Bielsko-Biała: desperat wyszedł na komin i domaga się zapłaty

KLM
60-letni mężczyzna wyszedł na ok. 40-metrowy komin w Bielsku-Białej i domaga się, by właściciel firmy, u którego pracował, wypłacił mu należność. Trwają policyjne negocjacje.

Jak informuje Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji, 60-latek wyszedł na jeden z kominów prywatnego zakładu przy ul. Komorowickiej około 7.30.
- Mężczyzna jest na wysokości ok. 20 metrów, na barierce ochronnej. Jest do niej przypięty, ma plecak z jedzeniem. Jego żądania są natury ekonomicznej - wyjaśnia policjantka.

60-latek domaga się, by właściciel firmy, na posesji której znajduje się komin, wypłacił mu należne pieniądze.

Na miejscu są policjanci. - Trwają negocjacje, by mężczyzna zszedł z komina i rozmawiał w normalnych warunkach - informuje Elwira Jurasz.

AKTUALIZACJA
10.05

Policyjna akcja negocjacyjna zakończyła się sukcesem. - Udało się namówić mężczyznę, by zszedł z komina - informuje Elwira Jurasz.

*SOCZI 2014 - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE - RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
*Najlepsze studniówki 2014 w woj. śląskim ZDJĘCIA + GŁOSOWANIE
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*Tak kochają tylko Ślązacy ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
PROBLYM KAPYTALIZMU =SŁUGA PAN SZLAHECKI SRAMATA I HŁOP PAŃSZCZYZNIYNTY PLANTATOR BAWEŁNY I POSKIE MURZINY HANDLYRZ NIWOLAKUF I NOWO BOG ATY GOROL NADPAŃSKO HAMSKY=PUNKT ZDEBILYNIO ZALERZNY OD KISZKI STOLCOWY ZASOBNOŚĆI I POŁORZYNIO.
w
wtajemniczony
Ten protestujący gość pracował w firmie 2 lata. Zgłosił się do pracy jako kierowca w wieku 58lat. ZATARŁ silnik w busie, nie trafił na wskazany adres dostawy towaru.(miał być kierowcą). Dostał szansę dalszej pracy od Waldka z "litości" na terenie Nemaka. Szef zainwestował w niego 3500zł na szkolenia, żeby mógł pracować (kurs spawania, obsługa suwnic, wózki widłowe).Takim był "fachowcem" Podpisał umowę-zlecenie świadomie. Teraz zaczął zadymiąć bo chciał płatny urlop, zgłosił, że idzie do innej firmy. Wypłatę on i każdy inny pracownik dostawali zawsze i w terminie. Najlepiej, żeby reszta pracowników Waldka się wypowiedziała na temat warunków pracy. Prawdopodobnie po takiej akcji WSZYSCY DO ZWOLNIENIA dzięki "fachowcowi". Teraz byle debil powie co chce,a media to powtórzą i nagłośnią bez szansy obrony, bez sprawdzenia wiarygodności sprawy. Bo w Polsce jak założysz firmę to zarabiasz miliony, pracownicy są świetnie przygotowani do pracy. Proszę o opinię osób mających firmy.
n
normalnyobywatel
treść tego artykułu to totalna bzdura - tak wygląda rzetelność "dziennikarzyny" ze ślonska
t
tyski
To z powodu kominów płacowych mu nie płacom. Właściciel zarobio 20tyś pracownicy po 1,2 tyś.
c
czy
z Białej, ten wlasciciel firmy?
g
gość
źle się dzieje
Dodaj ogłoszenie