Blachownia: Przedszkolaki awansowały do... szkoły. Wszystko przez grzyb na ścianach [ZDJĘCIA]

Bartłomiej Romanek
Przedszkolaki z Blachowni zamiast do przedszkola  trafią do szkoły podstawowej
Przedszkolaki z Blachowni zamiast do przedszkola trafią do szkoły podstawowej www.gminablachownia.pl
Udostępnij:
W Blachowni tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, zamknięto Publiczne Przedszkole nr 2. Dzisiaj przedszkolaki pójdą do Szkoły Podstawowej nr 1.

Przedszkolaki z Blachowni zaliczyły przyspieszoną promocję i dzisiaj zamiast do Publicznego Przedszkola nr 2 trafią do Szkoły Podstawowej nr 1. Koniec jednak żartów, bo problem jest poważny. Sylwia Szymańska, burmistrz Blachowni tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego podjęła trudną decyzję o zamknięciu budynku przedszkola. Placówkę tymczasowo przeniesiono do szkoły.

Grzyb zagrażał dzieciom

Powodem tej decyzji był fatalny stan techniczny budynku, do którego uczęszczają dzieci. Nadaje się on do kapitalnego remontu. Naprawy wymaga dach, ze ścian trzeba usunąć trzy gatunki grzyba, z których jeden jest wielkim zagrożeniem dla zdrowia dzieci. Dodatkowo w budynku nie ma wymaganej drogi ewakuacyjnej. Problem przedszkola przez wiele lat był skutecznie zamiatany pod dywan przez poprzednie władze miasta.

– W urzędzie znalazłam protokół z 2006 roku, w którym już poruszano konieczność remontu przedszkola – mówi Sylwia Szymańska, która od ubiegłego roku piastuje funkcję burmistrza, w czerwcu odwiedziła przedszkole. Ponieważ stan budynku pozostawiał wiele do życzenia zleciła kontrolę inspektorowi nadzoru budowlanego, który zalecił jego zamknięcie.

Rodzice są oburzeni

Oburzenia nie kryją rodzice przedszkolaków. Co prawda większość z nich przyznaje, że nie jest zaskoczona problemem, bo już od dawna zwracali oni uwagę na fatalny stan budynku. Jednak decyzja o zamknięciu przedszkola tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego była dla nich niemiłym zaskoczeniem.

- Problem przedszkola wynika z zaniedbań poprzednich władz gminy, ale zastanawiające jest, dlaczego decyzję o zamknięciu podjęto dopiero teraz, skoro burmistrz miała sygnały o tym już w kwietniu i dlaczego wyznaczono to przedszkole jako dyżurne, skoro zagrażało ono dzieciom - mówi Paweł Gąsiorski, sołtys Cisia i redaktor strony www.gminablachownia.pl zajmującej się problemami gminy.
Pani burmistrz tłumaczy, że na zmianę dyżurów było już za późno i dodaje, że latem nie było tak wielkiego zagrożenia, bo dzieci wiele czasu spędzały na świeżym powietrzu.

Remont czy budowa?

Sanepid wyraził zgodę na tymczasowe przeniesienie przedszkola do budynku Szkoły Podstawowej nr 1 do końca czerwca 2016 roku. 7 września podczas sesji nadzwyczajnej radni podejmą decyzję co do przyszłości przedszkola. Czasu jest mało, bo w ciągu kilku miesięcy trzeba albo kapitalnie wyremontować budynek albo wyburzyć go i w jego miejsce wybudować nowe przedszkole.

– W grę wchodzi remont albo budowa nowego przedszkola. Ja postawiłabym na drugie rozwiązanie, tym bardziej, że na taką inwestycję można pozyskać środki zewnętrzne, a koszty remontu mogą być jeszcze wyższe niż wynika ze wstępnych szacunków. Oczywiście wcześniej należałoby przygotować dokładny kosztorys i wtedy podjąć ostateczną decyzję – dodaje Szymańska.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
[email protected]
Paweł Gąsiorski, sołtys Cisia albo nie wie albo udaje mało kumatego faceta twierdząc - zastanawiające jest, dlaczego decyzję o zamknięciu podjęto dopiero teraz, skoro burmistrz miała sygnały o tym już w kwietniu i dlaczego wyznaczono to przedszkole jako dyżurne, skoro zagrażało ono dzieciom. Panie sołtys byłeś na sesji siedziałam za tobą i słuchaj ze zrozumieniem czyli nie brzuchem a uchem i nie wprowadzaj w błąd ludzi bo wiesz doskonale , że w kwietniu został powołany inspektor oświaty, potem zostało złożone pismo by dyrektorzy placówek oświatowych złożyli zapotrzebowanie. Gdy wyszło że dyrektor nieszczęsnego przedszkola chce coś remontować wtedy burmistrz poszła do przedszkola i zobaczyła zacieki czy ewentualne grzyby. Ale żeby być pewnym zleciła od razu ekspertyzę rzeczoznawcy co znajduje się na ścianach przedszkola i nawet inspektor nadzoru pokazując zdjęcia na sesji to widać było na fotkach datę 4 czy 7 sierpnia. A ekspertyza była gotowa po 20 sierpnia. Jak więc burmistrz mogła zabronić posyłać dzieci do przedszkola w lipcu a nawet do połowy sierpnia skoro nie miała ekspertyzy . Przecież gdyby tak zrobiła to by ją niejaki sołtys z Cisia podał do sądu, że bezpodstawnie zamyka przedszkole. Jestem matką dwójki dzieci i mój syn teraz poszedł pierwszy raz do przedszkola czyli do szkoły i ja jestem wdzięczna obecnej burmistrz że nie chowała głowy w piasek jak dyr szkoły. A swoja drogą słyszałam ze poprzednia burmistrz Ujma będzie kandydowac do sejmu mam nadzieję że odwiedzi Blachownię którą tak bardzo ukochała tylko nie wiem dlaczego kupiła sobie dom gdzieś pod Mykanowie. Ale jak się tu zjawi to zapytają ją co zrobiła z pismem z 2011 roku które do niej skierowała dyrektorka dlaczego nie poinformowała rodziców o problemie.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie