Bartosik: Referendum jako żart historii

Stanisław Bartosik
Udostępnij:
Wczorajsze referendum kosztowało około 100 milionów złotych. By było wiążące, musiałaby się w nim wypowiedzieć ponad połowa uprawnionych do głosowania.

I chociaż od chwili jego ogłoszenia, co stanowiło jeszcze element kampanii przed wyborami prezydenta RP, nikt nie miał wątpliwości, że masowego udziału w tym najwyższym akcie demokracji nie będzie, to się odbyło. W ten sposób z referendum, zamiast wsłuchiwania się w ważny głos narodu, zrobiono wielki żart.

Paradoksów tego referendum było wiele.

ZOBACZ KONIECZNIE
OFICJANE WYNIKI REFERENDUM W POSZCZEGÓLNYCH MIASTACH

Weźmy np. treść jego ostatniego pytania, które dotyczyło prawa podatkowego. Przecież już 10 lipca Sejm uchwalił nowelizację ordynacji podatkowej, uznającej zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

Jak jednak widać, Polska to bogaty kraj. 100 milionów w tę, 100 milionów w tamtą na naszych decydentach politycznych nie robi żadnego wrażenia. W końcu oni wydają nie swoje, a rachunek przyjdzie zapłacić społeczeństwu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdrowy rozsądek
Politycy się świetnie poboksowali, a teraz pewnie na nas chcą zrzucić winę, że mało kto w tym cyrku chciał wziąć udział? Albo mają nas za baranów, albo już się kompletnie od rzeczywistości oderwali, przy wtórze mediów zresztą...
z
zak1953
można by się pośmiać. A tutaj nic nie jest do śmiechu. Bezsensownie zmarnowano pieniądze podatników.
S
Salzhering
Istnienie Polski jest najwiekszym zartem historii.
k
konrad
Jak pamiętamy, przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, kandydat Paweł Kukiz wysunął projekt przeprowadzenia referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. Początkowo wszyscy wzruszali na to ramionami, ale kiedy okazało się, że w pierwszej turze prezydent Komorowski przegrał z kandydatem Andrzejem Dudą, a kandydat Paweł Kukiz uzyskał ponad 20 procent głosów, wszystko się zmieniło. Spanikowany prezydent Komorowski wystąpił z wnioskiem o przeprowadzenie referendum, do którego pytania – jak w przypływie szczerości zeznał Henryk Wujec, ongiś Doradca Doskonały w Kancelarii Prezydenta – przygotowano w nocy i na kolanie. To było widać od razu, ale Senat, który na takie referendum musi wyrazić zgodę, najwyraźniej przeszedł nad tym do porządku i termin referendum został wyznaczony na 6 września. Jak wiadomo, pospiech jest wskazany jedynie w dwóch przypadkach: przy biegunce i przy łapaniu pcheł, toteż stachanowskie tempo przygotowania referendum przez prezydenta Komorowskiego nic mu nie pomogło. Przegrał i w drugiej turze, pokazując przy okazji, że dla zachowania stołka prezydent Komorowski gotów jest na wszystko.
k
konrad
Jak pamiętamy, przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, kandydat Paweł Kukiz wysunął projekt przeprowadzenia referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. Początkowo wszyscy wzruszali na to ramionami, ale kiedy okazało się, że w pierwszej turze prezydent Komorowski przegrał z kandydatem Andrzejem Dudą, a kandydat Paweł Kukiz uzyskał ponad 20 procent głosów, wszystko się zmieniło. Spanikowany prezydent Komorowski wystąpił z wnioskiem o przeprowadzenie referendum, do którego pytania – jak w przypływie szczerości zeznał Henryk Wujec, ongiś Doradca Doskonały w Kancelarii Prezydenta – przygotowano w nocy i na kolanie. To było widać od razu, ale Senat, który na takie referendum musi wyrazić zgodę, najwyraźniej przeszedł nad tym do porządku i termin referendum został wyznaczony na 6 września. Jak wiadomo, pospiech jest wskazany jedynie w dwóch przypadkach: przy biegunce i przy łapaniu pcheł, toteż stachanowskie tempo przygotowania referendum przez prezydenta Komorowskiego nic mu nie pomogło. Przegrał i w drugiej turze, pokazując przy okazji, że dla zachowania stołka prezydent Komorowski gotów jest na wszystko.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie