. Jeśli ustawę szybko przejdzie przez Senat jeszcze w tym sezonie nasze dzieci mają szansę pojechać na wakacje bezpiecznymi autokarami.

Nieuczciwość diagnostów albo naciski przełożonych, by przepuszczali niesprawne pojazdy, potwierdzają dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (ITD).

Po ubiegłotygodniowej kontroli autobusów ZMT Warszawa okazało się, że na 36 sprawdzonych w ciągu dwóch dni pojazdów, aż w 18 przypadkach inspektorzy musieli zatrzymać dowody rejestracyjne. Kilka pojazdów zostało nawet odholowanych z miejsca kontroli, bo stwierdzono w nich niesprawne hamulce. Eksperci już wcześniej sugerowali, że problem z dopuszczaniem niesprawnych autobusów do ruchu tkwi w systemie. Każdy przewoźnik ma swoją stację w której bada stan własnych pojazdów.
Kuriozalną sytuację odkryli inspektorzy ITD w Mikołowie, gdzie zatrzymany autobus po trzech godzinach wrócił na trasę z pieczątką diagnosty dopuszczającą go do ruchu.

- Pojazd w asyście inspektorów został poddany ponownej kontroli sprawdzającej na stacji diagnostycznej. W wyniku przeprowadzonego badania w pojeździe stwierdzono liczne usterki. Sprawa nieuczciwego diagnosty i przewoźnika została skierowana do prokuratury - mówi rzecznik Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.

Nowelizacja prawa zmienia także zasady szczegółowych badań dodatkowych. Trafią na nie pojazdy, które budzą u kontrolującego diagnosty wątpliwości natury technicznej. Np. uważa on, że zagrażają bezpieczeństwu, zatruwają otoczenie albo uczestniczyły w wypadku drogowym. Podobnie będzie mógł postąpić policjant, mimo wbitych do dowodu ważnych badań technicznych.
Tomasz Talarczyk ekspert motoryzacyjny ze Szkoły Auto nie ma wątpliwości, że zawód diagnosty powinien być świetnie opłacany i uznany za profesję zaufania publicznego. - Tak jest w Szwecji, gdzie kierowcy nie szukają stacji by dostać pieczątkę, ale żeby auto dokładnie skontrolować pod względem technicznym, a ewentualne usterki profesjonalnie usunąć - mówi nam i dodaje, że podobne kryteria są stosowane niemal w całej Europie.

I nic dziwnego, skoro za kilkadziesiąt złotych można otrzymać dopuszczenie do ruchu pojazdu, którego diagnosta nawet nie widział na oczy. Tak było przez wiele lat m.in. w jednej ze stacji w Tychach, zarzuty usłyszało już kilkadziesiąt osób. Z opublikowanego przed tygodniem raportu NIK po kontroli stacji diagnostycznych w całej Polsce wynika, że w czasie badania stanu technicznego pojazdów może dochodzić do korupcji. Uznano, że w co czwartym powiecie badania diagnostyczne były zbyt powierzchowne. Na dodatek w stacjach zatrudniano osoby karane lub podejrzane o poświadczenie nieprawdy w dowodach rejestracyjnych, jak też przyjmowanie łapówek.

Mimo tego, posłowie nie zdecydowali się na zaostrzenie przepisów dotyczących okresowych kontroli samochodów o nośności do 3,5 t, czyli wszystkich osobowych i dostawczych. Nadal będą otrzymywać wpis o dopuszczeniu do ruchu wbijany przez diagnostów z podstawowych stacji kontroli pojazdów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie