Bytom. Koniec z zalewiskami? Miasto zapowiada przebudowę i odciążenie sieci kanalizacji deszczowej

OPRAC.:
Szymon Bijak
Szymon Bijak

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Nie od dziś wiadomo, że intensywne opady deszczu potrafią siać spustoszenie w centrum Bytomia. Niejednokrotnie doprowadziły one do zalania ulic i podtopień terenów. Aby w przyszłości uniknąć kolejnych tego typu zdarzeń, miasto zapowiedziało pzebudowę i odciążenie sieci kanalizacji deszczowej.

Bytom: czas na przebudowę sieci kanalizacji deszczowej. Koniec z zalewiskami w centrum?

W ubiegłym roku - w czerwcu oraz lipcu - ulewy, która przeszły nad Bytomiem zamieniały ul. Piłsudskiego w... rzekę. Zalewało samochody czy piwnice. Nie były to zresztą pierwsze takie sytuacje. Nawałnice sparaliżowały miasto, a strażacy mieli pełne ręce roboty. Dlaczego tak się działo?

Ul. Piłsudskiego to bowiem najniższy punkt w okolicy. Doszło tu do obniżenia (nawet o siedem metrów w stosunku do otaczającego terenu) wskutek działalności górniczej. Ponadto do kanalizacji deszczowej w tym rejonie spływają wody opadowe z obszaru obejmującego około 500 hektarów.

Spływa tu woda nie tylko ze ścisłego Śródmieścia, ale również z oddalonych ulic (m.in. Tarnogórskiej czy Olimpijskiej). Przy intensywnych opadach, sieć nie jest po prostu w stanie "przyjąć" tak ogromnej ilości wody. To wszystko skutkuje podtopieniami i wtedy - jak to żartobliwie określają internauci - Bytom zamienia się w Wenecję.

Nic dziwnego, że w ubiegłym roku władze postanowiły zareagować i coś w tym temacie zmienić. Modernizacja jest niezbędna. Miasto zapowiedziało więc niezbędne inwestycje, aby uniknąć w przyszłości kolejnych tego typu zdarzeń!

- Ulica Piłsudskiego należy do jednej z głównej arterii miejskich, dlatego niezbędne jest nie tylko udrożnienie w tym rejonie kanalizacji deszczowej, ale również przeprowadzenie prac w innych rejonach miasta, aby ją odciążyć. Jest to konieczne, aby nie dochodziło do podtopień, które występują tutaj zwłaszcza wiosną i latem - wyjaśnia prezydent Mariusz Wołosz.

Na zlecenie Urzędu Miejskiego przygotowane zostało szczegółowe opracowanie stworzone przez firmę Retencja.pl. Wskazuje ono jasno na przeciążenie zlewni ul. Piłsudskiego.

- Oczywiście konieczne są jeszcze dalsze prace analityczne, aby sprawdzić rzeczywisty przepływ wód opadowych w tym rejonie, jednak już wiemy, jakie należy podjąć działania, aby w przyszłości zapobiec podtapianiu tej części miasta - nie ma wątpliwości Wojciech Bryś, Naczelnik Wydziału Inżynierii Środowiska Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Nie przeocz

Wiadomo już, że nie da się przeprowadzić tylko jednej, dużej inwestycji. Firma jednak przygotowała dla miasta pewne rozwiązania, które powinny pomóc, np. koncepcja podzielenia całej zlewni dla ul. Piłsudskiego na mniejsze części. Dzięki temu, napływ wód będzie przekierowywany w inny rejon sieci. Być może władze zdecydują się na budowę zbiornika retencyjnego.

W niniejszym opracowaniu wskazuje się także chociażby na modernizację kanalizacji przy ul. Piłkarskiej, przepompowni „Kościuszko” czy zmiany w odprowadzaniu wód opadowych w kierunku stawu Brandka.

Zobacz koniecznie

W ubiegłym roku - co jest istotne dla kolejnych inwestycji - gmina przejęła od Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego infrastrukturę, która służy do odprowadzania wód opadowych i roztopowych. kanalizacji deszczowej i roztopowej.

Umożliwi to m.in. pozyskiwanie środków na inwestycje w budowę i naprawę kanalizacji deszczowej w Bytomiu.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie