Budowa S1 w Beskidach: niebawem zacznie się drążenie ostatniego, czwartego tunelu pod Baranią Górą

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Na budowie drogi ekspresowej S1 w Beskidach (obejście Węgierskiej Górki) najwięcej prac toczy się w związku z drążeniem czterech tuneli pod Baranią Górą. Trwają także inne prace.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE GDDKIA
Myślicie, że jak jest zima, to na budowach nic się nie dzieje? Na budowie drogi ekspresowej S1 dzieje się i to sporo. Wykonawca przymierza się właśnie do rozpoczęcia drążenia ostatniego, czwartego tunelu pod Baranią Górą. Z dotychczas wydrążonych tuneli usunięto już ponad 400 wywrotek urobku. Najdłuższy z tuneli ma już ponad 40 metrów.

Tęga zima nie przeszkadza w budowie drogi S1

Budowa tzw. obejścia Węgierskiej Górki, czyli ekspresowej S1 w Beskidach posuwa się do przodu, mimo tęgiej zimy, jaką obserwujemy od kilku tygodni. Najwięcej dzieje się w tunelach, które są drążone pod Baranią Górą.

Kliknij poniżej i zobacz zdjęcia

Jeszcze we wrześniu relacjonowaliśmy rozpoczęcie drążenia pierwszego z czterech tuneli. Dziś w tym właśnie tunelu udało się wydrążyć ponad 40 metrów.

Przebudowa dąbrowskiego odcinka krajowej DK1 w drogę ekspres...

Będą cztery tunele pod Baranią górą

Przypomnijmy, w sumie na tym odcinku s1 mają powstać dwa podwójne tunele. Każdy kierunek będzie miał swój tunel. Najbardziej zaawansowana jest budowa tunelu na jezdni w kierunku Zwardonia. Tunel będzie miał wysokość około 9,5 metra, około 12 metrów szerokości, a odległość między osiami pary tuneli będzie wynosiła od około 33,5 do 37,5 metrów.

Nie przeocz

- W związku z dużą powierzchnią przekroju tunelu jest on drążony z podziałem na warstwy: najwyższą zwana kalotą, środkową - sztrosą, oraz najniższą – spągiem – mówi Marek Prusak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. - Obecnie największy postęp prac uzyskaliśmy w tunelu położonym w ciągu jezdni w kierunku Zwardonia, wydrążając w kalocie prawie 40 metrów, co wraz z częścią zewnętrzną tunelu - wlotem - daje długość 46 metrów. Sztrosę wykonano na długości 28 metrów, a kompletną obudowę wstępną łącznie ze spągiem na długości 24 metrów - dodaje.

Dłuższe tunele powstają w południowo-wschodnim stoku wzniesienia Żarek (+667 m n.p.m.) i częściowo północno-wschodnim stoku wzniesienia Mała Barania (+659 m n.p.m.) - Białożyński Groń. Kolejny z tuneli położony jest na jezdni w kierunku Zwardonia. Jego długość techniczna wynosi około 1 km, a użytkowa około 984 m. Kolejny tunel na jezdni przeciwnej - w kierunku Żywca. Jego długości wynoszą odpowiednio: techniczna - ponad 990 m, a użytkowa prawie 975 m.
W tunelu w kierunku Żywca wykonany jest wlot o długości 8 metrów, a drążenie kaloty wykonano na głębokość około 1 metra. Obecnie drążenie jest wstrzymane z uwagi na konieczność zachowania bezpiecznej odległości koordynacyjnej z przodkiem równoległego tunelu.

Trzeci drążony tunel jest zlokalizowany w rejonie wschodniego stoku wzniesienia Glinne (+1034 m n.p.m.) na jezdni w kierunku Zwardonia. Jego długość techniczna wynosi 795 metrów, a użytkowa około 834 metry. Wykonano już część zewnętrzną tunelu o długości blisko 7 metrów, wydrążono też prawie 5 metrów pod parasolem ochronnym z mikropali.
Prace prowadzone są w górotworze zbudowanym z piaskowców o wysokiej wytrzymałości.

Wywieźli z wnętrza góry czterysta wywrotek urobku

Jak policzyli drogowcy, drążąc te tunele, wywieziono już cztery tysiące metrów sześciennych urobku, co daje około 400 do pełna załadowanych wywrotek.

Warto też przypomnieć, że tunele pod Baranią Górą są drążone inaczej, niż na przykład tunel w Świnoujściu, pod rzeką Świną. Tam jego drążeniem zajmuje się specjalnie sprowadzona z Chin maszyna. Takiego „świdra” nie ma niestety w Beskidach. Tu tunel zostanie wykonany po „austriacku”, czyli bez użycia wielkiej maszyny drążącej. Jest tu zastosowana NATM, czyli nowa austriacka metoda drążenia tuneli.

- Tunel będzie drążony tzw. nową austriacką metodą drążenia tuneli (NATM). To znaczy, że nie będzie tu wielkiej maszyny, drążącej tunel, tu górotwór będzie stanowił część nośną konstrukcji tunelu – tłumaczył przed rozpoczęciem prac Marek Prusak, rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Głównym założeniem NATM, jako metody budowy tuneli, jest wykorzystywanie całego górotworu jako konstrukcji nośnej tunelu, pełni ona rolę obudowy wstępnej. Metoda polega na znakowaniu miejsc wiercenia otworów oraz ich wydrążeniu. Potem ładuje się do otworów materiały wybuchowe i je detonuje. Następnie usuwa się zbędny materiał skalny lub grunt pozostały po detonacji i buduje się wstępna obudowę. Potem inżynierowie wykonują pomiary geologiczne i dopasowują obudowę do warunków ziemnych. Trzeba tez zabezpieczyć miejsce przed wodami podziemnymi, jeśli to konieczne.

Nowa zakopianka przyspieszy drogę ze Śląska w Tatry. Tak pow...

Powstają wykopy, trwa palowanie, przebudowa sieci

Ale tunele, to tylko niektóre z obiektów inżynierskich, jakie powstają na S1 w Beskidach. Trwa tu także wiele innych prac. Powstają wykopy w rejonie węzła Przybędza wraz z jego łącznicami. Roboty ziemne prowadzone są również na miejscu, gdzie powstanie estakada na ul. Zielona Górna, w miejscu mostów drogowych pomiędzy ul. Stromą a Wajdową i mostu - w rejonie ul. Stromej oraz na odcinku, gdzie powstanie estakada do węzła Milówka wraz z jego łącznicami.
Rozpoczęto tez wykonywanie pali na murze oporowym przed węzłem Milówka. Zakończono już próbne obciążenie pali dla części podpór pod estakady. Prace trwają przy murach i ścianach oporowych. To m.in. wzmacnianie skarp z wykorzystaniem gwoździ gruntowych, betonowanie, wykonywanie drenów wgłębnych, kotew liniowych. Trwają również prace przy drenażu na murach oporowych w rejonie ul. Nad Potokiem. Równolegle trwa też przebudowa sieci wysokiego napięcia linii relacji Żywiec - Rajcza oraz przebudowa sieci linii relacji Węgierska Górka - Rajcza/Żywiec - Rajcza. Kontynuowane jest również montowanie pierwszego zbiornika retencyjnego.

Zobacz koniecznie

To obecnie najdroższy odcinek drogi ekspresowej w Polsce

Przypomnijmy, że S1 w Beskidach to będzie jeden z najdroższych z odcinków drogi ekspresowej, jaka obecnie powstaje w Polsce. Ale też teren, na którym drogowcy będą budowali drogę jest dla nich bardzo trudny. To góry, Beskidy.
Wystarczy powiedzieć, że średnia cena za kilometr nieco ponad ośmioipółkilometrowego „górskiego odcinka” S1, będącego obwodnicą Węgierskiej Górki wynosi 161,7 mln zł. Cała inwestycja to koszt 1,4 mld zł. Jednak liczba i stopień skomplikowania obiektów inżynierskich w tym miejscu także są imponujące. Wykonawca będzie musiał w tym trudnym terenie zbudować trzy mosty, dwa wydrążone w masywach górskich tunele (830 i 1 km długości), pięć estakad oraz dwa węzły drogowe. Jak na tak krótki odcinek, liczba obiektów jest bardzo duża.

Wystarczy porównać z innymi drogami ekspresowymi. GDDKiA wyliczyła, że średnia cena za kilometr drogi ekspresowej w 2019 roku waha się między 21 a 39,6 mln zł.

Generalnym wykonawcą tego odcinka S1 jest firma Mirbud S.A.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadeusz

Ciekawe ile,lewych etatów,

Dodaj ogłoszenie