Beniaminek z Gliwic znów został z pustymi rękami

Tomasz Kuczyński
Takesure Chinyama zapewnił Legii wygraną z Piastem
Takesure Chinyama zapewnił Legii wygraną z Piastem FOT. MIKOŁAJ SUCHAN
Pokazujemy, że możemy nawiązać równorzędną walkę z potentatami ligi - mówił po piątkowym meczu z Legią trener gliwickiego Piasta Dariusz Fornalak.

- Chwalą nas za grę w kolejnym spotkaniu, jednak pora zacząć wygrywać - wtórował mu obrońca Piastunek Maciej Michniewicz.

W Gliwicach ciągle rozpamiętuje się gola dla warszawskiej drużyny, którą strzelił Takesure Chinyama. Napastnik z Zimbabwe minął bramkarza Grzegorza Kasprzika i prawie z zerowego kąta zdołał skierować piłkę do bramki! - Brakuje nam szczęścia - ocenia obrońca beniaminka Kamil Glik. - Z Lechem straciliśmy bramkę w 94 minucie, teraz też mieliśmy pecha. Trzeba szybko o tym zapomnieć, jedziemy do Łodzi na mecz z ŁKS-em po zwycięstwo. Punkty są nam niezbędne, wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w tabeli.
Według niektórych obserwatorów bramkarz Piasta mógł lepiej się zachować w sytuacji, w której padła bramka. Nie zmienia to jednak faktu, że Kapel jest jasnym punktem drużyny. Potwierdza się to w spekulacjach dotyczących jego ewentualnych przenosin. Wcześniej mówiło się o Lechu Poznań, teraz o Śląsku Wrocław.

- Dla mnie to jest jakaś abstrakcja i science fiction! - irytuje się Kasprzik. - Nie zaprzątam tym sobie głowy, liczy się walka z Piastem o pozostanie w ekstraklasie. Nikt do mnie się nie zgłaszał, nie było też żadnych ofert skierowanych do klubu. Może to nie przypadek, że takie wieści pojawiają się akurat w kontekście drużyn, z którymi gramy, albo będziemy grać?

Trener Legii Jan Urban w czasie konferencji prasowej chwalił drużynę Piasta, zapowiadając, że gliwiczanie mają duże szanse na pozostanie w ekstraklasie. Może w Gliwicach jeszcze nie biją na alarm, jednak Dariusz Fornalak mówił wprost: - Stanęliśmy w miejscu, a 25 punktów nie wystarczy do utrzymania. Czasu i meczów do końca sezonu jest coraz mniej, ciąży na nas duża presja, a przecież mamy w składzie wielu młodych, niedoświadczonych jeszcze zawodników. Wierzę jednak, że pozostaniemy w ekstraklasie, a drużyna wytrzyma to ciśnienie. Inaczej by mnie tu nie było - podkreśla trener.

Już trzeci raz podczas meczu w Gliwicach pojawili się kibice gości, choć nie mogą być wpuszczani na stadion przy Okrzei. Dzięki przychylności działaczy Piasta, grupy przyjezdne mają wyznaczony "punkt widokowy" za ogrodzeniem. Fani Legii dopingowali więc swój zespół zza płotu, jednak wbrew swym zapowiedziom, nie zachowali się do końca poprawnie. Postanowili... obstrzeliwać Kasprzika. Mecz został przerwany, a do rąk sędziego technicznego trafił przedmiot określony jako owinięty w papier gwóźdź!

- Byli tu sympatycy Górnika i Lecha i zachowywali się spokojnie. Kibice Legii w drugiej połowie rzucali we mnie jakimiś lotkami z gwoździami - skarżył się bramkarz Piasta przed kamerami Canal+.
Ot, kultura wprost ze stolicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie