MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Burzliwe negocjacje posła Litewki z góralami. Meleksy zamiast koni na drodze do Morskiego Oka? Jest przełom w sprawie

Poseł Litewka wybrał się na rozmowy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.
Poseł Litewka wybrał się na rozmowy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Marcin Szkodziński / archiwum fotografa
Waszą tradycją są piękne, góralskie stroje, są te góry, a nie męczenie koni – powiedział podczas burzliwej wymiany zdań z góralami poseł Lewicy Łukasz Litewka. Polityk do Tatrzańskiego Parku Narodowego w zakopiańskich Kuźnicach przybył z interwencją poselską w sprawie alternatywnego sposobu transportowania turystów nad Morskie Oko. W mediach społecznościowych poinformował o rezultatach swojego wyjazdu.

Spis treści

Upadek konia na drodze do Morskiego Oka

Temat koni, które pracują na drodze do Morskiego Oka powraca za każdym razem, gdy któreś ze zwierząt przewróci się na szlaku. Tak też stało się na początku maja br. Internet w jednej chwili obiegło nagranie, na którym widać upadek jednego z koni ciągnących wóz z turystami.

- Było to zwykłe potknięcie — oświadczał za pośrednictwem mediów społecznościowych Władysław Nowobilski, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka z gminy Bukowina Tatrzańska. - Natura niektórych koni jest taka, że jak się przewrócą to leżą nieruchomo. Po lekkim bodźcu zwierzę wstało od razu. Na miejscu były służby parku, które opisały zdarzenia jako nieszkodliwe. Był też lekarz weterynarii, który konia zbadał i jest on zdolny do pracy. Nic mu się nie stało — dodawał.

Meleks zastąpi konia?

W temat koni nad Morskim Okiem zaangażował się poseł Łukasz Litewka. Jeszcze przed swoją karierą polityczną był on znany z niesienia pomocy zwierzętom. Mocno popierał m.in. powstanie schroniska dla bezdomnych zwierząt w Mysłowicach.

- Moja postawa wobec zwierząt nie jest niczym wyjątkowym. Jestem pewien, że takich osób jak ja jest mnóstwo. Mnie jest łatwiej to komunikować i pokazywać te emocje i odczucia, przez to, że ta rozpoznawalność stała się większa. Jak czytam swój profil i komentarze to nie jestem w tym sam i to jest bardzo miłe — mówił Łukasz Litewka.

Poseł zaznaczał, że konie warto zastąpić meleksami. Zainteresował się tematem i dowiedział się, że w 2014 roku odbyły się testy tego środka transportu na popularnej trasie. Media w tamtym czasie informowały, że pojazd był za słaby, jednak Łukasz Litewka zaznacza, że nie jest to prawda.

- Polski producent pojazdów elektrycznych, firma „Melex” wyjechała czterokrotnie na Morskie Oko z turystami. Nie było to więc wtedy większym problemem, a skoro cała technologia poszła do przodu, to teraz nie jest to żaden wyczyn. Nie róbmy z Morskiego Oka Mount Everest. My dzisiaj nie rozmawiamy czy można tylko, czy chcemy — podsumował poseł Lewicy.

Poseł Litewka wybrał się na rozmowy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym

Poseł wystosował pismo do Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN), w którym zaapelował, aby zwierzęta zostały zastąpione przez meleksy. W piątek 17 maja wjazd dorożką na Morskie Oko był niedostępny dla turystów. Miało to związek ze spotkaniem w Parku Tatrzańskim, które dotyczyło dalszej przyszłości koni. W spotkaniu, które odbyło się o godzinie 12.30, udział wzięli: minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, starosta powiatu tatrzańskiego Andrzej Skupień, poseł Łukasz Litewka oraz przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego i Fundacji Viva.

Łukasz Litewka rezultatami swojej wizyty podzielił się w mediach społecznościowych. W poście na Facebooku wypisał szereg ustaleń, które podjął wspólnie z dyrektorem TPN.

- Dyrektor Parku obiecał, że jeszcze w tym miesiącu park uruchomi testy pojazdu elektrycznego. Konie po pokonaniu trasy będą MUSIAŁY odpoczywać 1 godzinę! Przed kolejnym podejściem! Nie będą wystawiane nowe licencje dla kolejnych przewoźników. (…) Od 1 czerwca z wozu na ten moment zostaną „ściągnięte 2 osoby dorosłe (i 2 dzieci)”, czyli z 12 dorosłych na 10, a przy wyższej temperaturze (Park zamontuje czujniki) kolejne 2 dorosłe, czyli łącznie 8 — napisał Łukasz Litewka.

- I tutaj nie napiszę: super! A NARESZCIE, nareszcie przyznano, że konie są przeciążone. Będzie dużo lżej — dodał.

Burzliwa dyskusja posła Litewki z góralami

Polityk przekazał również, że przed spotkaniem z dyrektorem TPN wyszedł do wszystkich 60 przewoźników, z którymi wywiązała się burzliwa wymiana zdań.

- Jeżeli nie będzie koni, to co będzie? – zapytał jeden z górali.

Litewka odparł, że są alternatywy, które można przetestować.

- Ja panowie osobiście chciałem ufundować Meleksa dla was za złotówkę – dodał.

Po tych słowach górale wybuchnęli śmiechem.

- Pan nie słyszy, co pan mówi. Mija się pan w ogóle z celem naszego spotkania, naszej tradycji – zaznaczył jeden z przewoźników.

- Waszą tradycją są piękne, góralskie stroje, są te góry, a nie męczenie koni – skontrował Litewka.

- Jakie męczenie?! To jest zarzut bezpodstawny – odpowiedział posłowi Lewicy przedstawiciel górali.

- Ja wezmę od pana meleksa, a pan weźmie ode mnie 10 koni i będzie je pan utrzymywał. Ale sam pan będzie pracował! – zaproponował jeden z górali, a Litewka przystał na tę propozycję.

- Ja daję 10 koni, biorę Meleksa, tylko Pan osobiście będzie pracował – zaznaczył góral.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni