Jeżeli sądzisz, że sprzedawcy towarów muszą mieć przygotowane pieniądze do wydania reszty z banknotu 500 zł, to jesteś w błędzie. Dlatego banknot 500 zł może sprawić sporo problemów. Jak wymienić banknot 500 zł. Gdzie można nić płacić?

Banknot 500 zł: Gdzie można płacić banknotem 500 zł?

Z naszą redakcją skontaktowała się zbulwersowana Czytelniczka z Łazisk Górnych. Nie tylko opowiedziała o kłopocie, z jakim nieoczekiwanie musiała się zmierzyć, ale chciała też przestrzec innych. Gdy otrzymała nadpłatę podatku z urzędu skarbowego, pieniądze przyniosła jej do do-mu, inwalidce I grupy, listonosz-ka. Wręczyła mało jej znany banknot 500-złotowy.

Pani Jadwiga przyjęła go, bo nie sądziła, że jest to początek poważnego problemu. Szybko okazało się, że w żadnym sklepie nie może nim zapłacić za towary. Ekspedientki nie chciały przyjąć banknotu, tłumacząc, że nie są w stanie z niego wydać.

Czy bank musi przyjąć banknot 500 zł?

- Co gorsza, również banki nie chciały go rozmienić i tłumaczyły mi, że nie mają takiego obowiązku - wyjaśnia pani Jadwiga. - A ja, jako inwalidka, musiałam chodzić i szukać ewentualnego chętnego. Po wielu staraniach i prośbach dopiero w Ban-ku Śląskim rozmienili mi tę pięćsetkę, ale zażądali dowodu osobistego. Nie wiem, czy jest to postępowanie zgodne z prawem. Przecież to banknot funkcjonujący w oficjalnym obiegu!

Dlatego pani Jadwiga przestrzega innych emerytów, aby nie odbierali np. emerytury w takich banknotach, bo będą mieli problem. Prosiła nawet listonoszkę, aby nie „uszczęśliwiała” nim przede wszystkim starszych ludzi.

Banknot 500 zł: Czy sprzedawca musi przyjąć banknot 500 zł?
Chciałaby też wiedzieć - skoro banknot jest oficjalnym środkiem płatniczym, dlaczego sklepy nie chcą go przyjmować? Kto w Polsce ma obowiązek rozmienić pieniądze i dlaczego banki, jeśli już to robią, żądają dowodu osobistego lub opłaty? Czy to prawda, że banknoty 500-złotowe miały być używane głównie w operacjach międzybankowych, a nie detalicznych?

Bankont 500 zł: W internecie pięćsetka to „biały kruk”
Wprowadzenie do obiegu banknotu 500-złotowego miało na celu ułatwienie rozliczenia gotówkowego pomiędzy obywatelami, ale też zmniejszenie kosztów obsługi pieniądza zarówno dla przedsiębiorców, jak i banku centralnego - mówi Iwona Za-part, prezes katowickiego oddziału Federacji Konsumentów. - Jestem zdziwiona, że konsumentka miała kłopot z tym banknotem, ponieważ na serwisach aukcyjnych jego cena sięga 600, a nawet 700 złotych - dlatego, bo nowy banknot o nominale 500 zł bardzo trudno dostać. To jest dziś prawdziwy „biały kruk”.

Iwona Zapart dodaje, że właśnie dlatego sprzedawcy go nie znają i są zdziwieni, gdy do nich trafia, choć powinni być poinformowani o nowym banknocie.

Ale przyczyn komplikacji jest więcej. Coraz więcej ludzi rezygnuje z posługiwania się gotówką i chętnie płaci za pomocą kart płatniczych. Oczywiście, nie usprawiedliwia to sprzedawcy. Lecz może się zdarzyć kontrowersyjna sytuacja, gdy klient za drobne zakupy i rachunek np. 10-złotowy chce płacić banknotem w wysokości 500 zł.

Sprzedawca ma prawo w takiej sytuacji odmówić sprzedaży towaru, jeśli nie może wydać reszty. W zasadzie to konsument powinien mieć przygotowaną kwotę do zapłacenia, a gdy sprzedawca nie ma gotówki do wydawania, pozostaje nam rozmienić gdzieś pieniądze lub zrezygnować z zakupu. Nie zwalnia to sprzedawcy z oferowania innych dogodnych rozwiązań, np. płatności kartą.

Masz banknot 500 zł? Najlepiej zapłacić kartą
Niestety, w Polsce kwestii płatności w sklepach nie regulują żadne przepisy. Wiadomo tylko, że klient ma zapłacić za towar, najlepiej odliczoną kwotą, a dzięki uprzejmości kasjerów mamy coś takiego jak resztę. Od strony prawnej zakup nieodliczoną kwotą wygląda tak, że klient daje gotówkę kasjerowi, ten rozmienia ją na kwotę odliczoną i resztę, klient płaci kwotę odliczoną i zostaje z resztą. Zatem, jeśli kasjer nie jest w stanie wydać reszty, może odmówić sprzedaży towaru, bo klient nie ma odpowiedniej kwoty, by zapłacić.

Banknot 500 zł: Jak wymienić? Ekspert wyjaśnia

Rozmowa z Iwoną Zapart, prezes katowickiego oddziału Federacji Konsumentów

To prawda, że w sklepie mogą nam odmówić sprzedania towaru dlatego, że nie mają pieniędzy do wydawania?
Co do zasady - w handlu detalicznym i gastronomii nie można odmówić sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny i jest to karane grzywną, ale brak pieniędzy do wydania jest już odpowiednim uzasadnieniem odmowy. Sprzedawcy często starają się znaleźć jakieś rozwiązanie, ale nie mają takiego obowiązku. Natomiast my, zgodnie z art. 535 Kodeksu cywilnego, mamy obowiązek zapłaty ceny i powinniśmy mieć odliczone pieniądze.

A czy sprzedawca może odmówić przyjęcia zapłaty pieniędzmi o określonym nominale, np. kilkugroszowymi?
Nie może odmówić przyjęcia pieniędzy o zbyt niskich nominałach, nawet jednogroszówek. Przepisy mówią, że sprzedawca ma obowiązek przyjąć cenę płaconą przy użyciu jakichkolwiek banknotów i monet złotowych i groszowych oraz nie może czynić między nimi różnicy. W ustawie o Narodowym Banku Polskim znaleźć można przepis, który wyraźnie wskazuje, że znaki pieniężne emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej, a dotyczy to zarówno banknotów 500-złotowych, jak i monet opiewających na złote i grosze. Forma zapłaty gotówką powinna zawsze spotkać się z akceptacją. Sprzedawca nie może więc odmówić przyjęcia np. worka z bilonem. Oczywiście, w takim przypadku dobrze byłoby uprzedzić sprzedawcę o zaistniałej sytuacji.

A czy banki powinny nam rozmieniać pieniądze? Niektóre żądają za to opłaty...
Wydawałoby się, że w banku z pieniędzmi można zrobić wszystko, tym bardziej jeśli chodzi o coś tak banalnego, jak rozmienienie banknotu. Tymczasem większość banków nie chce nawet słyszeć o rozmienianiu pieniędzy, a te, które są skłonne wykonać taką usługę, naliczają sobie prowizję i stawiają warunek: że w kasie są odpowiednie nominały. Banki są niechętne takim operacjom, tłumacząc się tym, że wymaga to angażowania pracowników oraz sprzętu (liczarek do banknotów i bilonu), czasem także pakowania (rolowania) bilonu. Toteż banki wprowadzają prowizje, które mają im zwrócić poniesione na tę usługę nakłady, ale też w pewnym sensie zniechęcać klientów do rozmieniania u nich pieniędzy. Może w ramach walki o klienta zostaną zainstalowane automaty rozmieniające banknoty.

A żądanie okazania przy tym dowodu osobistego?
Wykonując na rzecz klientów czynności, banki są zobowiązane i jednocześnie uprawnione do weryfikowania ich tożsamości. Jest to zgodne z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej. Dotyczy to różnych płatności i wykonywanych operacji bez względu na kwotę transakcji.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień