Bytovia - GKS Jastrzębie 1:2. GKS jak Janosik. Beniaminek wygrywa po dramatycznej końcówce!

Przemysław Drewniak
Po wyjazdowym zwycięstwie z Bytovią GKS Jastrzębie zasługuje na miano rewelacji rundy jesiennej pierwszej ligi
Po wyjazdowym zwycięstwie z Bytovią GKS Jastrzębie zasługuje na miano rewelacji rundy jesiennej pierwszej ligi Lucyna Nenow / Polska Press
W sobotnim meczu 13. kolejki Fortuna 1. Ligi GKS 1962 Jastrzębie pokonał na wyjeździe Bytovię Bytów 2-1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w ostatniej minucie doliczonego czasu gry rezerwowy Adam Żak.

GKS Jastrzębie w swoim pierwszym sezonie w pierwszej lidze pełni rolę Janosika, który zabiera bogatym (zwycięstwa nad Bruk-Betem Termaliką czy GKS-em Katowice), a oddaje "biednym", tracąc punkty z drużynami z dołu tabeli. Tą prawidłowość beniaminek potwierdził w sobotę w Bytowie, gdzie w dramatycznych okolicznościach ograł zajmującą przed tą kolejką trzecie miejsce Bytovię.

Na Kaszubach punktem kulminacyjnym było ostatnie 20 minut meczu. Do 72. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis, ale wtedy strzelanie rozpoczął Kamil Szymura, który wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Dawidzie Gojnym. - To nie była Bytovia, jaką chcielibyśmy oglądać. W pierwszej połowie nie graliśmy agresywnie, a w drugiej nie wykorzystaliśmy sytuacji, po których powinniśmy objąć prowadzenie. To się zemściło - żałował trener gospodarzy, Adrian Stawski.

Jastrzębianie starali się w ostatnim kwadransie utrzymać korzystny rezultat, zaś gospodarze rzucili się do ataku. Sędzia doliczył do drugiej połowy cztery minuty, a Bytovia wykorzystała zmęczenie gości. Podopieczni Adriana Stawskiego doprowadzili do remisu po strzale Michała Jakóbowskiego.

GKS nie załamał się jednak utratą bramki i w ostatniej akcji meczu kompletnie zaskoczył gospodarzy. Wprowadzony na boisko zaledwie dziesięć minut wcześniej Adam Żak skierował piłkę do siatki, zapewniając beniaminkowi zwycięstwo. - Przyjechaliśmy tutaj po komplet punktów. Wiedzieliśmy, że Bytovia ma u siebie problemy i lepiej prezentuje się na wyjazdach. Jesteśmy bardzo zadowoleni i w dobrych nastrojach jedziemy do domu - cieszył się trener Jarosław Skrobacz.

GKS Jastrzębie zrównał się w tabeli ze swoim sobotnim rywalem. Śląski beniaminek potwierdził, że w pierwszej lidze każdy musi się z nim liczyć.

Bytovia Bytów 1-2 GKS 1962 Jastrzębie
Michał Jakóbowski 90' + 3' - Kamil Szymura 72' (k.), Adam Żak 90' + 4'

Bytovia: Andrzej Witan - Jakub Kuzdra, Łukasz Wróbel, Maciej Dampc, Dawid Witkowski - Mateusz Kuzimski, Patryk Burzyński, Bartosz Wolski (68' Maksymilian Hebel), Filip Burkhardt, Michał Jakóbowski - Gracjan Jaroch (61' Kacper Chodyna).

GKS 1962:
Grzegorz Drazik - Dominik Kulawiak, Kacper Kawula, Kamil Szymura, Dawid Gojny - Farid Ali (73' Łukasz Krakowczyk), Bartosz Jaroszek, Maciej Spychała, Patryk Skórecki (54' Krzysztof Gancarczyk), Kamil Jadach - Kamil Adamek (82' Adam Żak).

żółte kartki: Burzyński, Chodyna - Skórecki, Kawula.

sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Polska Mistrzem Świata w siatkówce: Mówi kapitan Michał Kubiak

Polska Mistrzem Świata w siatkówce: Mówi MVP turnieju Bartosz Kurek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie