Bocian pozostał na zimę w Rokitnie. Nie jest to odosobniony przypadek. Dlaczego tak się dzieje?

Wiktoria Żesławska
Wiktoria Żesławska
Obraz Mabel Amber z Pixabay
W Rokitnie, ruż obok Szczekocin, mieszkańcy są zaniepokojeni o przyszłość bociana. We wrześniu, kiedy reszta bocianów odlatywała na zimę, on jednak został. Okazuje się jednak, że takie sytuacje zdarzają się dość często. Co dalej mogą zrobić mieszkańcy i jakie będą losy bociana?

Bociany w Rokitnie to już tradycja

Co roku, do Rokitna, pod Szczekocinami przylatują bociany. Zawsze cieszą się sporym zainteresowaniem mieszkańców. Dotychczas, swoje gniazdo miały na już wręcz zabytkowym drzewie, ale od około trzech lat, mają swoje nowe lokum. W tym roku po odlocie ptaków na zimę, w gnieździe pozostał jeden ptak.

- Bociany przylatują do nas co roku, już od wielu lat. Kiedyś miały gniazdo na ogromnym, zabytkowym drzewie przy łące, lecz ze względu na lata, drzewo się przewróciło. Przeniosły się więc do gniazda, na wysokim słupie, niedaleko domów. Na tym słupie żyła cała rodzina bocianów. Wydaje nam się, że musiał on urodzić się słabszy. Jego mama ciągle stała nad nim na gnieździe. On dopiero pod koniec sierpnia zaczynał latać, a jego rodzina odleciała już we wrześniu, więc wydaje nam się, że był na taką podróż po prostu za słaby - mówi Anna Seweryn, sołtys Rokitna.

Bocian stał się przyjacielem mieszkańców

Jak opowiada sołtys, bocian jest już dobrze znany wszystkim mieszkańcom, dla których jego los nie jest obojętny, a wręcz przeciwnie. Znają już jego nawyki - całe dnie spędza na łące w Rokitnie, na jednej z kolonii. Dopiero wieczorem wraca do swojego gniazda. Wiedzą już także, co najbardziej lubi jeść i chętnie go dokarmiają!

- Mieszkańcy chętnie mu pomagają, dokarmiają go. Wiedzą już nawet co lubi, a czego nie. Na przykład, zupełnie nie lubi chleba. Lubi wątróbkę, drobną wędlinkę, a najlepiej z pieprzem - mówi sołtys.

Dzięki temu, można powiedzieć, że bocian właściwie oswoił się z mieszkańcami Rokitna. Nie boi się ich tak, nie ucieka. Teraz mieszkańcy głowią się, jak dać mu na imię.

Fundusz na bociana

Sołtys Anna Sewery jest także radną w gminie Szczekociny. Jak przyznaje, myśli nad tym, by przedstawić radzie projekt utworzenia swego rodzaju funduszu na pokarm dla bociana. Chciałaby, aby nie musiał jedynie liczyć na doraźną pomoc mieszkańców, lecz aby zapewnić mu takie wyżywienie. Dzięki temu, udało by się zabezpieczyć część pieniędzy, by zapewnić mu pomoc, jedzenie przez cały czas, kiedy przebywa w Rokitnie.

Bocian z Rokitna nie odleciał na zimę

Mieszkańcy zaczęli się obawiać, jak ptak przetrwa zimę w Polsce. Jednak, jak mówi Jacek Wąsiński, z Leśnego Pogotowia dla Dzikich Zwierząt w Mikołowie, nie jest to odosobniony przypadek, a przyczyn może być wiele

- Takich bocianów w Polsce zostaje co roku naprawdę sporo. Często powodem jest, że bociany zaczynają zbyt późno przystępować do lęgu - wystarczy 2 tygodnie opóźnienia i dla takich ptaków jest to już dużo. Czasem także, bociany po prostu nie czują się na siłach, by odlecieć, są słabsze. To jest jednak kilka tysięcy kilometrów podróży. W takich sytuacjach, ptaki często nie podejmują takiego ryzyka. Dodatkowo, ostatnie zimy były dość łagodne - opowiada.

Bociany cieszą się sympatią

Jak dodaje Jacek Wąsiński, bociany są raczej lubianymi ptakami w Polsce. Tym bardziej z pomocą ludzi, której mają sporo, są w stanie przeżyć zimę w Polsce. Ludzie często je dokarmiają, dzięki czemu jest im łatwiej. Mieszkańcy Rokitna alarmowali służby, by pomóc bocianowi. Okazuje się, że sami niewiele są w stanie zrobić.

Nie przeocz

- Dopóki bocian lata, ma na tyle sił, to nikt nie może mu pomóc. Ten lata cały czas, więc jedyne, jak mieszkańcy mogą pomóc, to właśnie dokarmiając go, choć z tym sam również sobie poradzi. Ja wiem o całej sytuacji, zostałem poinformowany. Kiedy bocian osłabnie, przestanie latać, wtedy przyjadę i zabiorę go do naszego specjalnego ośrodka. Tutaj będzie wraz z innymi bocianami, których jest prawie 100, które także nie odleciały na zimę lub są chore, uszkodzone - mówi Jacek Wąsiński.

Dlaczego bociany odlatują na zimę?

Jest to związane przede wszystkim z pożywieniem. To, co one najbardziej lubią jeść, podczas zimy jest właściwie niedostępne. Owady, czy gryzonie hibernują. Te większe, przebywają raczej we własnych norach. Zamarznięte są zbiorniki wodne, więc bociany nie są w stanie zdobyć sobie ryb. W związku z tym odlatują w cieplejsze miejsca, gdzie tego jedzenia jest więcej.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Zimna wiosna to droższe warzywa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie