Bytom - miasto oszustów?

Bartłomiej Wnuk
Parkometry przyjmują tylko drobne pieniądze
Parkometry przyjmują tylko drobne pieniądze Lucyna Usińska
Udostępnij:
Codziennie, średnio jedna trzecia kierowców, którzy zostawiają swoje samochody w bytomskiej strefie płatnego parkowania, otrzymuje kary w wysokości 30 zł.

Od początku roku, za pozostawienie auta w strefie płatnego parkowania bez ważnego biletu, w Bytomiu ukarano aż 41 tys. osób! Czy to znaczy, że Bytom jest miastem, w którym roi się od oszustów parkingowych? Niekoniecznie. Tak duża liczba wystawionych kar może być również sygnałem, że system płatnego parkowania nie działa prawidłowo, o czym od dawna donosili mieszkańcy.

- Doświadczenie pokazuje, że ta liczba zmniejszy się o około 25 procent, bo mniej więcej tylu ukaranych przedstawia nam ważne bilety, które w czasie kontroli, zamiast za szybą samochodu znalazły się w kieszeniach kierowców - mówi Marcin Michalik inspektor ds. kontroli płatnego parkowania z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Bytomiu.

Liczby mówią jednak same za siebie. Od 1 stycznia do końca maja tego roku, każdego dnia wystawiano średnio 272 30-złotowe kary. To ogromna liczba zważywszy na fakt, iż na bytomską strefę płatnego parkowania składa się w sumie około tysiąca miejsc. Dla porównania w 450-tysięcznym Gdańsku (Bytom ma nieco ponad 180 tys. mieszkańców), gdzie strefa płatnego parkowania obejmuje 1,3 tys. stanowisk parkingowych, od początku roku ukarano "tylko" 15 tys. kierowców. Zarówno w Bytomiu, jak i w Gdańsku oraz w dziesiątkach innych miast w Polsce, w których strefy płatnego parkowania tworzą parkometry, problem tkwi właśnie w tych urządzeniach.

- Według naszej wiedzy, żadne miasto w Polsce nie ma parkometrów, które wydają resztę, a właśnie na to najczęściej skarżą się kierowcy - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka Urzędu Miasta w Bytomiu.

Brak możliwości odzyskania reszty jest najczęstszym powodem wlepiania kar, bo w czasie, kiedy kierowca krąży po okolicznych sklepach prosząc o rozmienienie banknotu, na parkingu pojawia się kontroler, który wkłada za wycieraczkę blankiet z informacją o konieczności uiszczenia karnej opłaty i fotografuje samochód. Do najczęściej karanych "oszustów parkingowych" należą też ci, którzy źle zaplanują czas postoju. Za czas parkowania płaci się bowiem z góry. Karani są również ci, którzy nie wiedzą, że właśnie zaparkowali w strefie płatnego parkowania.

Na Śląsku takiego problemu nie mają Katowice, w których, w przeciwieństwie do Bytomia, nie zrezygnowano z parkingowych.

- W Katowicach nie istnieje problem kar, bo każdy, kto nie ma ważnego biletu parkingowego, jest najpierw wzywany do uiszczenia opłaty. Jeśli nie zapłaci do tygodnia, to nakładana jest kara w wysokości 50 zł - informuje Grzegorz Pawlak z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Katowicach.

Parkometry rozmieniają pieniądze

Gdynia to pierwsze miasto w Polsce, w którym staną parkometry wydające resztę i umożliwiające płacenie banknotami.

O ile tradycyjne kosztują od około 3,5 tys. zł za sztukę, o tyle jedno gdyńskie urządzenie warte jest ok. 30 tys. zł. W Gdyni nie ma strefy płatnego parkowania. Zostanie wprowadzona w wakacje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie