Budniok: Państwo powinno być dla biznesu partnerem a nie śledczym

Eugeniusz Budniok
Eugeniusz Budniok: W Polsce nadal są zbyt wysokie koszty pracy, a skrajnym przypadkiem jest nasze górnictwo
Eugeniusz Budniok: W Polsce nadal są zbyt wysokie koszty pracy, a skrajnym przypadkiem jest nasze górnictwo arc. BCC
Administracja państwowa może być wykorzystywana instrumentalnie do osiągania celów nie tylko niezgodnych z prawem, ale i niegodziwych - mówi Eugeniusz Budniok, wiceprezes Business Centre Club, kanclerz Loży Katowickiej BCC. Rozmawia Mariusz Urbanke

W głośnym już oświadczeniu, największe organizacje pracodawców, w tym Business Centre Club, piszą, że niektóre działania państwa wobec przedsiębiorców "przejawiają wrogi i nielegalny charakter". Biznesmeni odnoszą się w ten sposób do ujawnionych przez "Wprost" rozmów wysokich urzędników państwowych. Jest rzeczywiście aż tak źle? Istnieje urzędnicze państwo w państwie, które - jak w PRL-u - niszczy biznes?
Państwo powinno być dla biznesu partnerem, a nie śledczym, traktującym każdego przedsiębiorcę jak potencjalnego przestępcę. Niestety, coraz częściej bulwersowani jesteśmy wiadomościami o podsłuchach, nie tylko zresztą w Polsce. BCC i kilka innych organizacji gospodarczych w Polsce jednoznacznie stwierdziło, że treści rozmów wysokich urzędników państwowych pokazują, iż niektóre działania bądź nawet zamierzenia państwa wobec przedsiębiorców przejawiają wrogi i nielegalny charakter. Słyszymy o działaniach mających zmusić właściciela wcześniej sprywatyzowanej spółki do uległości poprzez osłabianie kondycji gospodarczej jego spółki i obniżanie jej wartości. To niedopuszczalne. Pozaprawny charakter może mieć zarysowany w jednej z podsłuchanych rozmów projekt powołania struktur przeznaczonych do wywierania wpływu na decyzje przedsiębiorców pod pozorem badania prawidłowości ich funkcjonowania. Treści tych rozmów niedwuznacznie wskazują na to, że administracja państwowa może być wykorzystywana instrumentalnie do osiągania celów nie tylko niezgodnych z prawem, ale i niegodziwych. Paradoksem jest to, że te niepokojące sygnały docierają do nas z pogwałceniem porządku prawnego, ale mimo tej skazy traktujemy je z powagą. Mam nadzieję, że będą one tylko incydentem, a nie cechą charakteryzującą rzeczywisty stosunek przedstawicieli państwa do środowisk gospodarczych.

A tak na marginesie, wiem, że jesteśmy dość rozgadanym narodem, ale rozmowy związane z bezpieczeństwem państwa na pewno nie powinny odbywać się w knajpach i to na koszt podatników.

Jak wygląda sytuacja firm prywatnych w naszym regionie - czy na przykład ustawiczne problemy górnictwa to również dla nich poważny kłopot?
Niestety, odnoszę wrażenie, że rząd chcąc pozyskać dodatkowe głosy wyborcze staje się zakładnikiem związków zawodowych. W przypadku górnictwa to droga donikąd. Musimy zdobyć się na rzeczywiste reformy, ratując jeszcze to, co jest do uratowania. Tu żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże. Jakie jest górnictwo, każdy widzi. Miliardy złotych strat, miliony ton węgla na zwałach, nie tylko w kopalniach, ale i elektrowniach. Czas na decyzje. Przypomnę tylko starą prawdę, iż to, co nie zrobimy dziś, jutro będziemy musieli zrobić, ale z kilkakrotnie większymi konsekwencjami nie tylko gospodarczymi, ale i społecznymi.

