Bieńkowska i Tomczykiewicz: Rywale czy sojusznicy? Po wyborach spór o władzę w PO?

Agata Pustułka
Elżbieta Bieńkowska  w wyborach do senatu uzyskała poparcie 48,281 tysięcy wyborców
Elżbieta Bieńkowska w wyborach do senatu uzyskała poparcie 48,281 tysięcy wyborców Marzena Bugała-Azarko
Udostępnij:
Czy wicepremier Elżbieta Bieńkowska i poseł Tomasz Tomczykiewicz rywalizują o wpływy? Działacze Platformy zastanawiają się, czy partię po wyborach czeka wewnętrzny spór o władzę

Elżbieta Bieńkowska, wicepremier w rządzie Donalda Tuska i szefowa superministerstwa infrastruktury i rozwoju jest dziś jednym z najbardziej wpływowych polityków w Polsce. Swoim atutem uczyniła fakt, że nie należy do Platformy Obywatelskiej, choć z listy tej partii startowała w ostatnich wyborach do Senatu, zdobywając ponad 48 tysięcy głosów. Ma też stały i bardzo dobry kontakt z premierem. Coraz bardziej pewna pozycji buduje swoją drużynę w ministerstwie, ale też, co pokazuje ostatnia nominacja na stanowisko wojewody śląskiego, chce mieć coraz więcej do powodzenia w regionie.

To ona "wymyśliła" Piotra Litwę jako następcę Zygmunta Łukaszczyka, a tą kandydaturą i skutecznością akcji (Tusk zaakceptował Litwę niemal natychmiast) zaskoczyła szefa śląskich struktur PO Tomasza Tomczykiewicza.

Mówi się, że jej "trzy grosze" będą się liczyć także jeśli chodzi o zmiany w sektorze gospodarczym. - Nominacja wojewody de facto poza szefem regionalnych struktur to był taki prztyczek dla Tomczykiewicza, któremu premier dał znak, że nie podoba mu się to, co dzieje się w regionie. A Bieńkowska udowodniła, że może kreować personalną politykę - ocenia dr Tomasz Słupik politolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Proszę zobaczyć, że dziś wicepremier Bieńkowska nie odcina się aż tak jednoznacznie jak kiedyś, od Platformy. To, że nie należy do partii jest tylko jakąś drobną formalnością. Wystarczy popatrzeć, co do tej pory o PO i premierze mówił Michał Kamiński, a został kandydatem nr 1 tej partii do europarlamentu na lubelszczyźnie - uśmiecha się Słupik.

Dotychczas Tomczykiewicz pozbywał się wszystkich rywali bez problemu. Niedawno umocnił swoją władzę podczas regionalnych wyborów, gdzie wygrał przygniatającą liczbą głosów. Wcześniej z placu boju wyeliminował Jacka Matu-siewicza, byłego skrabnika partii, któremu zamarzył się stołek przewodniczącego śląskiej Platformy. - Partia sondażowo raczej idzie w dół , co tworzy dodatkową motywację do konfliktów. A że pani premier Bieńkowska i pan minister Tomczykiewicz z lojalności raczej nie słyną, nie wykluczyłbym kolejnego zamętu w śląskiej PO - twierdzi Jacek Matusiewicz.

Niektórzy działacze są przekonani, że w najbliższej przyszłości, a na pewno po wyborach, może dojść do jawnej rywalizacji Bieńkowskiej lub namaszczonego przez nią człowieka z Tomczykiewiczem i jego "pretorianami". To pewne w sytuacji, gdy PO z czekającego nas sezonu wyborczego wyjdzie osłabiona. Jak w każdej partii dojdzie wówczas do rozliczeń. Jedno jest pewne - nadal najwięcej do powiedzenia będzie miał premier i to on rozegra tę partię. - No, Ela lubi pokazać pazurki, a ambicja rośnie w miarę jedzenia. Wystarczy popatrzeć jak działa w Kolejach. Nie ma zmiłuj się. Stawia na ludzi spoza układów - twierdzi jedna z działaczek PO.

Pierwszy raz między Tomczykiewiczem i Bieńkowską zaiskrzyło przed ostatnimi wyborami. Premier Tusk chciał, by to ona została lokomotywą na liście do sejmu, uznając że Tomczykiewicz nie da rady mocno pociągnąć listy. Tomczykiewicz miał zająć drugie miejsce. Ta koncepcja spotkała się oporem lokalnych działaczy partii, w tym również cieszącej się sympatią Tuska, posłanki Danuty Pietraszewskiej.
Bieńkowska, która wtedy jeszcze nie była pewna swojej przyszłości, zadowoliła się startem do senatu, a Tomczykiewicz zrobił swoje, czyli zdobył ponad 57 tys. głosów. - Teraz wicepremier okrzepła. Ma ambicje i dostrzegła jak wielkie ma wpływy - dodaje Tomasz Słupik.

Atuty i słabości

Elżbieta Bieńkowska

  • Stały dostęp do premiera, który jest jednocześnie szefem partii oraz do najbardziej wpływowych polityków Platformy, decydujących o wizerunku ugrupowania i jego przyszłości.
  • Wpływ na obsadzenie kierowniczych stanowisk w ważnych dla regionu spółkach. Brak oparcia w regionalnych strukturach partii, ale też nigdy nie aspirowała do partyjnych stanowisk.
  • Dobry odbiór społeczny, mimo słynnego "Sorry, taki mamy klimat". Jej osobisty wizerunek nie jest obarczony kompromitującymi wpadkami. Choć nie należy do PO, jest obecnie w rządzie jej najlepszą reklamą.

Tomasz Tomczykiewicz

  • Doświadczenie polityczne, wynikające z wieloletniego udziału w różnych partyjnych akcjach. Umie przetrwać wzloty i upadki.
  • Cieszy się bezwzględnym poparciem struktur partyjnych, ale tej siły do końca nie wykorzystuje w kontaktach z "Warszawą". Z premierem układ poprawny, jest bezwzględnie lojalny, ale nie ma stałego dostępu do jego ucha.
  • Nie jest mistrzem medialnych wystąpień, ale bardzo skutecznie działa zakulisowo, bez świateł kamer i mikrofonów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tosia
Bieńkowska łączy a nie dzieli ,otacza sie fachowcami ,bo jest mądra ,w przeciwieństwie do tej pary pana T. i pani P. To przez te pare PO na Śląsku traci ,szczególnie, ze za kulisowo działają z PiS
T
Tosia
Bieńkowska łączy a nie dzieli ,otacza sie fachowcami ,bo jest mądra ,w przeciwieństwie do tej pary pana T. i pani P. To przez te pare PO na Śląsku traci ,szczególnie, ze za kulisowo działają z PiS
T
Tosia
Bieńkowska łączy a nie dzieli ,otacza sie fachowcami ,bo jest mądra ,w przeciwieństwie do tej pary pana T. i pani P. To przez te pare PO na Śląsku traci ,szczególnie, ze za kulisowo działają z PiS
G
Gość
Bieńkowska to Frela co mo dobrze poukłodane w Kepele, ale ta partia PO kaj łona sie toplo jest do Luftu. PIS i PO som do szpryngnieńcio, bo jak bydom rzondzić to zajadom nos na amen!
j
jurek
Jestem za Bieńkowską! To jest b. porządny pracownik a dopiero potem polityk. Tomczykiewicz wygląda mi na słabego intelektualnie (choć tak zapewne nie jest)....a ten jego sposób mówienia..?!
d
do Rysia z klanu
Rysiu! Masz poważne braki w znajomości geografii i historii Śląska. Bieńkowska jest z Mysłowic a nie z Sosnowca! To wprawdzie bardzo blisko ale zupełnie co innego!
S
Stanisław
Bieńkowska, to szansa dla Śląska, Zagłębia i całej Polski. Tomczykiewicz za swe "gierki" powinien być dawno usunięty, bo przynosi tylko wstyd dla naszego Regionu.
V
Vlad Palownik
Goroli z syfnowca nie popieramy !!!
K
Kinomann
Wart pac pałaca...
k
koleś
Bieńkowska, nasza dziołcha z Mysłowic, budzi zaufanie.
j
jeszcze maly Slonzok
ale najlepszy kabaret to Antek, Adam, Yaro, itd.. itd... itd... tylko "boki zrywac!!!!
C
Czarny Piotruś
Nie głosuję na PO !!!
R
Rysiek z klanu
kobieta z Sosnowca ma nieograniczone ambicje !!!
Taki majo klimat hehehehehehehehe
P
Poinformowany
jedno drugiego warte,a że nic nie warte to taki sobie dywagacje POlityczne o nijakich POlitykach!
O
OS
... nadaje sie do robienia herbaty
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie