Becikowe 2013 za psa? Tak! 1000 zł za psa z schroniska

Katarzyna Domagała
Nasze miasta wydają na utrzymanie schronisk dla psów i opiekę weterynaryjną duże pieniądze
Nasze miasta wydają na utrzymanie schronisk dla psów i opiekę weterynaryjną duże pieniądze Dariusz Gdesz
Jednorazowa wypłata tysiąca złotych "becikowego" w zamian za adopcję psa ze schroniska - to nowy pomysł na zmniejszenie problemu bezdomności zwierząt i kosztów związanych z obowiązkiem zapewnienia im opieki.

Pomysł wcielił w życie wójt gminy Ostróda, leżącej w województwie warmińsko-mazurskim. W ten sposób jedna osoba może adoptować trzy psy. Oryginalny plan komentowany jest już także w województwie śląskim. Komentarze są jednak najczęściej negatywne.

CZYTAJ KONIECZNIE:
SZYMONIK: U NAS BECIKOWE ZA PSA NIE PRZEJDZIE!

Zdaniem Patrycji Bury, szefowej myszkowskiej Fundacji Pomocy Zwierzętom "Do Serca Przytul Psa", pomysł wcale nie rozwiąże problemu bezdomności w kraju. Jedynie przerzuci ten obowiązek, np. na włodarza innej gminy czy miasta.

- Rozumiem intencje wójta gminy, z ekonomicznego punktu widzenia zawsze lepiej wydać tysiąc złotych jednorazowo niż regularnie opłacać utrzymanie psa w schronisku, jednak moim zdaniem pomysł jest nietrafiony - podkreśla szefowa myszkowskiej fundacji. - Może nawet doprowadzić do niepożądanych sytuacji - podkreśla.Przykład? Osoba z drugiego końca Polski skusi się na psa i tysiąc złotych, bo taką możliwość daje podjęta już w Ostródzie uchwała radnych. Adoptuje go ze schroniska i w drodze do domu wyrzuci do lasu lub zostawi przy drodze. W efekcie, jeśli pies będzie miał szczęście i nie zginie pod kołami samochodu, znów trafi do schroniska. Niekoniecznie do tego, które odpowiada za opiekę w gminie Ostróda. Co wójta może już cieszyć. Choć włodarz Ostródy zapewnia, że "becikowebecikowe" polepszy los zwierząt, takiego rozwiązania nie chcieliby wprowadzić u siebie ani w Katowicach, ani w Częstochowie. A trzeba podkreślić, że miasta te przeznaczają ogromne pieniądze na wywiązanie się z obowiązku zapewnienia opieki nad zwierzętami.

W ub. r. Urząd Miasta w Katowicach na prowadzenie schroniska oraz opiekę weterynaryjną dla zwierząt wydał - bagatela - 1 mln 120 tys. zł. W tę kwotę wliczone są wszystkie wydatki związane z opieką nad czworonogami: od karmy dla zwierząt, przez zużycie prądu, wody, leki, po remonty budynków czy wypłaty dla pracowników.

Pod koniec każdego miesiąca w schronisku przebywało od 148 do 236 zwierząt. Wynika z tego, że dzienny koszt utrzymania jednego zwierzaka to wydatek ok. 17 zł. Miesięcznie jest to już 510 zł. Rocznie na jedno zwierzę miasto płaci ponad 6 tys. Zaś ponad 900 tys. zł z budżetu na ten cel przeznacza Częstochowa, gdzie również działa schronisko.
- Na pierwszy rzut oka pomysł z Ostródy wydaje się ciekawy, jednak w przypadku tak dużego miasta jak Katowice, gdzie do schroniska trafia bardzo dużo zwierząt, wydaje się nieopłacalny - uważa Jakub Jarząbek, rzecznik prasowy katowickiego magistratu. Dlaczego? - Trudno jest nam też wyobrazić sobie, jak miałoby wyglądać weryfikowanie losów zwierząt po adopcji. A można przypuszczać, że znalazłyby się osoby, które adopcję zwierząt traktowałyby jako prosty sposób na zarobek - uważa.
Także Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy częstochowskiego magistratu, przyznaje, że pomysł nie jest trafiony.

- "Becikowe" być może zmniejszyłoby liczbę psów przebywających w schronisku, natomiast nie rozwiąże pozostałych problemów - komentuje. - Prowadzenie schroniska ma charakter kompleksowy i obejmuje także wyłapywanie bezdomnych zwierząt, interwencje związane ze zwierzętami dzikimi i ich transport do lasu lub ogrodu zoologicznego, remontowanie budynków, w których się znajduje, prowadzenie akcji informacyjnych czy edukacyjnych w szkołach - uzupełnia.

Z 20 gminami i firmami wyłapującymi bezpańskie psy również w Śląskiem ma podpisaną umowę Beata Kowalczyk, właścicielka prywatnego schroniska dla zwierząt "Azyl" w Cieszynie. Miasta, które korzystają z usług schroniska płacą tysiąc złotych ryczałtu miesięcznie oraz jednorazowo tysiąc złotych za każdego dowiezionego psa. Do tego dochodzi koszt wyłapania zwierząt przez hycli, który sięga nieraz ponad tysiąc złotych. Więc pomysł z Ostródy również przyniósłby im oszczędności. Jednak pani Beata na razie nie słyszała o tym, by ktoś chciał skopiować pomysł z Warmii i Mazur.

- W gminach, gdzie nie ma schronisk i koszty związane z opieką wzrastają o wynajęcie hycla, dowiezienie psa i płacenie schroniskom, wydatki są bardzo duże, jednak trzeba pamiętać, że na wypłaceniu "becikowego" nie skończą się.

Kontrolowanie, co dzieje się ze zwierzętami, nawet jeśli nieregularne, też będzie kosztowało - uważa Kowalczyk.

Patrycja Bury podkreśla, że możliwość uzyskania "becikowego" za psy zminimalizuje szanse na znalezienie nowego domu psom z gmin, które nie dopłacają do nich, nawet szczeniakom. Każdy będzie wybierał psa, za którego dostanie pieniądze.

Reszta będzie skazana na spędzenie życia w schronisku. Jej zdaniem, mimo zapowiedzi, w praktyce nie będzie możliwości sprawdzenia, co dzieje się z psem po adopcji i na co rodzina wydała otrzymane z gminy pieniądze, za które powinna kupić wyprawkę. - Lepszym rozwiązaniem byłoby przedstawienie przez osoby adoptujące faktury za zakupione dla psa akcesoria i prośba o zwrot tych kosztów przez gminę, to świadczyłoby o tym, że rodzina świadomie chce zaopiekować się psem, a nie robi tego dla zysku.

***

Pies ze schroniska nie jest za darmo, choć samo zwierzę przekazywane jest nowemu opiekunowi bezpłatnie. Paradoks? Niezupełnie.

Pierwsza seria szczepionek na najpopularniejsze psie choroby to wydatek 50 zł. Jeśli zwierzę po kilku dniach w nowym domu okaże się chore, choćby na kaszel kenelowy - zakaźną i zaraźliwą chorobę atakującą psy w większych skupiskach, jak np. schroniska - koszt leczenia wyniesie ok. 150 zł. Do tego w ciągu pierwszego miesiąca dochodzi dwukrotne odrobaczanie - 12 zł. Smycz, obroża, preparat przeciwko pchłom i kleszczom minimum - 50 zł. Druga seria szczepień po dwóch miesiącach - 50 zł. I wydatki na karmę, zabawki, kojec... Radość z posiadania psa jest jednak bezcenna. CIS


*Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim jest w... ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
*Matura 2013: Pytania egzaminacyjne na 100 proc. ZOBACZ
*Nudyści już zawitali na plaże ZOBACZCIE, gdzie spotkacie naturystów w woj. śląskim
*Tak zdasz egzamin na prawo jazdy kat. A na motocykl ZDJĘCIA i WIDEO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Materiał oryginalny: Becikowe 2013 za psa? Tak! 1000 zł za psa z schroniska - Dziennik Zachodni

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dekama

Jest o wiele prostsze rozwiązanie. Przeprowadzić ogólnopolską obowiązkową sterylizację psów (oprócz oczywiście hodowli) i po kłopocie. Nie zrozumiałe jest to, że w moim kraju bardziej dba się o zwierzęta niż o ludzi (zaznaczam, że nie jestem ich przeciwnikiem).

G
Gość

totalnym jesteś idiotą człowieku

p
peto

tylko w naszym zidiocialym kraju mozna wymyslec taki pomysl

n
nettka28

jak dla mnie pomysł jak najbardziej trafiony wzięłam psiaka ostatnio ze schroniska pies miał byc zdrowy ale niestety nie jest juz wydaliśmy na jego leczenie ok 300zł a to nie koniec jak by tak legniccy radni lub prezdydent bardziej zwracali uwage na to kto ogólnie prowadzi to schronisko iż te TYPY są niekompetentni było by mówić o ładzie i składzie a w rzeczywistosci ul.Ceglana jest pomyłka 65psiaków każdy już w podeszłym wieku a bałagan nie ziemski

777

w polsce PIES od bogATEGO leminga z elity STOI wyżej OD DZIECKA z BIEDNEJ RODZINY.

M
Myślący ekolog

Jesteśmy za biedni na utrzymywanie setek tysięcy (w skali kraju) bezpańskich zwierząt! Nie ma na: biedne dzieci, hospicja, szpitale, lekarstwa! A utrzymujemy nie wiadomo po co, te zwierzęta, za setki mln zł! Te zwierzęta dodatkowo męczą się w tych schroniskach - chyba jedynie ku radości pseudoekologów ?!

777

DZIECI do schronisk PSY na osiedla

k
klopis

Nie przejmuj się hyclem, to troll i przygłup.
Ujawnia się zawsze na każdym forum dotyczącym spraw związanych z ochroną zwierząt i schroniskami dla bezdomniaków.

B
Ben

to jedynie metoda dla cwaniaczków co widzą łatwą kasę, potem się pozbywają zwierzaka, a kasa łatwa zostaje

O
Ole

może tabletki mocniejsze lekarz powinien przepisać, bo widać te leki co bierzesz są za słabe

A
Aga

jak zawiozłam do schroniska w Sosnowcu kilkadziesiąt kilogramów karmy i parę starych kołder przed zimą to Pan w schronisku strasznie kręcił nosem, dodatkowo "zwisało" mu to że coś przywiozłam za darmo dla zwierząt, jedyną pomoc w wniesieniu oraz słowo "dziękuję" usłyszałam od wolontariusza tam pracującego

G
Gość

waszym zdaniem becikowe za psa jest sposobem na rozwiązanie problemu bezdomności wśród zwierząt

Dodaj ogłoszenie