Buczkowice: Ukradł garnki aluminiowe. Wpadł w ręce policji

JAK
KMP w Bielsku-Białej
Dwa aluminiowe garnki warte 300 złotych skradł 47-letni mężczyzna, który włamał się do budynku w Buczkowicach. Został zatrzymany przez szczyrkowskich policjantów. W przeszłości rabuś był już karany za kradzieże: kur, królików i miodu z uli.

Włamywacz wybił szybę w oknie i przedostał się do środka niezamieszkałego domu przy ul. Kasztanowej. Jedynymi wartościowymi rzeczami w opuszczonym budynku były aluminiowe naczynia - poinformowała Elwira Jurasz, rzecznik prasowy bielskiej policji.

Rabuś uznał, że szybko sprzeda je w najbliższym skupie złomu. Nie zdążył, gdyż został zatrzymany przez stróżów prawa na gorącym uczynku przestępstwa. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik ponad 2,5 promila alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu.

Jurasz dodała, że zatrzymany był już karany za kradzieże. Przed trzema laty ujął go właściciel pasieki w Buczkowicach, podczas gdy okradał ule z miodu. Jego łupem padło wtedy 20 kg tego produktu wraz z ramkami o wartości tysiąca zł. Był też karany za kradzież królików i kur z hodowli sąsiada.

Dzisiaj usłyszy kolejne zarzuty, a o jego dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. Za kradzież z włamaniem może trafić za kraty na najbliższe 10 lat.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
doradca.
Niech jedzie do Kuwejtu , tam złoto i pieniądze leżą na chodnikach i ławkach.
Poprostu tylko zbierać .
Dodaj ogłoszenie