Błagam, szczepcie się. Nie słuchajcie pseudoekspertów - apeluje dr Michał Zembala

JAK

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
O to, żeby ludzie się szczepili, przestrzegali reżimu sanitarnego oraz o działanie ponad podziałami politycznymi zaapelował znany śląski lekarz dr Michał Zembala po tym, jak liczba stwierdzonych nowych przypadków koronawirusa przekroczyła 30 tysięcy dziennie. W apelu doktora słowo: błagam pada aż trzy razy, bo - jak wynika z jego relacji - sytuacja jest skrajnie trudna. - Dziś koniecznym jest przetrwać. Przetrwać wspólnie - podkreślił dr Michał Zembala.

Dr Michał Zembala błaga o szczepienia

Trzecia fala epidemii koronawirusa stała się faktem. Od kilku dni Polska bije rekordy, jeśli chodzi o ilość stwierdzonych nowych przypadków zakażenia COVID-19. Wczoraj w piątek 26 marca stwierdzono, kolejny dzień, ponad 35 tys. nowych zakażeń, z czego przeszło 5 tys. w województwie śląskim, zmarły w całym kraju 443 osoby. Służba zdrowia pracuje w skrajnie trudnych warunkach, na granicy wydolności. W tej sytuacji głos zabrał znany śląski lekarz dr Michał Zembala, kardiochirurg z Oddziału Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Płuc oraz Mechanicznego Wspomagania Krążenia Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Stwierdził, że w jego szpitalu aż 8 pacjentów podłączonych jest do ECMO VV - urządzenia wspomagającego oddychanie. Dochodzi do kolejnych przeszczepów płuc u pacjentów po COVID-19, codziennie pojawiają się nowe zgłoszenia i to pacjentów coraz młodszych, którzy wcześniej nie chorowali, a teraz walczą o życie.

- Ponad 30 tys. nowych infekcji. U nas - 8 pacjentów na ECMO VV, kolejny przeszczep płuc u pacjenta po COVID-19. Codziennie nowe zgłoszenia - kobieta lat 30, mężczyzna lat 44, kobieta po porodzie lat 30. Następna w wieku 40+. Obciążenia? Choroby towarzyszące? Wcześniej zdrowi, dziś ledwo żywi – napisał dr Michał Zembala, polski kardiochirurg.

- Błagam - astra, pfizer, moderna... wszystko jedno - szczepcie się. Nie słuchajcie pseudoekspertow, dr googla czy wybitnych komentatorów życia codziennego. Szczepcie się! - apeluje dr Michał Zembala.

Michał Zembala dodaje: - Błagam - uszanujcie nowe obostrzenia, noście porządnie maski, myjcie ręce, zostańcie w domach, pomagajcie jeden drugiemu. Nieważne czy PIS, PO, OP, SIP, lewica, prawica, liberał czy konserwatysta. Dziś koniecznym jest przetrwać. Przetrwać wspólnie i pomóc zarówno tym, którzy chorują, jak i tym, którzy tymi chorymi się opiekują. Błagam - zaapelował dr Michał Zembala.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 marca, 12:14, COVID:

Pandemia powinna potrwać jeszcze kilka lat, bo przynosi pozytywnie zmiany na świecie. Rozpusta sięgnęła zenitu.

Tak będzie

(za: dziennikwschodni.pl)

"Nauczycielka zmarła kilkanaście dni po szczepieniu."

1. marca 40-letnia nauczycielka z Kocka przyjęła szczepionkę AstraZeneca. 19 marca zmarła. Prokuratura w Lubartowie bada sprawę w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Sprawę przedwczesnej śmierci nauczycielki nagłośniła jej matka. Dramatyczne nagranie rozmowy z dziennikarką radiową jest w sieci i porusza serca.

Dramatyczna historia zaczyna się 1 marca, kiedy nauczycielka języka polskiego z Kocka przyjęła pierwszą dawkę szczepionki. Tak samo jak jej mąż, który także jest nauczycielem. Oboje byli szczepieni preparatem firmy AstraZeneca.

Mama zmarłej w kilkunastominutowej rozmowie telefonicznej opowiada dramatyczną historię córki. Parę godzin po szczepieniu kobieta i jej mąż poczuli się źle. Nauczycielka miała 40-stopniową gorączkę, pojawiły się problemy neurologiczne. Jej mąż był tak słaby, że nie mógł o własnych siłach dojść do toalety. Lekarz rodzinny zalecił leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Kuracja jednak nie dawała efektów. Objawy nie ustępowały, i 12 marca 40-latka trafiła do szpitala przy ulicy Jaczewskiego w Lublinie.

Jej stan był zły. Lekarze siedem dni walczyli o życie kobiety. Zmarła 19 marca.

Datę pogrzebu nauczycielki z Kocka wyznaczono na miniony wtorek, ale pochówek odwołano, bo sprawą zajęła się prokuratura w Lubartowie.

– Zleciliśmy sekcję zwłok, a postępowanie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jest to standardowa procedura – mówi prok. Krzysztof Sokół z Prokuratury Rejonowej w Lubartowie.

Do sprawy zgonu odniósł się również wojewoda lubelski na spotkaniu z dziennikarzami. – Pozostawmy tę sprawę do oceny specjalistom. Każda tego rodzaju sytuacja odbija się na procesie szczepień. Wydaje mi się, że szybko zostaną rozszyfrowane przyczyny zgonu, na pewno będą dogłębnie wyjaśnione – powiedział Lech Sprawka, wojewoda lubelski.

Na stronie internetowej Szkoły Podstawowej w Kocku im. gen. Franciszka Kleeberga jest wyłożona elektroniczna księga kondolencyjna.

G
Gość

no mogę się zaszczepić, w każdej chwili..... co za bzdety gość opowiada - gdzie mam to zrobić, komu dać w łapę?

S
Spadaj

Sam się "zaszczep", palancie; najlepiej Astrą-Zeneką -- efekt będzie piorunujący!

G
Gość
27 marca, 9:28, Gość:

No idiota jak mam dać sobie coś wstrzyknąć co jest nie sprawdzone?

Producent nie chce wziąć odpowiedzialności za swój towar, nikt nie chce!

Poczekam zobacze

Nikt ci nie każe się szczepić. Złapiesz GO, zachorujesz, zniszczy ci płuca, będziesz inwalidą do końca życia. Będziesz miał dużo czasu, żeby zobaczyć, że okazałeś się idiotą.

C
COVID

Pandemia powinna potrwać jeszcze kilka lat, bo przynosi pozytywnie zmiany na świecie. Rozpusta sięgnęła zenitu.

Dodaj ogłoszenie