Trwa spór między pracodawcami a przedsiębiorcami o wysokość płacy minimalnej. Rząd tym razem stanął raczej po stronie pracowników i skłania się do większej podwyżki, bo - jak uzasadnia - chce, by pracownicy bardziej korzystali ze wzrostu gospodarczego. Organizacje biznesowe są przeciw. A jakie jest pańskie zdanie w tej sprawie?
Podwyżka płacy minimalnej winna być taka, na jaką stać płacących, czyli przedsiębiorców. W przeciwnym wypadku wzrośnie bezrobocie. W tym wypadku konieczny jest kompromis. Zbyt wygórowane żądania, nawet jeśli uzyskają akceptację strony rządowej i związkowej, będą tylko lukrowaniem rzeczywistości. W Polsce nadal są zbyt wysokie koszty pracy, a skrajnym przypadkiem może tu być przywoływane wcześniej przez pana redaktora górnictwo. W jednej ze spółek węglowych płace w kosztach stałych stanowią prawie 70 procent. Tymczasem w takiej Bogdance niecałe 40 procent. Pierwsza ze spółek ma miliardowe zadłużenie, a druga osiąga zyski. To jest najlepszy komentarz do pańskiego pytania w sprawie wysokości płacy minimalnej. Płacę po prostu winna kształtować efektywność pracy i zysk przedsiębiorstwa. Powtórzę: potrzebny jest kompromis. Uważam, że wreszcie powinna powstać rzeczywista platforma dialogu w miejsce niefunkcjonującej komisji trójstronnej, gdzie przewodniczący był jednocześnie jedną ze stron takich rozmów. W przypadku np. Wojewódzkiej Komisji Dialogu był nim wojewoda śląski. Dlatego BCC pragnęłaby powołania Rady Dialogu Społecznego. Przewodniczącym byłaby osoba niezależna odstron dialogu, którą na 4-letnią kadencję powoływałby Prezydent RP.

Nasz region ma ostatnio sporo problemów z niezbyt udanym inwestycjami - w tym unijnymi. Przed nami nowe wielkie pieniądze z Unii. Na co i jak by je pan wydał, żeby nie popełniać błędów z lat poprzednich?
Inwestycje unijne nie powinny stać się skarbonkami dla władz samorządowych. To nie mogą być "pomniki", lecz obiekty użyteczne dla społeczności lokalnej i regionalnej. Nie chcemy stadionów piłkarskich, które z chwilą zakończenia mistrzostw stoją puste, a nadal na ich utrzymanie trzeba wydawać olbrzymie pieniądze. Musimy zatem inwestować na przykład w transport, w tym kolej, zwiększając jej prędkość. Nie powinno brakować pieniędzy na wdrażanie nowych technologii, a najlepszym tego przykładem jest Gliwicki Park Technologiczny. Tylko w ten sposób zatrzymamy w naszych miastach bardzo dobrze wykształconą młodzież. Na ten cel nie powinno nam brakować pieniędzy. W latach 2014-2020 w skali kraju tylko w dyspozycji samorządów będzie 31 mld euro, z tego ok. 10 procent winno trafić do woj. śląskiego. Szerokim strumieniem będą płynąć środki na transport miejski, poprawę efektywności energetycznej, innowacje i prowadzenie przez przedsiębiorstwa prac badawczo-rozwojowych. W dyspozycji samorządów wojewódzkich będzie gros środków z Europejskiego Funduszu Społecznego. Gwarantuję, że takiej szansy województwo śląskie nie miało i mieć już nie będzie po 2020 roku. Powtórzę: nie budujmy "pomników". Stawiajmy na inwestycje prorozwojowe, które będą służyć społeczeństwu regionu.

Przed nami wybory samorządowe. Wiele miast może się pochwalić sukcesami, ale są też bardzo zaniedbane. Dlaczego, pana zdaniem, tak się dzieje?
Wiele śląskich miast się wyludnia. Młodzież emigruje, nie zawsze od razu poza granice kraju - często po prostu do regionów bardziej perspektywicznych, lepiej zarządzanych. Taka tendencja to widomy znak porażki aktualnych władz samorządowych. I proszę mi nie wmawiać, że wszystkiemu winien rząd, premier, sejm i nie wiadomo kto jeszcze. Zapytajmy prezydentów, burmistrzów i wójtów, co zrobili, by nasze miasto czy gmina były atrakcyjniejsze niż przed laty i jaka przed nimi przyszłość. Wiele inwestycji, które będą teraz kończone, ma długą brodę. Co dalej? Jak szybciej i bezkolizyjnie dojechać z centrum na południe Katowic - pytają mieszkańcy tej bardzo dynamicznie rozwijającej się dzielnicy miasta. W tym miejscu brakuje jasnej odpowiedzi ludzi za to odpowiedzialnych. Inna ważna kwestia - ściągajmy do naszego regionu wydarzenia nie tylko sportowe, ale także kulturalne. To też podnosi prestiż miasta. To prawda, wiele udało się zrobić, ale to nie może być alibi, by spocząć na laurach.

Nie będziemy więc drugim Krakowem czy Wrocławiem, które w ostatnim czasie - również dzięki Unii - rozkwitają?
Niestety, na Śląsku przedstawiciele największych środowisk biznesu nie mieszkają. Trudno się dziwić, że przegrywamy z Krakowem. Ale brak odpowiedniej infrastruktury zniechęca nawet młodych do związania się z konkretnym miastem. Nie ma tam dla nich pracy.

Rozmawiał: Mariusz Urbanke


*Kto ma zagrać na meczu otwarcia stadionu Górnika Zabrze? ZAGŁOSUJ
*Motocykle 125 cm3 na prawo jazdy kat. B WYBIERZ NAJLEPSZY
*Wybory w Rybniku 2014: Kogo popierasz? Kto wygra? Rozwiąż quiz wyborczy
*Nasz elementarz za darmo ZOBACZ WSZYSTKIE CZĘŚCI PODRĘCZNIKA]

Restauratorzy załamani decyzją premiera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sprawiedliwy

Budniok to zakłamany hipokryta i karierowicz, wraz ze swoją prostacką wstretną babą dali upust swej prostackiej natury podczas corocznych gali. Słoma im z butów wystaje, a udają wielkich- pseudo-biznesmenów-pożal się Boże

G
Gość

PO LSKA TO INO PRYWATA WAR IATA JAK CHCESZ MIEĆ PRAWO I PRACA TO ŚIE SOM ZATRUDNIJ .W SWOJI FIRMIE sPOsub NA BEZ ROBOCIE.
Biznes centrum klapa najchętniej traktowałby pracowników jak niewolników, idealny by był dla nich jakiś neofeudalizm, gdzie robotnicy pracowaliby po 16 godzin za flaps i jakiś kont do spania. Sami jednak muszą mieć coraz lepsze auta dla siebie i rodziny, mieszkać w coraz większych pałacykach, ale są biedni i ich nie stać na płacę nawet minimalną i chcieliby aby ona była jeszcze mniejsza.
Rząd powinien dbać o interesy zarówno przedsiębiorców jak i pracowników. Zamiast debatować co zrobić by jeszcze bardziej wk... niedźwiedzia, mógłby się pochylić bardziej nad tymi najuboższymi bo to są też obywatele A URZYNDASY TEGO I TAK NIY ZROZUMIOM BO PO LACKIE AFO BOGI.Z ELYTY.

J
Józef Brzozowski Żory

...co w piątkowym wydaniu papierowym. Nie wiem, bo większość tekstu zżarło Piano.
Jeżeli tak, to chciałbym zacytować słowa pana Budnioka z którymi się nie zgadzam:

[cyt] Podwyżka płacy minimalnej winna być taka, na jaką stać płacących, czyli przedsiębiorców. [/cyt]

Biznes centrum klapa najchętniej traktowałby pracowników jak niewolników, idealny by był dla nich jakiś neofeudalizm, gdzie robotnicy pracowaliby po 16 godzin za flaps i jakiś kont do spania. Sami jednak muszą mieć coraz lepsze auta dla siebie i rodziny, mieszkać w coraz większych pałacykach, ale są biedni i ich nie stać na płacę nawet minimalną i chcieliby aby ona była jeszcze mniejsza.

Pan Eugeniusz Budniok pilnuje interesów pracodawców, ale interesu pracowników też ktoś powinien pilnować. Rządzący powinni zmienić ustawę o związkach zawodowych tak, by niezależne centrale związkowe mogły zatrudniać przedstawicieli pracowników, a pracownicy należeć do związków poza miejscem pracy. Z jednej strony 160 związków w Kompanii Węglowej pilnuje interesów działaczy i górników, z drugiej strony interesów pracujących w małych firmach czy sklepikach nie pilnują związkowcy bo nie można.

Rząd powinien dbać o interesy zarówno przedsiębiorców jak i pracowników. Zamiast debatować co zrobić by jeszcze bardziej wk... niedźwiedzia, mógłby się pochylić bardziej nad tymi najuboższymi bo to są też obywatele. Kto wie, czy dzisiejszy urzędnik rządowy nie będzie za chwilę bezrobotnym...

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3