BCC: reformować szybciej

Mariusz Urbanke
Sponsorzy i laureaci naszego konkursu Fiskus podpowiada
Sponsorzy i laureaci naszego konkursu Fiskus podpowiada FOT. MIKOŁAJ SUCHAN
Udostępnij:
Śmietankę śląskiego biznesu gościliśmy w piątek w naszej nowej siedzibie - budynku Media Centrum. Biznesmeni zrzeszeni w Loży Katowickiej Business Centre Club licznie przybyli na spotkanie z prof. Stanisławem Gomułką.

Stanisław Gomułka jest znanym ekonomistą, który był m.in. członkiem zespołu przygotowującego tzw. plan Balcerowicza, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie jest głównym ekonomistą BCC. Profesor powiedział, że zrezygnował z pracy w rządzie Donalda Tuska, ponieważ koalicja PO-PSL nie wprowadza zapowiedzianych reform.

- PO jest jedyną partią reformatorską, która może sprawić, że przestanie się mówić o cudzie gospodarczym nad Wisłą, a zacznie się tworzyć warunki do jego realizacji - stwierdził prof. Gomułka. - Jednak PO nie ma większości w Sejmie i dlatego nie jest w stanie przegłosować najważniejszych dla gospodarki ustaw. W dodatku wiele istotnych nowelizacji blokuje prezydent. Dopóki ten układ się nie zmieni, nie można liczyć na głębsze przemiany ani w gospodarce, ani w innych sferach.

- W ocenie BCC działania rządu wypadają słabo - mówił Eugeniusz Budniok, wiceprezes zarządu Business Centre Club, kanclerz Loży Katowickiej BCC. - Liberalny rząd z wysokim poparciem społecznym w sytuacji silnego wzrostu gospodarczego miał pole do popisu, ale go nie wykorzystał. Rząd nie podjął kompleksowej reformy finansów publicznych, nie opracował rzeczywistej reformy systemu ochrony zdrowia, nie zrobił nic dla obniżenia kosztów pracy. Nhttp://s.polskatimes.pl/g/panel/edytor/b.gifie dokończył też prywatyzacji ani reformy emerytalnej.

Biznesmeni domagają się, by BCC wywierał skuteczny wpływ na polityków dla przeprowadzenia niezbędnych reform. - Zatory płatnicze są zmorą gospodarki, dochodzi do tego, że jedne firmy żyją na koszt innych. Dlaczego rząd nic z tym nie robi? - pytał Stefan Rotarski, prezes Zawierciańskiego Klubu Menedżera. Profesor Gomułka tłumaczył, że rząd prowadzi "miękką" politykę także wobec dłużników, bo inaczej byłoby dużo więcej bankructw. Zgodził się jednak, że brak jest pomysłów w rządzie, jak rozwiązywać takie problemy. - Minister finansów powinien dyscyplinować premiera i rząd tam, gdzie chodzi o budżet państwa, a nie być asystentem polityków - stwierdził.
- Musimy tworzyć własne projekty i przez ekspertów czy Komisję Trójstronną próbować podsuwać je politykom - powiedział na koniec dyskusji Eugeniusz Budniok.
Po spotkaniu nasi goście mieli okazję zwiedzić budynek Media Centrum, w którym mieści się redakcja "Polski Dziennik Zachodniego". - Imponujący projekt, naprawdę robi wrażenie - mówił Radosław Gumułka, szef Grupy Gumułka - Kancelaria Prawa Finansowego sp. z o. o.

Z prof. Stanisławem Gomułką, głównym ekonomistą BCC, rozmawia Mariusz Urbanke
Podobno dużo się mówi w Polsce o kryzysie, tylko nikt go nie widział. Czy to prawda?
Początkowo rząd rzeczywiście zakładał, że nasz Produkt Kra-jowy Brutto (PKB) w tym roku może nawet rosnąć. Później te prognozy weryfikowano, a ostatnie dane Międzynarodo-wego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej mówią, że nasz PKB spadnie. To bardzo prawdopodobne szczególnie w obliczu złych wieści, które napływają z Eurolandu. W pierwszym kwartale PKB całej Unii Europejskiej zmniej-szył się o 2,5 proc. Wiele krajów ogłosiło, że weszły w recesję. Najbardziej niepokojące są dla nas dane z Niemiec, gdzie PKB spadł w pierwszym kwartale o 3,8 proc., a szacuje się, że w całym 2009 roku spadek mo-że być jeszcze większy. Byłby to najpoważniejszy kryzys gospo-darczy w Niemczech od czasów powojennych. A ponieważ aż jedna czwarta polskiego eks-portu trafia do Niemiec, tamtej-szy kryzys odczują także nasze firmy.

Jakie będą skutki tej recesji dla przeciętnego Polaka?
Sądzę, że w ciągu dwóch lat nasz PKB nie będzie rosnąć, i dopiero w latach 2011-2012 odczujemy niewielką poprawę. Na razie nie widać spadku konsumpcji, a bezrobocie rośnie wolno. Trzeba się jednak spodziewać, że wraz ze spadkiem produkcji, firmy będą musiały ograniczać koszty, a to się będzie wiązać ze zwolnieniami i zamrożeniem, a nawet obniżeniem płac.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie