Beskidy obawiają się zaostrzenia obostrzeń koronawirusowych. Czy turyści są bezpieczni?

Jacek Drost
Jacek Drost

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W beskidzkich miejscowościach żyjących z turystów z wielkimi obawami została przyjęta zapowiedzi ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o zaostrzeniu obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Wprawdzie na mapie zaprezentowanej przez resort zdrowia powiat cieszyński został zaznaczony na żółto, a nie czerwono, więc restrykcje nie będą tak duże jak w innych regionach, ale taka decyzja wcale nie sprawia, że właściciele bazy noclegowo-rekreacyjnej mogą spać spokojnie. Tym bardziej, że liczna zdiagnozowanych zakażeń koronawirusem na Śląsku Cieszyńskim nadal jest wysoka.

- Powoli zaczęliśmy odrabiać straty z początku pandemii, więc wprowadzenie nowych obostrzeń budzi nasze obawy - stwierdził Michał Duszyński, gospodarz schroniska górskiego na Soszowie. Dodał, że nie wyobraża sobie sytuacji, że ruch turystyczny ponownie zostałby wstrzymany. - On już tak uległ zmianie w ostatnich tygodniach. Ludzie chodzą po górach, ale nie ma dużych wycieczek, są raczej rodzinne, krótsze wypady w góry - stwierdził Duszyński.

Prowadzący sokolarnię Anatum na polanie Stokłosica w Ustroniu Robert Maciejczyk również przyznał, że jeśli ten ruch turystyczny, który się teraz powoli odradza zostałby zastopowany, to będzie katastrofa. - W porównaniu do poprzednich lat ten rok jest naprawdę kiepski. Jeśli wszystko zostało wstrzymane, w czasie roku szkolnego nie mieliśmy ani jednej wycieczki, a miewaliśmy ich w tygodniu dwie lub trzy, to w tym roku mieliśmy słowem jedną. To 90 procent strat. Od dwóch tygodni, jeśli poprawiła się pogoda, to jest normalnie, ale to nie zrekompensuje strat, jakie ponieśliśmy wcześniej - stwierdził Robert Maciejczyk.

- Na bieżąco śledzimy wytyczne ministerstwa. Również dzisiejsze zapowiedzi do nas dotarły, ale na razie jest zbyt dużo niewiadomych, więc nie wiemy co nas czeka. Wszystko i tak zależy od podejścia naszych gości. My ze swej strony początku staramy się zachowywać wszystkie normy bezpieczeństwa, bo na przykład u nas wszystkie domki mamy z osobnym wejściem, więc to już jest duży plus, a co będzie dalej to ciężko przewidzieć. Czekamy na rozwój wydarzeń - stwierdził Łukasz Kępiński w wiślańskiego ośrodka Kamratowo.

Nie przeocz

Przypomnijmy, że dzisiaj minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że w 19 powiatach z największym przyrostem zakażeń, w województwach śląskim, wielkopolskim, małopolskim, łódzkim, podkarpackim i świętokrzyskim zostaną wprowadzone dodatkowe rygory.

Większe obostrzenie będą obowiązywać w powiatach oznaczonych kolorem czerwonym: ostrzeszowskim, nowosądeckim, w Nowym Sączu, wieluńskim, pszczyńskim, w Rudzie Śląskiej, rybnickim, w Rybniku i pow. wodzisławskim.

Musisz to wiedzieć

Łagodniejsze rygory będą w powiatach oznaczonych na żółto: wieruszowskim, w Jastrzębiu-Zdroju, jarosławskim, w Żorach, kępińskim, przemyskim, cieszyńskim, pińczowskim, oświęcimskim i w Przemyślu. W powiatach tych nie będzie np. obowiązku noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, ale w weselach i innych uroczystościach „rodzinnych” będzie mogło wziąć udział tylko 100 osób, w lokalu gastronomicznym czy siłowni będzie mogła przebywać 1 osoba na metr kwadratowy, ograniczono także liczbę uczestników wydarzeń masowych.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie