Budynek ze szkła na rynku w Raciborzu nie dostał zgody konserwatora

Aleksander Król
Racibórz: Budynek ze szkła na rynku nie dostał zgody konserwatora
Racibórz: Budynek ze szkła na rynku nie dostał zgody konserwatora Aleksander Król/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
Nowoczesny, cały ze szkła obiekt nie pasowałby do raciborskiej starówki, dlatego śląski wojewódzki konserwator zabytków mówi "nie" dla takiej budowy. Inwestor budujący na rynku w Raciborzu obiekt handlowo-usługowy musi zmienić projekt.

Racibórz: Budynek ze szkła na rynku nie dostał zgody konserwatora

W miniony piątek na łamach raciborskiego wydania "Dziennika Zachodniego" pisaliśmy o budzącej olbrzymie emocje, owianej tajemnicą inwestycji przy raciborskim rynku.

- Czy powstanie tu szklany biurowiec? Czy nie będzie on zakłócał historycznego charakteru rynku? - pytali nas zaniepokojeni mieszkańcy, a ponieważ inwestor, Grzegorz Kampka, który jakiś czas temu kupił od miasta działkę przy rynku, na pytanie o szkło nie odpowiedział nam jednoznacznie, atmosfera wokół inwestycji została jeszcze podgrzana.

Co ciekawe, nawet w magistracie niewiele wiedzą o budowie, która powstaje w samym sercu miasta. - Inwestor buduje przy rynku obiekt handlowo-usługowy, a jego przeznaczenie poznamy pewnie za jakiś czas. Dzisiaj tak się buduje - najpierw puste ściany, a potem szuka się chętnych na zagospodarowanie powstałych pomieszczeń - mówi Mirosław Lenk, prezydent Raciborza. A gdy pytamy go, czy wie, jak ma wyglądać obiekt budowany obok zabytkowego kościoła, mówi, że nie może tu powstać nic, co kłóciłoby się z planem przestrzennym, a także wytycznymi wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Rynek należy do strefy konserwatorskiej "A", dlatego opinię wydaje konserwator - mówi Lenk.
A jak się okazuje, mimo że budowa trwa już jakiś czas, opinia śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków jest negatywna! - W poniedziałek osobiście spotkałam się w Raciborzu z inwestorem, który przedłożył nam projekt budowy do akceptacji. Rzeczywiście, zakładał on nowoczesny, niemal cały przeszklony obiekt. W mojej opinii nie realizuje on zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dlatego taki nie może powstać - mówi nam Aneta Borowik, śląski wojewódzki konserwator zabytków w Katowicach.

Tłumaczy, że chodzi o wielkość okien. - Zapis w miejscowym planie być może jest dla niektórych enigmatyczny, ale jasny dla nas. Proporcja otworów okiennych do ścian musi nawiązywać do historycznego charakteru rynku - mówi Aneta Borowik. Dodaje, że inwestor został zobowiązany do przedłożenia alternatywnego, "mniej odważnego" projektu. Za dwa tygodnie pochyli się nad nim kolejna rada zabytków.

Mieszkańcy Raciborza mają mieszane uczucia względem budowy na rynku. Narzekają głównie ci, którzy mieszkają po sąsiedzku. - Teraz nic nie będziemy widzieć. Stawiają nam ścianę naprzeciw okien - mówi pani Gertruda, jedna z mieszkanek bloku przy rynku. Ci, którzy mieszkają dalej, ale przyzwyczaili się do zabudowanego tylko z trzech stron rynku, obawiają się, czy aby nie po-wstanie tu jakiś market. A ciekawość podsyca sam inwestor, który niewiele mówi o swojej inwestycji. - To będzie obiekt usługowo-handlowy. Tyle mogę powiedzieć na tę chwilę. Chcielibyśmy skończyć w sierpniu przyszłego roku - tłumaczył nam kilka dni temu inwestor Grzegorz Kampka. A budować chcieli tu też inni. Pierwsza firma, która kilka lat temu odkupiła od miasta działkę za 1,2 mln zł, chciała stawiać hotel, ale nie wyszło.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jo
Ja dalej nie umiem uwierzyć w to, co zaszło, że ten budynek naprawdę tam powstał. To dowód na korupcję rządzących Raciborzem, czy jak? Bo aż tak absurdalna sytuacja powoduje, że nawet logicznie nie umiem wymyślić, co zaszło, że taki budynek powstał w takim miejscu.
W
Wojciech
Trzeba być idiotą (i tu pokłon w stronę magistratu),żeby zgodzić się na budowę kilku kondygnacyjnego molocha w sąsiedztwie zabytkowego kościoła i wyremontowanych po wojnie kamieniczek . Budynek jest już prawie wybudowany, zniszczył całkowicie charakter zabytkowego rynku (pan konserwator zabytków jest albo niedouczony, albo brak mu wyobraźni przestrzennej). Ciekawe jak znanemu raciborskiemu inwestorowi udało się przekonać tych idiotów,że wydali zgodę na Sprzedaż terenu pod tego typu zabudowę i w tym miejscu. Szkoda ,że nie można Was karać więzieniem za złe decyzje. Gratulacje panie prezydencie , wstydzę się że ja i pan jesteśmy Raciborzanami.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie