Bytom: W Muzeum Górnośląskim spór. Za mało im płacą

Magdalena Nowacka-Goik
W Muzeum Górnośląskim pracownicy chcą podwyżek. Jeśli ich nie dostaną, zapowiadają, że będą ostro protestowali
W Muzeum Górnośląskim pracownicy chcą podwyżek. Jeśli ich nie dostaną, zapowiadają, że będą ostro protestowali arc.
Udostępnij:
Pracownicy Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu chcą wyższych płac. Brak porozumienia z dyrekcją może zakończyć się strajkiem.

W czwartek Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego w Katowicach i jednocześnie szefowa Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, dostała ultimatum od pracowników placówki bytomskiej. Chodzi o podwyżkę płac. Pracownicy wchodzą w spór zbiorowy ze swoją szefową. A to dopiero początek.

Chcą o 1500 złotych więcej. Dostaną 500?

Pierwsze postulaty zostały przedstawione Alicji Knast w połowie sierpnia. Z terminem do połowy września. - Średnia płaca naszych pracowników, a pracuje tu ich 64, to 2200 zł brutto - mówi Anna Wandzik, przewodnicząca związków zawodowych w Muzeum Górnośląskim. - Zażądaliśmy pod-wyższenia wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników o średnio 1500 zł brutto - przedstawia. - Liczyliśmy na jakieś rozmowy z dyrekcją. Zamiast tego mieliśmy najpierw spotkanie z Przemysławem Smyczkiem, dyrektorem Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego, a potem z członkiem zarządu województwa Henrykiem Mercikiem. Obiecywali nam podwyżki w przyszłym roku, najpierw o 300, a potem o 500 złotych brutto. Oczywiście, jeśli przegłosują to radni Sejmiku - dodaje. To pracowników nie zadowoliło. W połowie września otrzymali odpowiedź od dyrekcji, z której wynika, że nic więcej w tej sprawie nie da się zrobić.

- Zrobiłam wszystko, na co pozwalają mi moje kompetencje - wyjaśnia Alicja Knast. - Jestem zobowiązana przez Urząd Marszałkowski do nieprzekroczenia wysokości dotacji podmiotowej w danym roku budżetowym. Uniemożliwia to podniesienie płacy zasadniczej pracownikom przy zachowaniu obecnej liczby zatrudnienia. Restrukturyzacji załogi i zwolnień nie brałam pod uwagę. Zmiany płac na takim poziomie może wprowadzić tylko i wyłącznie organizator - tłumaczy dyrektorka. W piśmie wysłanym do pracowników podaje jeszcze jeden argument - ustalony regulamin wynagrodzeń.

Dali dyrekcji czas do końca września

Pracownicy nie zgadzają się z taką argumentacją, twierdząc, że jest błędna. - Po pierwsze, jesteśmy zażenowani tym, że po pierwszym naszym piśmie nie odbyły się rokowania z organizacją związkową. To powinien zrobić pracodawca, zgodnie z przepisami - mówi szefowa związków. Dodaje także, że widełki w regulaminie są tak szerokie, że ten argument również jest chybiony. Ostateczny termin na działania ze strony dyrekcji oznaczyli na środę, 30 września. Jeśli nic się nie zmieni, szykuje się oficjalny protest w Bytomiu. Mówi się o tym, że niektórzy pracownicy MG czują, że ich placówka traktowana jest jako ta drugiej kategorii. To nie sprzyja dobrej atmosferze w muzeum. A w placówce w Katowicach? - Współpracujemy z kolegami z Bytomia na wielu płaszczyznach i mamy podobne stanowisko w wielu sprawach - mówi dyplomatycznie Joanna Szeligowska ze związków w Muzeum Śląskim.
Na dodatek po przejęciu współfinansowania placówki w Bytomiu przez miasto, nad czym trwają prace, władze Bytomia miałyby wpływ na powołanie dyrektora. Chciałyby sprowadzić tu poprzedniego dyrektora, Dominika Abłamowicza.

Nowe Muzeum Śląskie

W sobotę minęły trzy miesiące od otwarcia nowej siedziby Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nowe Muzeum Śląskie na terenie po kopalni Katowice zostało otwarte 26 czerwca. Od tego czasu odwiedziło je 130 tysięcy osób. Największa była liczba odwiedzających w pierwszych tygodniach od otwarcia, gdy muzeum można było zwiedzać bezpłatnie. Okres ten trwał do 5 sierpnia. W tym czasie placówkę odwiedziło aż 100 tys. osób. Przez kolejne niemal dwa miesiące - już tylko 30 tys. Wkrótce zwiedzających znów może być więcej. W najbliższym czasie MŚ planuje trzy duże wystawy czasowe, zaś w połowie grudnia otwarta zostanie szósta wystawa stała - Galeria śląskiej sztuki sakralnej, na której znajdziemy około 110 eksponatów na ekspozycji zaaranżowanej niczym wnętrza świątyni. LOTA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Księgowy
W świetle tego protestu i petycji zaniesionej przez jakis pracowników do Marszałka Woj, Śląskiego, dziwi mnie, że nikt nie wspomina o dochodach dyrektorki obu muzeów. Kontrakt na siedem lat i łącznie ponad 20 tysięcy pensji... To mocno nieprzyzwoite w stosunku do pozostałych pracowników i nie dziwi, że na czele protestujących u marszałka nie ma Alicji Knast. A moze jednak jej dac podwyżkę i podnieść w ten sposób średnią płace w obu muzeach? Prosty i tani sposób na rozwiązanie problemu. Wstyd, że związki milczą w tej sprawie. Kupieni przez władze i zastraszeni przez dyrektorkę? A taki z niej super menedżer!
s
szszuumm
A ileż to osób w ciągu roku odwiedza to Muzeum? Ile uzyskuje przychodów z tytułu sprzedanych biletów a ile otrzymuje z dotacji? Być może zarobki są takie jakie są, bo Muzeum pracuje tylko dla utrzymania tych stanowisk pracy, a nie dla odwiedzających?? Może trzeba wykazać trochę kreatywności, żeby przyciągnąć zwiedzających to i argument do podwyżki by był?? Nie wiem - może w ramach rzetelności dziennikarskiej warto by było to sprawdzić?
O
Obserwator
W normalnych instytucjach kultury w Polsce dyrektor placówki zarabia co najwyżej czterokrotność najniższego uposażenia. Czyli pani dyrektor powinna mieć 8800 brutto. Tymczasem zarabia ok. 30 tys. Ma kontrakt na 7 lat bez konkursu. Nie dziwię się pracownikom. Każdy powinien dostać 7 tys brutto. To byłoby fair.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie