Baba z Chopym pracują nad płytami

    Baba z Chopym pracują nad płytami

    Adam Wójcik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Ze Stanisławem Szindlerem z duetu Baba z Chopym rozmawia Adam Wójcik
    Skąd wzięła się wasza nazwa?
    W sumie to bardzo prosty zwrot i wiele duetów mieszanych mogłoby się tak nazwać...
    Ponieważ reprezentujemy region śląski, to też taka śląska nazwa. Najprościej jak się dało. Śląska nazwa, wpadająca w ucho, łatwa do zapamiętania.

    Co w ostatnim czasie dzieje się u was?
    Tworzymy nowe rzeczy. Wydaliśmy dwie płyty i potem, po moim pierwszym wylewie, straciłem zdolność komponowania, tworzenia czegokolwiek. Później po drugim wylewie jakoś dziwnie skutecznie wróciła zdolność kompozycji i nagrywamy.

    Słyszałem, że tworzycie materiał na nowy krążek, i to nie jeden. O czym one będą?

    Piszę materiał na nowe płyty, bo nagrywamy trzy nowe krążki w jednym czasie. Później się to wszystko tematycznie rozdzieli. Będą to piosenki i o miłości śpiewane w literackim języku, nie w śląskim, będą kolędy, a w zasadzie pastorałki i będzie płyta po śląsku. Pierwsza płyta, która wyjdzie niebawem, bo już w listopadzie, to będą pastorałki. Głównym motorem napędowym są tutaj Święta Bożego Narodzenia, bo to klimat sprzyjający do tego. Wnuczki moje ukochane pojawiają się w tekstach, zawsze o nich coś napiszę... Generalnie myśl o tej płycie powstała, kiedy kupiłem z wnuczką kartkę świąteczną od osób niepełnosprawnych, chyba z Raciborza. Był na niej Mikołaj z dziećmi i to było przyczynkiem do napisania pierwszej pastorałki, która będzie i dla Karolinki i dla Natalki, bo już teraz mam dwie wnuczki. Druga płyta, która wyjdzie z początkiem nowego roku będzie o miłości. A na wiosnę z nowym sezonem będzie płyta po śląsku i w śląskich klimatach.

    Jak zamierzacie zachęcić do posłuchania nowego materiału odbiorców tego typu muzyki?

    Na przykład z pomocą mediów, czy to poprzez gazety, czy radia - również internetowe - czy też telewizje. Chcemy dotrzeć do odbiorców dzięki na przykład "Polsce Dziennikowi Zachodniemu" czy telewizji TVS. Głównie promujemy się przez koncerty i to na koncertach najwięcej płyt się sprzedaje.

    Czy ten nowy materiał jest już prezentowany na koncertach? Jeśli tak, jak publiczność go odbiera?
    Testowo, po jednym numerze prezentujemy już nowości publiczności i cieszę się, że odbiór jest bardzo dobry. Jestem mile zaskoczony tym, że tak podoba im się moja twórczość. Życie mnie nauczyło, że nie można za dużo wcześniej pokazać, bo piraci mają co robić.

    Gdzie koncertujecie?

    Koncertujemy bardzo dużo, tyle że poza rejonem Śląska. Ludzie bardzo lubią nasze klimaty, szczególnie na Kaszubach. Gramy w północno-zachodniej części Polski, w Wielkopolsce daliśmy już bardzo dużo koncertów. Byliśmy dwa razy w Niemczech. Gramy program w różnych konfiguracjach. Mamy w repertuarze biesiadę śląską, integracyjną, polską, karczmy piwne.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo