Były senator wiceministrem odpowiedzialnym za górnictwo. Czy Artur Warzocha ma kompetencje? Ostre spotkanie posłów PiS z Sasinem

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Czy Artur Warzocha zostanie powołany na stanowisko wiceministra aktywów państwowych i pełnomocnika ds. górnictwa?
Czy Artur Warzocha zostanie powołany na stanowisko wiceministra aktywów państwowych i pełnomocnika ds. górnictwa? Krzysztof Kapica
Ważą się losy powołania na stanowisko wiceministra aktywów państwowych i pełnomocnika ds. górnictwa Artura Warzochy, byłego senatora PiS z Częstochowy. Trzeba kogoś powołać na to stanowisko, bo PiS ma wobec górnictwa bardzo restrykcyjne plany. Górnictwo to dziś gorący kartofel. Właśnie zakończyło się spotkanie grupy posłów PiS z wicepremierem Jackiem Sasinem. Z naszych informacji wynika, że było bardzo burzliwe. Podważano kompetencje Warzochy i plan likwidacji kopalń przez wicepremiera.

Prawo i Sprawiedliwość zamierza powołać na stanowisko wiceministra aktywów państwowych i jednocześnie pełnomocnika ds. górnictwa byłego senatora tej partii Artura Warzochę. Czy jest on w stanie wziąć odpowiedzialność za branżę wymagającą wizjonerskich pomysłów, ogromnej wiedzy i wytrzymałości psychicznej. Obecnie pełni funkcję wiceprezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Wicepremier Sasin ogłosi likwidację dwóch kopalń?

Właśnie zakończyło się spotkanie grupy posłów PiS z województwa śląskiego z wicepremierem Sasinem, który jutro ma przyjechać na Śląski i ogłosić ... likwidację dwóch kopalń. To według szefa "Solidarności" w regionu Dominika Kolorza oznacza utratę 40 tys. miejsc pracy.

Z naszych informacji wynika, że posłowie ostro starli się z Sasinem i podważali kompetencje Warzochy. Sprawa jest niezwykle poważna. Związkowcy nie wykluczają protestów. Czują się oszukani przez premiera Mateusza Morawieckiego, który jest posłem ze Śląska, a nie ma odwagi spotkać się z górnikami, o co od dwóch tygodni zabiegają.

Jeśli jutro Sasin przyjedzie na Śląsk z propozycją likwidacyjną, to sam może wyjechać stąd na taczce. Cierpliwość górników jest na wyczerpaniu.

Musisz to wiedzieć

Kim jest Artur Warzocha?

Warzocha ma 50 lat, jest absolwentem Wydziału Pedagogicznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie. Skończył też studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W polityce zaczynał od najniższego szczebla jako rzecznik wpływowego posła PiS z Częstochowy Szymona Giżyńskiego. Był działaczem AWS, a potem PiS.

Najpierw, to informacje nieoficjalne, próbowano usadowić Warzochę w zarządzie województwa śląskiego. Sprawa okazała się zbyt skomplikowana. Od czasu odwołania Adama Gawędy ze stanowiska wiceministra odpowiedzialnego za branżę, odpowiadał za nią dyrektor departamentu górnictwa Jonasz Drabek. Wiadomo jednak było, że to sytuacja przejściowa. Do tej pory tylko Gawęda miał wykształcenie kierunkowe. Jego poprzednik, dziś europoseł Grzegorz Tobiszowski jest socjologiem po Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Czy były wicewojewoda śląski ma kompetencje, by stanąć na czele tak ważnego dla przyszłości regionu sektora? - W ogóle go nie znam. Być może obowiązuje jakieś kryterium niekompetencji - zastanawia się Jerzy Markowski, były wiceminister górnictwa. - Czy on np. był w ogóle w kopalni na dole?

Warzocha jako wicewojewoda, wojewodą był Tomasz Pietrzykowski, odpowiadał za ochronę zdrowia. Nie można mu było wtedy odmówić dobrych chęci i pracowitości. Jako senator poprzedniej kadencji sprzyjał ruchom na rzecz powstania województwa częstochowskiego (sam bez powodzenia zabiegał o stanowisko prezydenta Częstochowy).
Z górnictwem nie miał do tej pory do czynienia, a przecież branżę czeka wyjątkowy okres bardzo trudnych przemian. Nawet jeśli rząd zrezygnuje z tzw. planu Sasina i likwidacji trzech ruchów w kopalni Ruda oraz kopalni Wujek to procesów głębokich zmian i zwolnień powstrzymać się nie da.

- Nie wiem, czy osoba, która bez powodzenia ubiegała się o fotel prezydenta Częstochowy, będzie w stanie udźwignąć ciężar mądrych przekształceń w górnictwie. Taka kandydatura to pomysł typowy dla PiS. Zaletą kandydata jest przynależność do partii - ocenia Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów w rządzie PO. - Poza tym nie wiem, czy zdaje sobie sprawę z fatalnej kondycji spółek górniczych. Chociaż ostatnio portal oko.press wyliczył, że 84 prezesów spółek Skarbu Państwa zarobiło 164 mln zł. Z ich punktu widzenia kondycja nie musi być taka zła - dodaje sarkastycznie posłanka PO.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie