18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Blanka de Paiva: Zawróciła w głowie młodszemu o 11 lat

Katarzyna Pachelska
31 lipca prof. Grażyna Szewczyk, dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki i publicysta Krzysztof Karwat dyskutowali o Blance de Paiva Katarzyna Pachelska
Blanka de Paiva, pierwsza żona Guido von Donnersmarcka, pana na Świerklańcu, miała głowę na karku i umiała robić interesy - pisze Katarzyna Pachelska.

W towarzystwie uwielbiano ją tak samo jak nienawidzono. Przy czym to pierwsze uczucie żywili do Blanki de Paiva głównie mężczyźni, drugie - damy. Jedno jest pewne - z nizin społecznych udało jej się wydostać na salony Paryża, z biedy - na szczyt bogactwa. Wszystko dzięki nie tylko urodzie, ale przede wszystkim inteligencji, sprytowi i niesamowitej zdolności do zarabiania i pomnażania pieniędzy.

Przez kilka lat Blanka była panią pałacu w Świerklańcu, zwanego Małym Wersalem. Dziś ze świeklanieckiej posiadłości Donnersmarcków pozostały tylko Pałac Kawalera, park i brama wjazdowa, służąca obecnie jako brama do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Reszta, zarówno Mały Wersal, jak i starszy zamek, zwany piastowskim, nie przetrwały II wojny światowej i czasów PRL-u.

Dzieje Blanki de Paivy były przedmiotem dyskusji w ramach drugiego spotkania z cyklu "Rozważne i romantyczne w śląskich posiadłościach", które odbyło się w niedzielę, 31 lipca w Pałacu w Rybnej. Wzięli w nim udział prof. Grażyna Szewczyk, germanistka, córka Wilhelma Szewczyka, autora książki "Skarb Donnersmarcków", dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, historyk oraz publicysta Krzysztof Karwat.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Życie jak romans

Blanka wcale nie miała na pierwsze imię Blanka. Inne kluczowe wydarzenia ze swojego życia też zmyśliła albo podkolorowała. - Całe jej życie było improwizowanym romansem - mówiła prof. Grażyna Szewczyk.

Urodziła się jako Therese Pauline Blanche Lachmann, córka biednego niemieckojęzycznego żydowskiego krawca z Nysy. Sama utrzymywała, że przyszła na świat w 1819 roku Moskwie, ale historycy twierdzą, że pojawiła się tam dopiero jako 16-latka.

Szybko wkroczyła w dorosłe życie. Wyszła za mąż za krawca i kilka lat później wyjechała do Paryża. Tam rzuciła męża (podobno został jej po nim jedyny potomek, syn). W Paryżu, który wtedy był finansowym centrum świata rządzonym przez Napoleona III, jej umiejętności i urok szybko zaowocowały.

Miała wielu adoratorów, za swoje towarzystwo kazała sobie słono płacić. Kiedy zaczął jej się palić grunt pod nogami, wyjechała do Baden-Baden. Tam poznała markiza de Paiva. Bogaty Portugalczyk stracił dla niej głowę. Do Paryża wróciła już jako markiza Blanka de Paiva.

Tam za pieniądze męża zaczęła tworzyć salon artystyczny, zapraszała muzyków, poetów, malarzy, polityków.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Przedsiębiorcza żona

Hrabiego Guido Henckela von Donnersmarcka poznała w operze. Młodszy od niej o 11 lat milioner znalazł w niej bratnią duszę. Przez wiele lat żyli na kocią łapę, pomnażając i wydając pieniądze i nie przejmując się opinią innych. Mieli dwie posiadłości we Francji, w tym urządzony z niezwykłym przepychem pałac przy Champs-Élysées, istniejący do dzisiaj.

Niestety po wojnie francusko-pruskiej para nie była mile widziana w Paryżu. Blanka załatwiła anulowanie ślubu kościelnego z markizem i wyszła za mąż za Guido w 1871 r. W 1877 r. wyjechali z Paryża i przeprowadzili się na Śląsk, gdzie hrabia wybudował dla swojej małżonki inspirowany Wersalem pałac. Blanka zmarła w wieku 65 lat. Hrabia ożenił się powtórnie, z Rosjanką Jekateriną. Dopiero z nią doczekał się potomków z prawego łoża - dwóch synów.

W niedzielę 7 sierpnia Pałac w Rybnej zaprasza wszystkie dzieci

Pałac w Rybnej (dzielnica Tarnowskich Gór) jest jednym z zabytków, na które można głosować w naszym plebiscycie Wielkie Odkrywanie Śląskiego "Perły w Koronie 2011".

Kupon konkursowy drukujemy obok, zachęcając wszystkich Czytelników do oddawania głosów na ich ulubione atrakcje turystyczne w naszym województwie.

Kolejne spotkanie z cyklu "Rozważne i romantyczne w śląskich posiadłościach" odbędzie się w Pałacu w Rybnej dopiero 28 sierpnia (będzie dotyczyć hrabiny Joanny Gryzik von Schomberg-Godula), ale to nie znaczy, że w ten weekend nie będzie się tu nic dziać. W niedzielę, 7 sierpnia, do Rybnej zapraszamy dzieci. O godz. 16.00 odbędzie się konkurs plastyczny "Portret księżnej śląskiej" oraz koncert pt. "Muzyka klasyczna do lat 10". Wstęp jest wolny.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WILIM OWSKI

I jak mozna w takim artykule (w takiej dyskusji ?) zapomniec o najbardziej fascynujacej historii ? :

Nie, nie mam na mysli zebrania cysorza Wilusia II o kredyty - dla siebie i dla kumpli, np. von Ujezd (Ujazd), kiery zbankrutowol, no to dostol udzialy w Królewskiej i Laura-Hucie O/S., a nastepujaca fenomenalna "pogloske": Jak Paiva zmarla, to stary G.v.D trzymal jej zwloki w poteznym akwarium w spirytusie. Pewne jest, ze (wsrod tych chyba 400 pomieszczen) istnial jeden pokój, do którego nigdy nikogo nie chcial wpuscic.

Jak mozna napisac taki tekst, a o tym (choc niepewnym) nie wspomniec ?????

W
WILIM OWSKI

"W 1877 r. wyjechali z Paryża i przeprowadzili się na Śląsk, gdzie hrabia
wybudował dla swojej małżonki inspirowany Wersalem pałac."

Nieprawda - nie Wersalem, choc tak potem wlasnie nazywano Schloss Neudeck (Swierklaniec),
a zamkiem/palacykiem poza Paryzem, chyba troche na pólnocny wschód.

W
WILIM OWSKI

"Niestety po wojnie francusko-pruskiej para nie była mile widziana w Paryżu."

Nie napisaliscie najwazniejszego:
Bo to wlasnie on, razem z osobistym bankierem Bismarcka - Gersonem (von) Bleichröder-emm
w 1871(72?) wymusil na Francuzach 5 razy wyzsze "reparacje§ wojene: zamiast 1 miliarda az 5 miliardów.

W
WILIM OWSKI

Znam inna wersje odn. jej mlodosci :

Nie w Moskwie, a w St.Petersburgu. Podobno byla wtedy prostytutka.

k
kolo

dlaczego zapraszać na takie spotkanie kogoś, kto jest nieobiektywny i skrajnie propolski?
Najlepszym znawcom w tej dziedzinie jest nie kto inny jak Pani Irma Kozina, która niejednokrotnie prostowała przeinaczone wypowiedzi ww Pana tym temacie.

Dodaj ogłoszenie