Bytom musi zmienić Program Rewitalizacji. Inaczej gmina straci nawet sto milionów złotych

Patryk OsadnikZaktualizowano 
Konferencja w sprawie aktualizacji GPR-u Hubert Klimek
Bytom zmienia Gminny Program Rewitalizacji. Teraz nacisk zostanie położony na Śródmieście, a urząd czeka na zgłoszenia nowych pomysłów. Uchwalony w poprzedniej kadencji GPR zawiera wiele błędów, a większość zawartych w nim projektów nie będzie mogła zostać zrealizowana. Z tego powodu miasto może stracić nawet jedną czwartą dofinansowania, czyli sto milionów złotych.

Bytom zmienia Gminny Program Rewitalizacji

Gminny Program Rewitalizacji w Bytomiu to w sumie 126 projektów. W przypadku 79 z nich złożone zostały wnioski o dofinansowanie, ale jedynie 49 jest w trakcie realizacji, a zaledwie 5 do tej pory udało się ukończyć w ciągu ostatnich dwóch lat. 15 innych wniosków pozytywnie zaopiniowano do dofinansowania.

W przypadku 47 spośród 126 projektów pomysłodawcy nie starali się nawet o ich realizację, ich wnioski nie zostały jeszcze rozpatrzone lub po prostu wycofali się ze swoich pomysłów.

GPR został uchwalony w 2017 roku. Od tego czasu niewiele z jego założeń udało się zrealizować, a czasu jest coraz mniej, ponieważ pozyskane z Unii Europejskiej pieniądze miasto musi wydać do 2023 roku.

- Wiele rzeczy w ramach GPR-u zostało źle przygotowanych, co sygnalizowaliśmy już wcześniej, kiedy byliśmy w opozycji do ówczesnych władz Bytomia - mówi Mariusz Wołosz, prezydent miasta.

- Już wtedy można było przewidzieć ich efekt, a dziś potwierdzają to dokumenty i badania prowadzone przez fachowców. Mimo to nie załamujemy rąk i chcemy pokazać mieszkańcom, że te pieniądze da się jeszcze uratować - uważa Wołosz.

Jeśli chodzi o same pieniądze, które Bytom ma do wydania w ramach GPR-u, to mowa jest o ponad 400 milionach złotych. Obecnie wszystko wskazuje na to, że jeśli założenia programu nie zostaną zmienione, to miasto może stracić nawet jedną czwartą tej sumy, czyli sto milionów.

W czym leżą problemy GPR-u? Głównie w niedoszacowaniu całego programu oraz chaotycznym podejściu do rewitalizacji Bytomia.

- Wydaje się, że zabrakło tutaj staranności i nadzoru poprzedniego kierownictwa miasta oraz Miejskiego Zarządu Zieleni i Gospodarki Komunalnej - uważa Michał Bieda, wiceprezydent Bytomia.

- Wykonawcy nie chcą podjąć się prac, ponieważ projekty są niedoszacowane i mają wiele błędów formalnych. Poza tym uchwalony w 2017 roku GPR nie obejmuje całych kwartałów miasta, ale pojedyncze miejsca oddalone od siebie o kilka lub kilkanaście kilometrów, co utrudnia pracę przedsiębiorcom - dodaje Bieda.

Warto podkreślić, że część projektów w ramach GPR-u została powierzona jednostkom, które od samego początku nie miały najmniejszych szans na ich realizację, a poza tym już wtedy były zadłużone względem miasta. Ponadto zgodnie z polityką poprzednich władz Bytomia większość twardych inwestycji trafiła w ręce miejskich spółek, zamiast przedsiębiorstw prywatnych, które miały większe szanse na ich realizację.

Sztandarowym przykładem złego przygotowania GPR-u w Bytomiu może być "Rewitalizacja terenów poprzemysłowych dzielnic Szombierki i Łagiewniki w dorzeczu Bytomki".

W tym przypadku postarano się o stworzenie przez Ośrodek Sportu i Rekreacji czterech boisk treningowych. Pomysł wart 30 milionów złotych wymaga teraz zainwestowania na samym początku swojego funkcjonowania kolejnego półtora miliona w sam sprzęt oraz kolejnych dwóch milionów rocznie na utrzymanie boisk. Co więcej, w projekcie zapisano, że boiska przeznaczone są na cele niekomercyjne, więc miasto będzie musiało utrzymywać je przez kolejne pięć lat, nie ponosząc z tego tytułu żadnych zysków finansowych.

Dodatkowo przedstawiciele bytomskich klubów podjęli w dyskusji z obecnymi władzami miasta problemy z dojazdem do zaplanowanych obiektów oraz przeniesieniem tam bazy treningowej. Mimo to projekt jest już w trakcie realizacji i nie uda się przeznaczyć 30 milionów złotych na inne cele.

Nie przegapcie

Problemów z GPR-em jest znacznie więcej.

- Błędy w procesie przeprowadzania zamówień publicznych w poprzednich latach, jakich dopatrzył się Urząd Marszałkowski np. w przypadku projektu na Rozbarku czy pałacu w Miechowicach przekładają się na kary, które przekraczają milion złotych i wynikają z zaniedbań. Ponadto lekkomyślnie traktowano budżet miasta a mianowicie brak kalkulacji kosztów utrzymania projektów przez okres trwałości np. w przypadku boisk w dolinie Bytomki lub w zakładach naprawczych kolei wąskotorowej wiążą się z ogromnymi wydatkami, jakie będzie musiała ponieść gmina w kolejnych latach - zaznacza Bieda.

Rewitalizacja od nowa, czyli aktualizacja GPR-u

Po przeprowadzonym audycie Urząd Miejski w Bytomiu postanowił zaktualizować GPR. Nie da się zmienić istniejących już projektów, bo do tego trzeba by było anulować cały dokument, więc władze Bytomia zdecydowały się na jego aktualizację.

Z GPR-u znikną projekty, które z różnych powodów nie zostały do tej pory zrealizowane, a w wielu przypadkach nie podjęto nawet prób ich realizacji.

W nowej wersji GPR będzie zakładał największy nacisk na rewitalizację Śródmieścia Bytomia. Centralna część miasta ma się znów stać reprezentatywną dzielnicą i wizytówką Bytomia. To tutaj władze chcą przyciągnąć inwestorów i nowych mieszkańców.

- Chcielibyśmy, aby beneficjentami dotacji unijnych finansowanych z Obszaru Strategicznej Interwencji były także podmioty zewnętrzne, na przykład wspólnoty, spółdzielnie mieszkaniowe czy przedsiębiorcy. Musimy zatem rozeznać czy byliby oni zainteresowani na przykład odnową budynków i ich otoczenia, i w jakim zakresie - mówi Bieda.

- Kierunki i cele rozwoju się nie zmieniają, musimy tylko użyć narzędzi przystających do realnych potrzeb i możliwości finansowych - dodaje Stanisław Korman, naczelnik Wydziału Strategii, Funduszy Europejskich i Obsługi Inwestora Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

W związku z tym od 27 maja do 30 czerwca prowadzony będzie nabór nowych przedsięwzięć rewitalizacyjnych do GPR-u. Trzeba je będzie składać na specjalnych formularzach, gdzie znajdzie się opis założeń projektu oraz przybliżony kosztorys. Później zostaną one oszacowane pod względem dopasowania do założeń GPR-u. Pomysły zgodne z wizją rewitalizacji trafią do konsultacji z Urzędem Marszałkowskim, a we wrześniu programem zajmą się radni.

Na początku 2020 roku przeprowadzone zostaną nowe nabory na projekty w ramach GPR-u, które zostaną zrealizowane do 2023 roku.

Zobaczcie koniecznie

Zaskakująca wystawa STOP SMOG w Katowicach

Najciekawsze startupy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach

Wideo

Materiał oryginalny: Bytom musi zmienić Program Rewitalizacji. Inaczej gmina straci nawet sto milionów złotych - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3