Będzin. Odsłonięto tablicę upamiętniającą Grupę Ładosia. Uratowali tysiące Żydów, w tym setki mieszkańców Będzina

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej Grupę Ładosia w Będzinie Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Piotr Sobierajski
To wyjątkowa historia, pokazująca heroizm, odwagę, walkę o godność człowieka, a przede wszystkim o jego prawo do życia. Gdyby nie ci ludzie, tysiące osób pochodzenia żydowskiego nie przeżyłoby II wojny światowej. By upamiętnić te niecodzienne wydarzenia w środę 24 marca w ramach tegorocznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką odsłonięta została w Będzinie tablica upamiętniająca Grupę Ładosia (Grupę Berneńską)

Tablica na stałe pojawiła się właśnie w Będzinie przy ul. T. Kościuszki (mur oporowy peronu I stacji PKP Będzin Miasto). To miejsce nie jest przypadkowe, bowiem właśnie z dworca w Będzinie odprawiane były transporty z ludnością pochodzenia żydowskiego, które zmierzały do KL Auschwitz-Birkenau. Tablicę pamiątkową odsłonili dr Andrzej Sznajder, dyrektor Oddziału IPN w Katowicach, Anna Drzewiecka, wiceprezydent Będzina oraz Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. Podczas uroczystości został odczytany list okolicznościowy przesłany przez Iwonę Kozłowską - ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego w Konfederacji Szwajcarskiej oraz Księstwie Liechtensteinu.

Paszporty otrzymało około 800 mieszkańców Będzina

Grupę tworzyli między innymi polscy dyplomaci: ambasador RP w Bernie Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki i Juliusz Kuehl. Należał do niej także poseł na Sejm II RP Abraham Silberschein oraz przedstawiciel organizacji żydowskich Chaim Eiss. Jej członkowie zajmowali się wytwarzaniem paszportów z krajów latynoamerykańskich, które przekazywali żydom europejskim dla uratowania ich przed zagładą w czasie II wojny światowej.

Według szacunków staraniem wspomnianych osób wydano w sumie około 8-10 tysięcy paszportów, przy czym do października 2019 roku udało się ustalić spis imienny 2987 uratowanych. Spis jest dostępny na stronie internetowej Instytutu Pileckiego w Warszawie.

- Czujemy się zaszczyceni, że w naszym mieście pojawia się kolejne, bardzo ważne miejsce w którym możemy docenić heroizm i fantastyczną postawę osób, które narażały swoje życie i potrafiły pomagać innym. To miejsce symboliczne, w którym rozgrywała się tragedia wielu naszych mieszkańców. Odsłonięcie tablicy będzie nie tylko wspomnieniem tych strasznych chwil, które już za nami, ale także żywą lekcją historii dla młodych pokoleń – podkreśliła Anna Drzewiecka, wiceprezydent Będzina.

Warto podkreślić, iż w kręgu uratowanych osób pochodzenia żydowskiego znajdowali się zwłaszcza przedwojenni obywatele polscy, niemieccy i holenderscy. W kręgu tych pierwszych wielu pochodziło z Zagłębia Dąbrowskiego, np. z Sosnowca, Dąbrowy Górniczej i właśnie Będzina. Na obecnym etapie badań ustalono, że około 800 osób pochodzących właśnie z Będzina otrzymało paszporty przygotowane przez Grupę Berneńską.

- Polska, jako jeden z niewielu krajów w czasie II wojny światowej nie miała rządu kolaboracyjnego. Ci ludzie reprezentowali polski rząd, podobnie zresztą jak Henryk Sławik, który także reprezentował polski rząd na Węgrzech i ratował Żydów polskich. Wszyscy ci, których starali się ratować członkowie Grupy Ładosia byli traktowani jako Polacy, obywatele polscy. Nie jako odrębna grupa – zaznaczył Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach.

- Dlatego tym bardziej oddaję cześć rządowi polskiemu w tamtym czasie, państwu polskiemu, które traktowało wszystkich, jako polskich obywateli. Nie wszystkim niestety udało się przeżyć, ale ci ludzie zrobili wszystko, co w ich mocy, by tych skazanych na zagładę obywateli uratować. Sami narażali przy tym swoje życie. Co bardzo ważne, ten komitet składał się w połowie z reprezentantów Żydów polskich oraz osób, które nie miały pochodzenia żydowskiego. Mam nadzieję, że będziemy pamiętali o tych ludziach i o tym fakcie, bo historia II wojny światowej nie była właśnie tylko czarno-biała – dodał.

Dokumenty czekały też na rodzinę Laskierów

Jak podkreślił dr Andrzej Sznajder, dyrektor Oddziału IPN w Katowicach, dzięki tym paszportom i fikcyjnemu obywatelstwu innych państw wiele osób uratowało się przed wywiezieniem do obozów zagłady.

- Umieszczani byli w obozach internowania, gdzie doczekali końca II wojny światowej albo wymieniani byli na Niemców, wziętych do niewoli przez aliantów. Szacuje się, że lista 3 tysięcy nie jest listą pełną, szacuje się, że takich paszportów wystawiono około 8 tysięcy – mówił dr Andrzej Sznajder. -Wiemy też, że wystawienie tego paszportu nie było równoznaczne z dotarciem tego dokumentu do wymienionych na tych paszportach osób. Nawet otrzymanie tego paszportu nie gwarantowało też pełnego bezpieczeństwa w warunkach okupacji. Stąd napis na tablicy, że próbowali ratować innych. To słowo jest bardzo ważne, bo pokazuje całą złożoność tego procesu, który kryje się za słowem – Polacy ratujący Żydów. Uratowanie choćby jednej osoby od zagłady wymagało zaangażowania bardzo wielu innych. Ta pomoc czasami polegała na przechowaniu przez jedną noc, czasami przez wiele miesięcy. Wiemy też, że taki paszport został wystawiony dla rodziny Laskierów z Będzina. Szerzej znamy Rutkę Laskier, autorkę dziennika, który prowadziła w pierwszych latach wojny, już będąc w getcie w Będzinie. Wiemy też niestety, że ani ona, ani jej rodzina nie doczekała tego paszportu. Wcześniej bowiem została wraz z całą społecznością getta będzińskiego deportowana do KL Auschwitz-Birkenau i tam uśmiercona – dodał.

Tablica, która jest pierwszym w Polsce upamiętnieniem Grupy Ładosia, została sfinansowana z funduszy Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Katowicach.

Nie przeocz

Warto zaznaczyć, że rok 2021 uchwałą podjętą przez Sejm RP został ogłoszony Rokiem „Grupy Ładosia". O jej działalności opowiada film dokumentalny „Paszporty Paragwaju” w reżyserii Roberta Kaczmarka, który został wyprodukowany przez Instytut Pamięci Narodowej. Film został wyprodukowany przez Instytut Pamięci Narodowej w 2018 r. Jego kinowa premiera odbyła się w 30 stycznia 2019 r. Film dotknął bardzo ważnego, mało znanego szerszemu odbiorcy wątku historii Polski, jakim była działalność grupy posła Aleksandra Ładosia na rzecz ratowania Żydów. W skład tej grupy wchodzili: zastępca Aleksandra Ładosia Stefan Ryniewicz, wicekonsul RP Konstanty Rokicki, attaché polskiego poselstwa Juliusz Kühl i dwóch przedstawicieli organizacji żydowskich – Abraham Silberschein (Światowy Kongres Żydów i założony przez niego RELICO – Committee for Relief of the War-Stricken Jewish Population) oraz Chaim Eiss (Agudat Israel). Grupa ta w latach 1941-43 zajmowała się podrabianiem i szmuglowaniem ze Szwajcarii do Polski i innych krajów Europy paszportów krajów Ameryki Łacińskiej dla Żydów.

W ubiegłym roku została upamiętniona rodzina Kobylców z Michałkowic (obecnie Siemianowic Śląskich-Bytkowa), która od jesieni 1943 roku do stycznia 1944 roku z narażeniem życia ukrywała w swoim domu około 70 osób narodowości żydowskiej. Tablica w Zespole Szkół Sportowych w Siemianowicach Śląskich (w budynku Szkoły Podstawowej nr 8 przy Placu Skrzeka i Wójcika 4) została odsłonięta 20 marca 2020 roku.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie