Błąd lekarski przyczynił się do śmierci ciężarnej 30-latki w Pszczynie? To wynik kontroli NFZ. Niedzielski: "Wypada to kiepsko dla zespołu"

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok

Wideo

Udostępnij:
- Zdecydowanie idzie to w stronę błędu lekarskiego - powiedział Adam Niedzielski, na temat śmierci 30-letniej Izabeli z Pszczyny. Kobieta w 22. tygodniu ciąży po odejściu wód płodowych trafiła do pszczyńskiej lecznicy. Tam lekarze zwlekali jednak przez długi czas z podjęciem jakichkolwiek działań mających na celu przerwanie ciąży. Ostatecznie kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego.

Błąd lekarski przyczynił się do śmierci ciężarnej 30-latki w Pszczynie? To wynik kontroli NFZ. Niedzielski: "Wypada to kiepsko dla zespołu"

To lekarze zawinili w sprawie śmierci ciężarnej 30-latki w Pszczynie? Taką opinię wyraził na antenie TVN24 Adam Niedzielski, minister zdrowia. W porannej rozmowie gościem Ryszarda Piaseckiego był szef resortu zdrowia. Adam Niedzielski przyznał, że zapoznał się z wynikami kontroli przeprowadzonej przez Narodowy Fundusz Zdrowia w pszczyńskim szpitalu.

- Wypada to kiepsko dla zespołu. Zdecydowanie idzie to w stronę błędu lekarskiego - zaznaczył w TVN24 minister Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia nie zdradził szczegółów raportu wydanego przez NFZ. Zaznaczył jednak, że wyniki kontroli już niebawem mają zostać upublicznione.

Przypomnijmy. Na początku listopada do wiadomości publicznej przedostała się informacja o śmierci ciężarnej 30-latki w Pszczynie. Kobieta miała trafić do lecznicy w 22. tygodniu ciąży po tym, jak odeszły jej wody płodowe. Ciężarną Izabelę przyjęto do szpitala.

Chociaż z medycznego punktu widzenia nie było jakichkolwiek rokowań dla przeżycia płodu, lekarze nie zdecydowali się przerwać ciąży. Ostatecznie kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Wcześniej, w dramatycznych SMS-ach, 30-latka dzieliła się ze swoimi najbliższymi postępowaniem lekarzy, którzy zwlekali z podjęciem działań ze względu na wciąż bijące serce płodu.

W sprawie lekarzy, którzy zajmowali się panią Izabelą w szpitalu w Pszczynie, toczy się postępowanie w prokuraturze. Pszczyńska lecznica zawiesiła lekarzy w obowiązkach.

- W związku z trwa­ją­cym postępowaniem, 5 listopada pod­jęto decyzję o zaw­iesze­niu real­iza­cji kon­trak­tów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w cza­sie pobytu Pac­jen­tki w szpi­talu. W chwili obec­nej lekarze nie pełnią w placówce swoich obowiązków - przekazały władze szpitala w komunikacie, w którym zadeklarowały także pełną gotowość do współpracy z organami wyjaśniającymi sprawę śmierci 30-latki.

Oficjalnie, jak wyjaśniał dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie, dr n. med. Marcin Leśniewski, przesłanką do podjęcia takiej decyzji była próba ochrony lekarzy przed falą krytyki. - Presja wywierana przez bezkarnie krzywdzące opinie, może mieć wpływ na decyzje lekarskie, w związku z tym, dla dobra pacjentek i bezpieczeństwa lekarzy, zawiesiłem kontrakty naszych kolegów - tłumaczył Leśniewski.

Wcześniej z kolei szpital zajął stanowisko, wedle którego pracujący w nim lekarze robili wszystko, żeby uratować życie zarówno ciężarnej Izabeli, jak i jej dziecka.

- Jedyną przesłanką kieru­jącą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie pac­jen­tki oraz płodu. Lekarze i położne zrobili wszys­tko co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o pac­jen­tkę i jej dziecko - przekazał w kolejnym komunikacie Szpital Powiatowy w Pszczynie.

Śmierć 30-latki szerokim echem obiła się po całym kraju. Ponownie rozgorzała dyskusja dotycząca wydanego na niespełna rok przed zgonem 30-letniej Izabeli wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczającego dostęp do aborcji. W wielu miastach w całej Polsce, w tym także na Śląsku, ale również i zagranicą zorganizowano protesty pod hasłem "Ani jednej więcej".

"Marsz Dla Izy" przeszedł ulicami Katowic

W Katowicach "Marsz Dla Izy" przeszedł ulicami miasta. Ludzi...

Nie przeocz

Podobne opinie, obarczające odpowiedzialnością za śmierć 30-letniej Izabeli zeszłoroczny wyrok TK wyrażają sami lekarze. - Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku postawił lekarzy w sytuacji, w której postępując zgodnie z rekomendacjami światowych towarzystw naukowych, łamią prawo. To absurd i toksyczna sytuacja - ocenia Dr Maciej Jędrzejko, ginekolog-położnik.

Zdaniem Jędrzejki, przed podobnie dramatycznymi sytuacjami w przyszłości uchronić może jedynie powrót do stanu prawnego sprzed 2020 roku. - Przywrócenie przepisów, które dopuszczały przerwanie ciąży w przypadku stwierdzonych wad letalnych płodu, pozwoliłoby uniknąć podobnych scenariuszy w przyszłości - zaznacza ginekolog.

Musisz to wiedzieć

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kontrola. Jak w sprawie Smoleńska pojawiły się raporty to PiS nie chciał dać spokój i swoje komisje założyli, które przez ponad 10 lat nic nie wniosły. A tu jedna kontrola i nikt nawet się nie odważy podważyć wyników. POLITYKA.
Dodaj ogłoszenie