Były właściciel KFI Colloseum odpowie przed sądem za kolejne oszustwo. Miał oszukać kobietę na 600 tys. złotych

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Archiwum DZ
Józef J., były szef KFI Colloseum, znów stanie przed sądem. W przeszłości został skazany za oszustwo na kwotę 430 mln złotych. W lutym został ponownie zatrzymany, a w kwietniu usłyszał zarzut oszustwa na kwotę 600 tys. złotych. Śledczy ustalili, że spółka, której był pełnomocnikiem, przyjęła pieniądze od poszkodowanej i nigdy nie wywiązała się z umowy.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała przeciwko Józefowi J. i Katarzynie L. akt oskarżenia. Oboje odpowiedzą przed Sądem Okręgowym w Gliwicach za popełnienie czterech oszustw, w związku z którymi mieszkanka Zabrza straciła 600 tys. złotych.

Śledczy ustalili, że późniejsza pokrzywdzona w 2014 roku zgłosiła się do spółki, której pełnomocnikiem był J., a prokurentem L. Kobieta zajmowała się sprzedażą wielkoformatowych monitorów LG. Miała problem z wyegzekwowaniem pieniędzy od klientów i tym właśnie mieli zająć się dzisiejsi oskarżeni.

- Przedstawiciele spółki zażądali od pokrzywdzonej wypłaty zaliczki w kwocie 94 tys. złotych na poczet przyszłego wynagrodzenia. Pieniądze miały być zwrócone w przypadku braku skutecznego dochodzenia roszczeń. Spółka nie podjęła jednak żadnych realnych działań w celu wywiązania się z zawartej umowy - informuje prok. Marta Zawada-Dybek z PO w Katowicach.

W kolejnych latach doszło do kolejnych oszustw. W sumie na wspomnianą kwotę 600 tys. złotych.

- Oskarżeni w toku śledztwa nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym - dodaje prok. Zawada-Dybek.

Józef J. został tymczasowo aresztowany, z kolei wobec Katarzyny L. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. złotych.

Nie przeocz

Oboje usłyszeli zarzut oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Józef J. był już skazany za oszustwo na kwotę 430 mln złotych

Józef J. to były szef Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum, który po raz pierwszy został zatrzymany w 2003 roku. Ukrywał się w Izraelu. Jego sprawa dotyczyła oszustwa na kwotę 430 mln złotych z firm należących do Skarbu Państwa: Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego i Polskich Sieci Energetycznych.

Wyrok zapadł po dziesięciu latach. Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał J. na karę sześciu lat więzienia i 720 tys. złotych grzywny, a także naprawienia szkód w wysokości 54 milionów złotych. Biznesmen nigdy nie trafił jednak do zakładu karnego. W czasie procesu spędził kilka lat w areszcie. Pieniędzy również nie zwrócił.

Sprawa Colloseum jest jedną z najbardziej skomplikowanych w historii wymiaru sprawiedliwości na Śląsku. W pierwszej instancji sąd rozpoznawał ją na 177 rozprawach, akta liczyły prawie 250 tomów.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie